Były partner Kim Kardashian chwali się relacjami intymnymi z 12,5 tys. kobiet! Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Ray J, Kim Kardashian
Anna Karczmarczyk o traumie po Galeriankach i koordynatorach intymności
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ray J kojarzony jest przede wszystkim z intymną taśmą wideo z Kim Kardashian, która została sfilmowana i upubliczniona niemal 20 lat temu. Amerykański piosenkarz znów szokuje. W podcaście Ray J wyznał, że spał z tysiącami kobiet. W sieci pojawiły się głosy krytyki i reakcje na te przechwałki.
Kluczowe fakty:
  • Kim jest Ray J
  • Z czego znany jest Ray J
  • Czy Ray J był związany z Kim Kardashian

Ray J - kim jest, z czego jest znany?

Ray J, a właściwie William Raymond Norwood Jr., to amerykański piosenkarz R&B, autor tekstów, raper, aktor. Ma sławną siostrę - jest nią piosenkarka Brandy (zdobywczyni nagrody Grammy). Ray J jest kuzynem Snoopa Dogga. W amerykańskim show-biznesie było głośno o związku piosenkarza z celebrytką Kim Kardashian. W 2007 roku upublicznione zostało pornograficzne nagranie wideo pary, które przyniosło im popularność. Przypomnijmy, że wcześniej Kim Kardashian była znana głównie jako asystentka Paris Hilton.

Ray J, Kim Kardashian
Ray J, Kim Kardashian
Źródło zdjęcia: Getty Images

Ray J znów jest na językach ludzi. Niedawno opowiedział o swoich relacjach z wieloma kobietami w podcaście "Funky Friday" prowadzonym przez Cama Newtona. Po tym wyznaniu internauci nie zostawiają na nim suchej nitki.

Były partner Kim Kardashian twierdzi, że spał z 12,5 tys. kobiet

Prowadzący podcast zapytał muzyka o jego wcześniejszą deklarację związaną z relacjami z kobietami. Ray J twierdzi, że spał z około 11,5 tys. kobiet. Gość doprecyzował, że chodziło mu o różne kobiety, a nie ilość intymnych zbliżeń i że chodziło o około 10 tysięcy.

"Dziesięć tysięcy. Myślę, że teraz trochę więcej" - dodał były partner Kim Kardashian.

Ray J dodał w podcaście, że obecnie może pochwalić się ok. 12,5 tys. kochanek.

"Teraz jest to mniej więcej 12,5 tys. Nie chciałem skończyć na dziewięciu tysiącach i kibicowałem sobie, chciałem być na 11. Doszedłem do 10, więc chciałem mieć pewność, że to jest już 'zaliczone'" - tłumaczył.

W sieci, a szczególnie na platformie X, internauci krytykują przechwalanie się Raya J. Większość komentarzy wyśmiewa pomysł, że mógłby liczyć intymne zbliżenia oraz, że traktuje to jak jakieś osiągnięcie.

"Czekaj, on prowadził zapiski wszystkich kobiet, z którymi spał?"; "To jest szalone; Jak to śledziłeś? Masz jakiś notatnik?"; "To ma być jakieś osiągnięcie?" - piszą internauci.

Autorka/Autor: KS