Nazwisko Sandry Kubickiej w aktach Epsteina. Modelka zabrała głos: "Mogłam stać się jego ofiarą"

Jeffrey Epstein, Sandra Kubicka
Sandra Kubicka o hejcie
W najnowszej transzy odtajnionych dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina pojawiło się nazwisko Sandry Kubickiej. Chodzi o wiadomość e-mail z 2015 roku, w której skompromitowany finansista pytał o polską modelkę. Sama zainteresowana w rozmowie z Wirtualną Polską stanowczo odniosła się do sprawy.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Sandra Kubicka pojawiła się w aktach Epsteina?
  • Co Sandra Kubicka ma wspólnego z Epsteinem?
  • Jak Sandra Kubicka odniosła się do pojawienia się w aktach Epsteina?

Sandra Kubicka znała się z Jeffreyem Epsteinem?

Upublicznione na przełomie 2025 i 2026 roku dokumenty są efektem działań amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, zobligowanego do deklasyfikacji akt na mocy specjalnej ustawy, tzw. Epstein Files Disclosure Act. Do opinii publicznej trafiły tysiące stron korespondencji mailowej, zeznań świadków, ofiar oraz osób trzecich, a także inne materiały archiwalne, które przez lata nie były wykorzystywane jako dowody w postępowaniach sądowych.

Wśród nich znalazł się krótki e-mail wysłany 19 października 2015 roku z adresu powiązanego z Jeffreyem Epsteinem do Faith Kates, właścicielki agencji Next Model Management, która według zeznań niektórych ofiar miała przedstawiać modelki Epsteinowi.

is Sandra Kubicka one of yours, very cute saw her in miami
- brzmi wiadomość.
(tłum. "Czy Sandra Kubicka jest jedną z twoich? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami").

Jak wynika z opublikowanych akt, nazwisko polskiej modelki pojawia się wyłącznie w tym jednym dokumencie. Nie ma żadnych dowodów na to, by doszło do dalszej korespondencji, kontaktu, spotkania czy jakiejkolwiek relacji pomiędzy Sandrą Kubicką a Jeffreyem Epsteinem. Eksperci analizujący ujawnione materiały podkreślają, że w dokumentach znajduje się wiele luźnych wzmianek o osobach, które były jedynie obserwowane z daleka lub wspominane w prywatnych rozmowach Epsteina.

Ujawniony e-mail z 19 października 2015 roku
Ujawniony e-mail z 19 października 2015 roku
Sandra Kubicka
Sandra Kubicka
Źródło: MWMEDIA

Sandra Kubicka odniosła się do sprawy

Sandra Kubicka w rozmowie z Wirtualną Polską jednoznacznie odcięła się od jakichkolwiek związków z Jeffreyem Epsteinem. Modelka nie ukrywa, że samo pojawienie się jej nazwiska w tym kontekście było dla niej wstrząsające.

W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach Zjednoczonych modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netflixie
- powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską.

Słowa Sandry Kubickiej wpisują się w szerszy kontekst interpretowania ujawnionych akt. Śledczy i prawnicy zwracają uwagę, że Epstein przez lata stosował strategię tzw. name-droppingu, powołując się na nazwiska znanych osób, modelek czy ludzi biznesu, często bez ich wiedzy, by budować wrażenie wpływów i wszechobecnych znajomości. Samo pojawienie się nazwiska w korespondencji nie oznacza więc żadnego udziału w jego przestępczej działalności.

Jeffrey Epstein został skazany po raz pierwszy w 2008 roku na Florydzie w wyniku kontrowersyjnej ugody z prokuraturą, a w 2019 roku ponownie aresztowany pod federalnymi zarzutami handlu seksualnego nieletnimi. Zmarł w sierpniu 2019 roku w areszcie, w okolicznościach oficjalnie uznanych za samobójstwo.

Ujawnione obecnie dokumenty mają - zgodnie z deklaracjami władz USA - zamknąć lata spekulacji wokół sprawy Epsteina. Jednocześnie wymagają ostrożnej i rzetelnej interpretacji, by nie stygmatyzować osób, które znalazły się w nich wyłącznie jako przypadkowe nazwiska w cudzej korespondencji.

Jeffrey Epstein, Sandra Kubicka
Jeffrey Epstein, Sandra Kubicka
Źródło: Getty Images/MWMEDIA

Czytaj też: Książę Andrzej stracił wszystkie tytuły! Pałac Buckingham wydał oświadczenie