- O co Olivier Martinez oskarżył Halle Berry?
- Jak Halle Berry skomentowała oskarżenia Oliviera Martineza o przemoc wobec syna?
- Kim jest syn Halle Berry i Oliviera Martineza
- Ile ma lat syn Halle Berry?
- Co wydarzyło się 26 września między Halle Berry a jej synem Maceo?
Olivier Martinez wybiegł z rozprawy
Halle Berry w 2010 roku związała się z francuskim aktorem Olivierem Martinezem, a trzy lata później na świat przyszedł ich jedyny syn - Maceo. Związek nie przetrwał, a para niemal natychmiast rozpoczęła walkę o opiekę nad dzieckiem.
We wrześniu tego roku Olivier Martinez niespodziewanie oskarżył byłą żonę o przemoc domową i znęcanie się nad Maceo. Sprawa trafiła do sądu, a w mediach wybuchł skandal.
We wtorek 20 października w Sądzie Najwyższym Hrabstwa Los Angeles odbyły się kolejne przesłuchania dotyczących zarzutów, jakie Oliver Martinez wysunął wobec byłej żony. Jak donoszą zagraniczne media, w pewnym momencie aktor wybiegł z sali rozpraw i był wyraźnie zdenerwowany.
Podczas rozmowy z adwokatem używał przekleństw, a później obaj gdzie wyszli. Nie wiadomo, dlaczego Olivier Martinez tak się zdenerwował, ponieważ część przesłuchań jest niejawna.
Halle Berry oskarżona o przemoc
Do przemocy miało dojść 26 września. Konflikt między Halle Berry a jej synem wybuchł z powodu gry na goglach VR. Aktorka miała nazwać 12-latka "głupkiem" oraz "idiotą", a następnie się na niego rzucić.
Według wersji Oliviera Martineza Berry złapała syna za szyję i zaczęła dusić, krzycząc: "Kto teraz dominuje?! Kto dominuje?!". Przerażony Maceo po incydencie zadzwonił do ojca z prośbą o pomoc. Chłopiec miał oświadczyć, że jest "straumatyzowany" i nie chce dłużej mieszkać w domu matki.
Według Oliviera Martineza przy wszystkim obecny narzeczony aktorki - Van Hunt, a incydent nie był odosobniony.
Aktorka zaprzeczyła, oświadczając, że tego dnia jedynie bawiła się z synem, a ich przepychanki lekko wymknęły się spod kontroli. Zapewniła, że nie dusiła syna i nie używała wobec niego wulgaryzmów.
W obronie aktorki stanęła także jej 18-letnia córka Nahla Aubry. Chociaż już nie mieszka w domu matki, to zapewniła, że w jej rodzinie nigdy nie dochodziło do awantur, a ona sama nie doświadczyła nigdy żadnej formy przemocy.
"Nigdy nie zaobserwowałam niczego, co wskazywałoby na przemoc w sposobie, w jaki mama się nami opiekowałaNigdy nie widziałam, żeby moja mama uderzyła, spoliczkowała, dusiła, chwytała czy w jakikolwiek inny sposób stosowała przemoc fizyczną wobec Maceo. Nigdy nie widziałam, by kładła dłonie na jego szyi, stosowała chwyt obezwładniający, ograniczała mu oddychanie ani robiła cokolwiek, co choćby w najmniejszym stopniu przypominało wysuwane przeciwko niej oskarżenia" - mówiła.
Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale