Maria Seweryn szczerze o karierze i dorastaniu w cieniu rodziców. "Miałam w sobie dużo niepewności, lęków i wstyd"
- Jak rozwinęła się kariera Marii Seweryn?
- Dlaczego Maria Seweryn miała wątpliwości, że aktorstwo to dobra droga?
- Gdzie pracowała Maria Seweryn?
Maria Seweryn szczerze na temat rozwoju kariery aktorskiej
Córka Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna od początku wiedziała, że łatwe skróty nie są dla niej. W audycji "Wywiad rzeka" Maria Seweryn przyznała, że dojście do poczucia niezależności zajęło jej wiele lat i wymagało odwagi w podejmowaniu decyzji zawodowych. Podkreślała, że nigdy nie zgadzała się na projekty, w które nie wierzyła, ani na pracę motywowaną wyłącznie względami finansowymi.
Powolutku, małymi krokami do tego dochodziłam. Na pewno pomogły mi moje odważne decyzje zawodowe. Nigdy nie zrobiłam nic wbrew sobie. Nigdy nie weszłam w coś, w co nie wierzyłam. Nigdy nie zrobiłam czegoś tylko dla pieniędzy. To mnie ugruntowało- przyznała w radiowej Jedynce
Studia teatralne wspomina jako czas trudny, pełen wewnętrznych rozterek. Nie była to kwestia konfliktów czy naruszonych granic, lecz ciągłe wątpliwości dotyczące wyboru zawodu. Świadomość znanego nazwiska tylko potęgowała presję. Aktorka przyznała, że przez długi czas towarzyszyło jej poczucie konieczności spełniania cudzych oczekiwań, co sprawiało, że zamiast czerpać z doświadczeń, często się "wyłączała".
Nie dlatego że zostałam skrzywdzona, ktoś naruszył moją prywatność czy moje granice, tylko dlatego, że ja się cały czas zastanawiałam, czy na pewno dobrze robię, czy jestem w dobrym miejscu, czy podjęłam dobrą decyzję, czy powinnam być aktorką. Miałam w sobie dużo niepewności, lęków i wstyd. (...) Bardzo długo miałam takie poczucie, że muszę udowodnić, że jestem niezależna, że zasługuję na to, żeby być aktorką, że jestem dobrą aktorką- zdradziła w rozmowie z Remigiuszem Grzelą.
Maria Seweryn zwolniła się z Teatru Powszechnego
Po ukończeniu szkoły teatralnej Maria Seweryn trafiła do zespołu Teatru Powszechnego, jednak szybko zrozumiała, że etatowa praca nie daje jej tego, czego najbardziej potrzebuje. Brak zgody dyrektora teatru na udział w "Hamlecie" w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego stał się momentem przełomowym i impulsem do odejścia. Jak podkreślała w rozmowie radiowej, potrzebowała wolności i decydowania o własnej drodze.
Najlepiej odnalazła się w teatrze offowym, który, choć pozbawiony stabilności finansowej i zaplecza, dawał jej przestrzeń do twórczego ryzyka. Kryzys, improwizacja i ciągłe poszukiwania stały się jej naturalnym środowiskiem. Z perspektywy czasu aktorka zauważa, że pozostawanie poza głównym nurtem było zarówno wyborem, jak i konsekwencją jej artystycznej niezależności.
Ja się tam czułam najlepiej. Off wiąże się z wiecznym kryzysem. Nie ma pieniędzy, nie ma sceny, sali prób. A ja dobrze się czuję w kryzysie. Ja się w tych warunkach bardzo sprawdzałam, bardzo je lubiłam. Czułam w takich warunkach prawdziwą wolność... Teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że czuję, że ja nie byłam dopuszczana do tzw. mainstreamu- wytłumaczyła Maria Seweryn w audycji Polskiego Radia.
Dziś Maria Seweryn coraz częściej mówi o zmianie priorytetów. Wraz z upływem czasu i przekroczeniem pięćdziesiątki zaczęła świadomie zwalniać tempo, dostrzegając, jak wiele umknęło jej w życiu prywatnym. Jak sama przyznała, coraz bardziej interesuje ją samo życie i relacje międzyludzkie - coś, co przez lata intensywnej pracy często schodziło na dalszy plan.
Całe życie jest w ruchu. Zawsze się gdzieś spieszę, chodzę za szybko, szybciej niż inni. Od jakiegoś czasu zmuszam się, by tak nie biec. Zaczął mnie męczyć ten bieg. Nie można przebiec całego życia. Ostatnio bardziej zaczęło mnie interesować życie niż praca. Ono mnie interesuje nie tylko dlatego że widzę, że jest wspaniałe, tylko mnie interesuje, bo po prostu zaczynam rozumieć, jak wiele rzeczy mi umknęło w życiu, w relacjach międzyludzkich. Chciałabym to jeszcze złapać. Skończyłam 50 lat i myślę, że to jest po prostu taki moment, że człowiek zaczyna mieć takie refleksje- podsumowała aktorka.
Czytaj też: Byli najsłynniejszą parą lat 70. Dlaczego Krystyna Janda i Andrzej Seweryn się rozstali?