Rodzina królewska zapłaciła za ugodę z Virginią Giuffre? Książę Andrzej "do dziś nie spłacił ani pensa z milionów"

Książę Andrzej
"The Floor". Pojedynek w kategorii "Friends"
Źródło zdj. gł.: Getty Images Europe
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sprawa księcia Andrzeja znów wraca na pierwsze strony brytyjskich mediów. Według najnowszych doniesień Windsorowie mieli zebrać 12 mln funtów, by sfinansować jego ugodę z Virginią Giuffre. Informator "The Sun" twierdzi, że do dziś były książę nie zwrócił rodzinie ani pensa.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Ile kosztowała ugoda z Virginią Giuffre?
  • Kto zapłacił za ugodę z Virginią Giuffre?
  • Czy książę Andrzej oddał pieniądze za ugodę z Virginią Giuffre?

Ugoda z Virginią Giuffre kosztowała 12 milionów. Kto zapłacił za milczenie?

W lutym 2022 r., w cieniu przygotowań do Platynowego Jubileuszu królowej Elżbiety II, rodzina królewska miała podjąć decyzję o sfinansowaniu ugody księcia Andrzeja z Virginią Giuffre. Celem było zakończenie skandalu, który rzucił cień na monarchię.

Z medialnych ustaleń wynika, że największą część kwoty, około 7 mln funtów, wyłożyła sama królowa Elżbieta II. Kolejne 3 mln miały pochodzić z majątku księcia Filipa. Około 1,5 mln funtów wpłacił ówczesny książę Karol, a resztę dołożyli inni członkowie rodziny.

Źródło cytowane przez "The Sun" twierdzi, że pieniądze te pozwoliły zawrzeć pozasądową ugodę i uniknąć procesu w Stanach Zjednoczonych. Wypłata miała zostać zrealizowana w marcu 2022 r. Dzięki porozumieniu Andrzej nie musiał stawiać się w amerykańskim sądzie, choć konsekwentnie zaprzeczał oskarżeniom.

Andrzej okłamał własną rodzinę co do zakresu swojej relacji z Jeffreyem Epsteinem. Sfinansowali jego ugodę z oskarżycielką Virginią Giuffre, uwierzyli w jego kłamstwa i pomogli mu spróbować zamieść problem pod dywan. Jego własna matka, zmarła królowa, była załamana skandalem. Nie potrafiła jednak odsunąć Andrzeja, który wciąż był jej ukochanym synem. Wiedziała, że to problem, którym po jej śmierci zajmie się Karol - to tylko odsunęło skandal w czasie
- powiedział informator cytowany przez "The Sun".
Książę Andrzej
Książę Andrzej
Źródło zdjęcia: Getty Images Europe

Książę Andrzej nie spłacił nic z tego, co pożyczył?

Brytyjskie media od miesięcy spekulowały, że książę Andrzej przeznaczy środki ze sprzedaży luksusowej posiadłości narciarskiej w szwajcarskim Verbier (wartej ok. 19 mln funtów) na zwrot rodzinnej pożyczki. Problem w tym, że nieruchomość była obciążona wysokim kredytem hipotecznym, przez co - jak twierdzą dziennikarze - realny zysk z transakcji mógł być znikomy.

"O ile wiadomo, do dziś nie spłacił ani pensa z milionów, które pożyczył" - przekazał informator brytyjskiego tabloidu. Według niego Windsorowie mieli uwierzyć zapewnieniom Andrzeja dotyczącym jego relacji z Jeffreyem Epsteinem i liczyć, że ugoda definitywnie zamknie sprawę.

Virginia Giuffre twierdziła, że jako 17-latka została trzykrotnie zmuszona do współżycia z Andrzejem przez Epsteina. Były książę od początku zaprzeczał oskarżeniom i utrzymywał, że nie pamięta, by kiedykolwiek spotkał Giuffre. Ugoda zawierała klauzulę milczenia obowiązującą przez rok. Po jej wygaśnięciu Giuffre wydała książkę, w której opisała swoje doświadczenia.

Według pałacowych źródeł cytowanych przez brytyjską prasę, królowa Elżbieta II miała być głęboko poruszona skalą skandalu, jednak nie zdecydowała się całkowicie odsunąć syna. Sprawa miała zostać "odłożona w czasie", a jej ciężar spadł ostatecznie na króla Karola III.

Książę Andrzej i Virginia Giuffre w 2001 roku
Książę Andrzej i Virginia Giuffre w 2001 roku
Źródło zdjęcia: Page Six, Instagram

Czytaj też: Były książę Andrzej pogrążony przez akta Epsteina? Propozycja trójkąta i tancerka egzotyczna w tle

Autorka/Autor: MO