Edward Linde-Lubaszenko miał skomplikowane relacje z synem. "Przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie"

Edward Linde-Lubaszenko i Olaf Lubaszenko
"Magda gotuje Internet. Michał Danilczuk wspomniał o relacji z Maffashion [PRZED EMISJĄ W TV]
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje. Wybitny aktor, znany z mocnych, charakterystycznych ról, zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego śmierci potwierdziła Polska Agencja Prasowa, a krótkim, poruszającym wpisem pożegnał go także syn - Olaf Lubaszenko. Odejście artysty przypomniało nie tylko jego dorobek, ale i trudną, pełną pęknięć historię rodzinną, która naznaczyła całe jego życie.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Ile miał lat Edward Linde-Lubaszenko kiedy zmarł?
  • Jakie relacje miał Edward Linde-Lubaszenko z Olafem Lubaszenko?
  • Jak wyglądało dzieciństwo Edwarda Linde-Lubaszenko?
  • Kim jest córka Edwarda Linde-Lubaszenko?

Edward Linde-Lubaszenko miał trudne dzieciństwo

Edward Linde-Lubaszenko wielokrotnie mówił otwarcie, że jego młodość była daleka od beztroski. Dorastał w cieniu wojennych i powojennych traum, w poczuciu osamotnienia i braku stabilności. Część dzieciństwa spędził w domu dziecka, a przez kilkanaście lat żył w przekonaniu, że mężczyzna, z którym mieszkał, jest jego biologicznym ojcem.

Prawda przyszła nagle i późno - dopiero w wieku 18 lat, gdy jako student otrzymał list rozpoczynający się od słów, które na zawsze zmieniły jego postrzeganie świata. Choć nawiązał kontakt z biologicznym ojcem, relacja ta nigdy nie przerodziła się w bliską więź. Aktor przyznawał, że to doświadczenie pozostawiło w nim trwały ślad i wpłynęło na jego zdolność budowania relacji w dorosłym życiu.

Edward Linde-Lubaszenko
Edward Linde-Lubaszenko
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Edward Linde-Lubaszenko miał skomplikowaną relację z synem

Życie rodzinne Edwarda Linde-Lubaszenki było skomplikowane. Czterokrotnie stawał na ślubnym kobiercu, a z pierwszego małżeństwa z Asją Łamtiuginą doczekał się syna Olafa. Gdy chłopiec miał zaledwie trzy lata, rodzina się rozpadła, a kontakt ojca z synem przez długi czas był zerwany.

Relacje Edwarda i Olafa Lubaszenków przez lata należały do wyjątkowo trudnych. Zdarzało się, że publicznie komentowali swoje konflikty, a rodzinne spory trafiały na łamy mediów. Dopiero po czasie udało im się dojść do porozumienia i odbudować więź, choć, jak sugerowali obaj, nie było to łatwe ani oczywiste.

Nie rozmawialiśmy ze sobą od ponad roku. (...)On myśli, że kocham córkę bardziej niż jego. Po prostu córki ojcowie kochają inaczej
- powiedział w 20212 roku Edward Linde-Lubaszengo "Super Expressowi".
Pogodziłem się z synem. Bo to prawda, że przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie. Jedna z gazet przekręciła moją wypowiedź na temat Olafa. On to źle zinterpretował. Niepotrzebnie obraził się na mnie, było to nieporozumienie (...) Jestem dumny, że mój syn zachował się bardzo elegancko i wszystko poszło w niepamięć
 powiedział Edward Linde-Lubaszenko w "Twoim Imperium".

Po śmierci aktora Olaf Lubaszenko opublikował krótki wpis: "Żegnaj, tato". Te dwa słowa stały się symbolem skomplikowanej, ale jednak istniejącej relacji, w której - mimo ran z przeszłości - znalazło się miejsce na pożegnanie.

Edward Linde-Lubaszenko i Olaf Lubaszenko
Edward Linde-Lubaszenko i Olaf Lubaszenko
Źródło zdjęcia: MWMEDIA
Olaf Lubaszenko
Olaf Lubaszenko
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Kim jest córka Edwarda Linde-Lubaszenko?

Choć nazwisko Linde-Lubaszenko najmocniej kojarzy się z Edwardem i Olafem, aktor miał także córkę - Beatę Chyczewską, która również wybrała artystyczną drogę, choć konsekwentnie trzyma się z dala od medialnego zgiełku. Beata Chyczewska jest aktorką, absolwentką specjalności wokalno-aktorskiej krakowskiej PWST, związana zawodowo m.in. z teatrem w Białymstoku. Występowała także w serialach takich jak "Leśniczówka" czy "Korona królów", a dziś prowadzi również warsztaty z autoprezentacji i wystąpień publicznych.

Edward Linde-Lubaszenko mówił o córce z wyraźnym ciepłem, choć bez patosu.

Moja córka żyje na drugim końcu Warszawy. Nie widujemy się codziennie, więc ona jest pewnie zadowolona, bo prowadzi normalne życie rodzinne. Beata pracuje w teatrze w Białymstoku, ma 8-letnią córkę, która chodzi do szkoły, ma męża i to wszystko trzeba jakoś pogodzić. A jeszcze, gdybym ja się zwalił czasami na głowę, to by miała nieźle
- powiedział w rozmowie z "Faktem".

Po śmierci ojca Beata Chyczewska pożegnała go w mediach społecznościowych. Opublikowała czarno-białe zdjęcie Edwarda Linde-Lubaszenki oraz daty jego urodzenia i śmierci, używając jednego, prostego słowa: "Tata". Tym samym dołączyła do brata, Olafa Lubaszenki, który również zdecydował się na bardzo oszczędną, symboliczną formę pożegnania.

Matką Beaty Chyczewskiej była aktorka Beata Paluch czwarta żona Edwarda Linde-Lubaszenki. To właśnie z tego związku pochodzi córka aktora, która - mimo że nie stała się gwiazdą pierwszych stron gazet - wyraźnie przejęła artystyczne geny po rodzicach i kontynuuje je na własnych zasadach.

Czytaj też: Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Aktor miał 86 lat

Autorka/Autor: MO