Krzysztof Skiba pogrążony w żałobie. "Była sercem naszej muzycznej rodziny"

Krzysztof Skiba
Takiego wywiadu z Adamem Woronowiczem jeszcze nie wiedzieliście! Po więcej zapraszamy do odcinków "Taskmastera" już tej jesieni
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Od lat Krzysztof Skiba jest liderem zespołu Big Cyc. Grupa wciąż koncertuje, a ich utwory cieszą się sporą popularnością. Niestety niedawno muzycy musieli zmierzyć się z trudną sytuację. Za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowali o śmierci wieloletniej współpracowniczki zespołu.

Zespół Big Cyc przekazał smutne wieści. Nie żyje Katarzyna Kołodziejczyk

Big Cyc to polski rockowy zespół muzyczny założony w 1988 roku. Łódzka grupa zadebiutowała na rynku płytą zatytułowaną " Z partyjnym pozdrowieniem. 12 hitów w stylu lambada hardcore". Od lat piosenki tworzone przez muzyków mają charakter satyryczny i często nawiązują do sytuacji społeczno-politycznej. Właśnie ten powtarzalny sposób opowieści stał się motorem napędowym popularności, dzięki czemu grupa Big Cyc znalazła się nie raz na szczycie list przebojów.

Co więcej, niektóre utwory zespołu na zawsze wpisały się w historię polskiej kultury popularnej ze względu na kultowe seriale takie jak "Daleko od noszy" czy "Świat według Kiepskich".

Niedawno na internetowych profilach zespołu opublikowano oświadczenie, w którym przekazano informację o śmierci ważnej dla muzyków osoby.

Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci naszej wieloletniej tour menagerki Kasi Kołodziejczyk (Niby Kasi). Przez lata z ogromnym zaangażowaniem wspierała zespół, będąc nie tylko profesjonalistką, ale także przyjacielem i ważną częścią naszej muzycznej rodziny. Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci. Kochamy cię Kasiu
- czytamy w oświadczeniu.
Zespół Big Cyc
Zespół Big Cyc
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Krzysztof Skiba przed laty trafił do więzienia!

Krzysztof Skiba od lat jest zaangażowany w sprawy społeczne. Niejednokrotnie za pośrednictwem mediów społecznościowych odnosił się do bieżących tematów, również tych ze sfery politycznej. Mało kto wie, że muzyk przed laty również wstał w kontrze, wówczas do władz komunistycznych. To zaprowadziło go za kratki! O kulisach tego zdarzenia Krzysztof Skiba opowiedział w 2003 roku w artykule opublikowanym na łamach "Wprost".

Gdy przed koncertem Dżemu rozrzuciłem beztrosko ostatnią partię ulotek, dostrzegł mnie ubek zrobiony na hipisa o nazwisku Wesołek. [...] Wyśledzono mnie i wyłuskano z tłumu. Po założeniu podwójnego nelsona przez Wesołka i jego kumpli wylądowałem w hotelu Jarota przylegającym do płyty stadionu, gdzie w punkcie medycznym mieścił się sztab dowodzenia SB
- wspominał.

SPRAWDŹ: Krzysztof Skiba naraził się władzom. 40 lat temu trafił do więzienia!

Autorka/Autor: DK