- Dlaczego Dominika Ostałowska nie wyszła za mąż?
- Czy Dominika Ostałowska jest otwarta na miłość?
Czy Dominika Ostałowska jest zamknięta na miłość?
W wywiadzie dla Plejady Dominika Ostałowska przyznała, że obecnie znajduje się w szczególnym momencie swojego życia. Po raz pierwszy może skupić się wyłącznie na sobie i, jak podkreśla, jest to dla niej doświadczenie zaskakująco dobre.
Zapytana o zakochiwanie się, odpowiedziała wprost:
"W tej chwili - nie. Po raz pierwszy w życiu mogę poświęcić więcej czasu sobie i jest to dla mnie nowe doświadczenie. Co więcej, zaskakująco przyjemne" - zdradziła.
Jednocześnie aktorka nie zamyka się definitywnie na przyszłość, choć sama przyznaje, że nie jest pewna, czy na tym etapie życia samo pojęcie zakochania jest dla niej adekwatne. Jak tłumaczy, wiara w relację dwóch dojrzałych ludzi nie musi oznaczać potrzeby formalizowania związku.
Nie chcę jednak mówić, że już nigdy się nie zakocham. Tego po prostu nie wiem. Nie jestem też pewna, czy na moim etapie życia to słowo w ogóle jest adekwatne. Wierzę, że spotkanie dwojga dojrzałych ludzi, po różnych osobistych przejściach, może być inspirujące. Na razie jednak nie czuję takiej potrzeby. Być może to "efekt uboczny" pracy, którą wykonałam nad sobą. Nie potrzebuję już "usankcjonowania" swojego istnienia poprzez relację z drugim człowiekiem, a tak chyba bywało- powiedziała Dominika Ostałowska.
Dlaczego Dominika Ostałowska nie zdecydowała się na ślub?
Choć wielu osobom trudno wyobrazić sobie wieloletnie związki bez myśli o ślubie, Dominika Ostałowska podkreśla, że zamążpójście nigdy nie było jej marzeniem. Już jako bardzo młoda kobieta traktowała wizję ślubu raczej w kategoriach estetycznej ciekawostki niż życiowego celu.
"Nigdy poważnie o tym nie myślałam. Miałam poczucie, że w moim przypadku nie byłby to najlepszy pomysł. Trudno było mi to racjonalnie uzasadnić. To była raczej intuicja" - przyznała.
Aktorka wyznała również, że nawet będąc w długoletnich relacjach, konsekwentnie odkładała temat ślubu, nie mówiąc jednak "nie" w sposób ostateczny.
"Znajdowałam różne powody, by odsunąć tę rozmowę w czasie. Mówiłam, że to dużo zachodu, że to nie jest dobry moment, że są ważniejsze sprawy" - zdradziła.
Zapytana o to, czy kiedykolwiek mogłaby zmienić zdanie, odpowiedziała bez wahania, że raczej tego nie przewiduje. Wskazała przy tym na doświadczenia z dzieciństwa oraz obserwacje z życia dorosłego.
Być może ma to związek z tym, że moi rodzice rozwiedli się, kiedy byłam dzieckiem. Przywykłam do obrazu kobiety, która nie ma męża i w niczym jej to nie przeszkadza. Widziałam też, akurat już nie w przypadku moich rodziców, jak bardzo sformalizowanie związku potrafi utrudnić rozstanie. Jednocześnie nie jestem jednak przeciwniczką małżeństwa. Lubię patrzeć na młode pary, na ich radość, piękne limuzyny, którymi jadą do ślubu. Po prostu nie czuję potrzeby przeżywania tego jako uczestniczka. Wystarcza mi rola obserwatorki- wyznała w rozmowie z Michałem Misiorkiem.
Te doświadczenia sprawiły, że Dominika Ostałowska od lat konsekwentnie buduje życie na własnych zasadach, bez potrzeby wpisywania się w tradycyjne schematy. Jak sama podkreśla, daje jej to poczucie spokoju i wewnętrznej wolności, której dziś nie zamieniłaby na żadne społeczne oczekiwania.
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News