- Gdzie studiowała Helena Englert?
- Dlaczego Helena Englert była uprzywilejowana na studiach?
Helena Englert zdradziła kulisy studiów
Helena Englert wychowała się w środowisku artystycznym, obserwując pracę swoich rodziców od kulis i od najmłodszych lat obcując z teatrem oraz planami filmowymi. Choć sama ma na koncie role i ukończone studia aktorskie, wciąż mierzy się z etykietą "nepo baby". W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan przyznała, że pytania o rodziców przez lata były dla niej nieuniknione, a ich obecność w jej życiu zawodowym budziła wiele emocji - nie zawsze tych pozytywnych.
Aktorka podkreśliła jednak, że sama miała świadomość swojej sytuacji i wynikających z niej konsekwencji. Zaznaczyła, że jej decyzje, także te dotyczące edukacji, były podyktowane chęcią uniknięcia niekomfortowych sytuacji - stąd m.in. zmiana grupy podczas studiów.
Helena Englert przyznała, że miała świadomość uprzywilejowania na Akademii Teatralnej
Najwięcej emocji wzbudził fragment rozmowy dotyczący traktowania Heleny Englert przez grono pedagogiczne. Aktorka nie zaprzeczała, że znane nazwisko dawało jej określone przywileje, których inni studenci mogli nie mieć.
Ja wiem, że będąc w szkole, miałam nad sobą parasol ochronny, bo wiedziałam, że mam pewnego rodzaju spuściznę i że tak naprawdę kontynuuję, że przechodzę z parteru na pierwsze piętro i wiszą tam nazwiska obojga moich rodziców na tablicach absolwentów- przyznała bez ogródek w podcaście "Z bliska"
Dopytywana o to, czy obawiano się wobec niej ostrzejszego traktowania ze względu na pozycję ojca, odpowiedziała ostrożnie, unikając uproszczeń. "To nie działa tak bezpośrednio" - zaznaczyła, odnosząc się do trudnych do uchwycenia mechanizmów funkcjonujących w szkołach teatralnych.
Podkreśliła również, że nie doświadczyła przemocy ani nadużyć, które były udziałem innych studentów.
Biorąc pod uwagę te wszystkie afery w szkołach teatralnych, jest to bardzo trudne do nazwania, te nienamacalne sytuacje, natomiast ja mam takie poczucie, że nie mam prawa się wypowiadać na ich temat właśnie ze względu na to, że mnie nikt metaforycznie ani dosłownie w szkole nie dotknął- wyznała.
Helena Englert podkreśliła, że prawdopodobnie dzięki jej rodzicom nikt na Akademii Teatralnej nie zrobił jej krzywdy. Jak przyznała, jej koledzy i koleżanki nie mieli takiego szczęścia. Aktorka nie zaprzecza przywilejom, ale jednocześnie zaznacza, że ich świadomość wiąże się z odpowiedzialnością i ograniczeniami, o których rzadko mówi się głośno.
Czytaj też: Helena Englert zabrała głos ws. studiów aktorskich. "Ja nie uważam, że to jest potrzebne"
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA