- Jakie wykształcenie ma Helena Englert?
- Jakie zdanie na temat studiów aktorskich w Polsce ma Helena Englert?
- Jakie wspomnienia z Akademią Teatralną ma Helena Englert?
Helena Englert szczerze o pracy w branży aktorskiej. "Wstęp mają tylko ci, którzy mają wykształcenie"
Helena Englert to nazwisko, które w ostatnich tygodniach szturmem podbiło polską branżę mediów. Córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta wydała swój debiutancki singiel pt. "Pani domu" i coraz śmielej uczestniczy w rodzimym show-biznesie.
Młoda aktorka wzięła udział w nagraniach odcinka podcastu Natalii Szymańczyk, w którym poruszyła temat swojej edukacji oraz funkcjonowania branży aktorskiej w Polsce i za granicą. W szczerej rozmowie przyznała, że w naszym kraju dostęp do pracy w teatrach publicznych jest w dużej mierze zarezerwowany dla absolwentów konkretnych szkół, co - jej zdaniem - sztucznie zawęża środowisko.
To jest tak. Wiedzę można nabyć albo poprzez edukację, albo w praktyce. Dla każdego coś dobrego. Za granicą branża wygląda inaczej. U nas, żeby pracować w teatrze publicznym, dostać etat, trzeba mieć ukończoną jakąś szkołę aktorską. A ponieważ są trzy czy tam cztery […], to automatycznie ta branża staje się taka niemalże ekskluzywna. Wstęp mają tylko ci, którzy mają wykształcenie. Jest to nieprawda, znam mnóstwo osób, które pracują w branży, a nie mają wykształcenia- wyznała.
Helena Englert jest przeciwniczką studiów aktorskich? To stwierdzenie padło wprost
W dalszej części rozmowy, Helena Englert przyznała, iż choć zdobywała wiedzę zarówno w Polsce (ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie, jednak nie oddała pracy magisterskiej), jak i za granicą, to formalne studia nie są według niej bezwzględnym warunkiem sukcesu w zawodzie. Aktorka zaznaczyła, że edukacja powinna być przede wszystkim praktyczna i dostosowana do realiów obecnego rynku pracy, zamiast konieczności posiadania pięcioletniego dyplomu.
Ja nie uważam, że to jest potrzebne. Uważam, że akademia teatralna powinna być szkołą zawodową i być dwuletnim kursem, a nie pięcioletnimi studiami magisterskimi. Akademia Teatralna była jedną z najfajniejszych przygód w moim życiu, miałam tam profesorów, którzy dali mi bardzo wiele, nauczyli wielu rzeczy […]. Czy jest to potrzebne i konieczne? Nie- podsumowała w podcaście.
CZYTAJ TEŻ: Kuchnia i gabinet bez bałaganu? "Poukładani" ruszają na ratunek Kasi i Konradowi
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMIEDIA