Piotr Polak i Hubert Miłkowski szczerze o scenach erotycznych na planie. Zmiany są ogromne [TYLKO U NAS]
- Co Hubert Miłkowski i Piotr Polak myślą o koordynatorach scen intymnych?
- Jakie sceny mieli aktorzy?
- Co było dla nich najtrudniejsze w scenach intymnych?
Hubert Miłkowski i Piotr Polak o scenach łóżkowych
Piotr Polak i Hubert Miłkowski byli gośćmi Małgorzaty Czop w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorzy podzielili się swoim doświadczeniem pracy na planie i realizacji scen intymnych.
Obecność koordynatorów intymności na planach filmowych i serialowych staje się w Polsce standardem, jednak funkcja ta pojawiła się w branży stosunkowo niedawno. Hubert Miłkowski przypomniał, że zawód ten funkcjonuje od kilku lat.
Doskonale pamiętam ten moment przełomu, to był chyba przełom 2019 i 2020 roku. Na planie mojego debiutu, serialu W głębi lasu, nie mieliśmy jeszcze wsparcia koordynatora scen intymnych. Taka funkcja pojawiła się dopiero przy Hiacyncie, który był moją drugą lub trzecią produkcją w karierze. Wtedy na własnej skórze poczułem, jak bardzo ten zawód zmienia się na lepsze.powiedział Hubert Miłkowski
Miłkowski dodał, że podczas pracy nad „W głębi lasu” rolę koordynatora naturalnie przejął reżyser Leszek Dawid, który przeprowadził z obsadą odpowiednie próby. Zauważył jednak, że wcześniej na planach filmowych bardzo często brakowało zarówno samej funkcji dedykowanego koordynatora, jak i etapu oswojenia aktorów z trudnym zadaniem przed włączeniem kamer.
Jak Piotr Polak wspomina scenę intymną z Olgą Bołądź?
Piotr Polak opowiedział z kolei o swoich doświadczeniach z filmu „Człowiek z magicznym pudełkiem”, gdzie scenę erotyczną kręcił z Olgą Bołądź. W tamtym okresie temat profesjonalnej koordynacji intymności w Polsce jeszcze nie istniał.
Aktor wspomniał, że na czas kręcenia ujęć wyproszono większość pracowników, zostawiając na planie około pięciu osób (reżysera, operatora, oświetleniowca i dźwiękowca) .Jako absolwent szkoły teatralnej w Krakowie, Polak nie miał wcześniej wielu zajęć z kamerą, przez co sztuki realizowania takich scen musiał uczyć się bezpośrednio w pracy.
Tam główną rolę grała Olga Bołądź. I ona była jedną z jedynych kobiet w tym planie. Bo tam większość facetów kręciła tę scenę. Więc podejrzewam, że dla niej to było trudniejsze
Jak Piotr Polak wspomina scenę intymną w "Piekle kobiet"?
Zupełnie inne realia towarzyszyły Piotrowi Polakowi na planie produkcji "Piekło kobiet", gdzie partnerowała mu Maria Kowalska. Aktorzy mieli zagrać małżeństwo, jednak specyfika pracy sprawiła, że poznali się natychmiast przed wejściem na plan, bez wcześniejszego czasu na zbudowanie relacji.
Ja przyjechałem z innych zdjęć do Łodzi. Poznałem reżyserkę. Właśnie nie było czasu. Poznałem: 'Cześć Marysia, cześć Piotrek. Słuchaj, więc ty ją rzucasz'. I tak w ogóle w tym momencie bardzo jest potrzebny ktoś. My się nie zdążymy poznać, żeby w ogóle ustalić, jaką mamy relacjęopowiadał PolakW tej sytuacji kluczowa okazała się obecność profesjonalnej koordynatorki intymności. Dzięki jej pomocy aktorzy mogli sprawnie i w komfortowych warunkach przeanalizować techniczną stronę ujęcia. -Myśmy szybko przegadali przynajmniej, jak to fizycznie ma być. Ten układ tych ciał i wszystkiego. To nam bardzo pomogło – podsumował aktor, jednoznacznie popierając obecność takich specjalistów przy produkcjach filmowych.