- Jak wygląda syn Janusza Rewińskiego?
- Czym zajmuje się syn Janusza Rewińskiego?
- Czego Aleksander Rewiński nigdy nie usłyszał od ojca?
Aleksander Rewiński szczerze o Januszu Rewińskim
W poniedziałek 9 lutego odbyła się oficjalna premiera biografii Janusza Rewińskiego autorstwa Beaty Biały. Książka, która trafiła do księgarń pod koniec stycznia 2026 roku, odsłania zarówno zawodową drogę artysty, jak i jego życie poza kamerami. Na wydarzeniu pojawiło się wielu ludzi świata kultury, ale szczególną uwagę przyciągała obecność syna aktora.
Aleksander Rewiński, dziś ceniony śpiewak operowy, mówił o ojcu z ogromną czułością i spokojem. Podkreślał, że scena była dla Janusza Rewińskiego przestrzenią transformacji — miejscem, gdzie z introwertyka stawał się charyzmatycznym showmanem. Po zejściu ze sceny wracał jednak do swojego świata ciszy i refleksji. Syn aktora nie ukrywał, że z wiekiem coraz mocniej dostrzega podobieństwa między sobą a ojcem, zwłaszcza w podejściu do sztuki i potrzeby samotności.
Myślę, że można by tak powiedzieć, że tata był introwertykiem. Wchodził na scenę, był kimś innym, rozśmieszał publiczność, a potem schodził i znów był w swoim trochę odizolowanym świecie. (...) Tata miał taki zwyczaj, że kiedy wracał z planu filmowego, na przykład latem, w upalny dzień, siadał na ganku i zapalał cygaro. I ten zapach cygara zawsze będzie mi się z nim kojarzył, bo to był jego rytuał- powiedział Aleksander Rewiński w "Dzień Dobry TVN".
Aleksander Rewiński przyznał czego nigdy nie usłyszał od ojca
Aleksander Rewiński od lat konsekwentnie buduje własną karierę muzyczną. Jest absolwentem Wydziału Wokalnego Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie oraz prestiżowego Mozarteum w Salzburgu. Współpracuje z Polską Operą Królewską i występował na zagranicznych scenach w uznanych produkcjach operowych, m.in. dziełach Monteverdiego, Haydna czy Brittena.
Mój tata bardzo podziwiał to, co robię, i akceptował tę drogę, ale obserwował mnie na różnych etapach. Początkowo chciałem rysować i malować, ale nie miałem cierpliwości do rysowania rąk z perspektywy. Okazało się, że moją drogą jest jednak muzyka i w szkole śpiewałem głównie piosenki popowe. Tata bardzo mi kibicował, a kiedy już ukończyłem studia muzyczne, myślę, że dopiero wtedy zrozumiał, jak bardzo nasze zawody są podobne, ale też jak bardzo różnią się w pewnych aspektach- wyznał.
Choć Janusz Rewiński rzadko werbalizował swoje emocje, syn nie ma wątpliwości, że był dla niego ogromnym wsparciem. Aktor uważnie obserwował artystyczne wybory Aleksandra Rewińskiego, kibicował mu i, jak sam przyznał śpiewak, chronił go przed pochopnym wejściem na drogę aktorstwa dramatycznego. Szczególnie zapadł mu w pamięć moment debiutu w warszawskiej Operze Kameralnej w 2017 roku — ostatni występ, który ojciec zobaczył na żywo.
Nie usłyszałem [że jest ze mnie dumny], ale myślę, że był. Na pewno był dumny, bo odradzał mi pójście na Akademię Teatralną i tego nie zrobiłem, więc wiem, że z tego powodu był dumny. Ale oczywiście, gdy występuję na scenie teatru operowego, to wciąż jest zawód aktorski. Ostatni występ, na który tata przyszedł, to był mój debiut w warszawskiej Operze Kameralnej w 2017 r. Wtedy był ze mnie bardzo dumny- powiedział Aleksander Rewiński.
Wspomnienia syna tworzą portret Janusza Rewińskiego zupełnie inny od tego znanego z filmów i seriali. Zapach cygara palonego na ganku po dniu zdjęciowym, letnie wieczory i spokojna obecność — to właśnie te detale, jak podkreśla Aleksander, najlepiej oddają prawdziwą naturę jego ojca.
Czytaj też: Edward Linde-Lubaszenko miał skomplikowane relacje z synem. "Przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie"