Kasia Kwiatkowska o przełomowym telefonie z rajskiej plaży i strachu przed parodiowaniem Krystyny Jandy. "Byłam biedna, chłopak mnie rzucił, życie się rozwaliło" [TYLKO U NAS]
Jaka rola uratowała Katarzynę Kwiatkowską z tarapatów?
Katarzyna Kwiatkowska i Anna Karczmarczyk były gościniami "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorki opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z zawodem.
Kwiatkowska zaczęła od "wykopaliskowych" wspomnień, przywołując swój debiut na planie u Andrzeja Wajdy w filmie "Pierścionek z orłem w koronie". I choć nie dostała głównej roli, pięć dni spędzonych w powstańczej charakteryzacji ukształtowało jej miłość do zawodu. Jednak prawdziwy przełom miał nadejść znacznie później – i to w najmniej spodziewanym momencie.
Aktorka opisała moment, w którym jej życie prywatne i zawodowe legło w gruzach. Bez grosza przy duszy, po bolesnym rozstaniu, zdecydowała się na wyjazd do Grecji za ostatnie oszczędności. To właśnie tam odebrała telefon, który zmienił wszystko.
Nie miałam w ogóle pracy, byłam taka biedna, w ogóle chłopak mnie rzucił i wszystko mi się rozwaliło w życiu. I nagle dzwonią z produkcji od Szymona Majewskiego. Powiedzieli, że chcą mnie wziąć do parodiowania Krystyny Jandy. Myślałam, że to będzie jeden odcinekopowiedziała Kasia Kwiatkowska.
Czego obawiała się Kasia Kwiatkowska w Szymon Majewski Show?
Choć propozycja była darem od losu, u Kwiatkowskiej wywołała ona ogromny lęk. Aktorka obawiała się, jak na jej popisy zareaguje środowisko teatralne i sama Krystyna Janda.
Pomyślałam sobie: matko jedyna, przecież ja znam Marysię Seweryn [córkę Krystyny Jandy – przyp. red.], co to będzie, jaki wstyd! Dlaczego akurat to?
Obawy okazały się płonne – parodia stała się hitem, a produkcja szybko postawiła przed aktorką kolejne wyzwania. Zamiast jednego odcinka, Kwiatkowska stała się filarem programu.