Anna Dymna szczerze o rozbieranych scenach. "Odmówiłam występu w paru filmach"

Anna Dymna
Kuba Wojewódzki: Anna Dymna o "Znachorze": "Kiedyś się rozpłakałam na scenie, na własnym filmie"
Anna Dymna po latach wróciła do tematu odważnych scen w swojej karierze zawodowej. W szczerej rozmowie w podcaście "WojewódzkiKędzierski" stanowczo odparła zarzuty o wykorzystywanie jej cielesności. "Nie grywałam w filmach z głupkowatym scenariuszem" - podkreśliła.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Dlaczego Anna Dymna odmówiła udziału w kilku filmach?
  • Jakie zdanie na temat pokazywania cielesności w filmach ma Anna Dymna?
  • Jakie słowa Tadeusza Konwickiego zapadły jej w pamięć?

Anna Dymna wspomniała o pokazywaniu cielesności na wielkim ekranie

Nie od dziś wiadomo, że Anna Dymna przed laty uchodziła za jedną z najpiękniejszych aktorek polskiego kina. Jej role w takich produkcjach jak: "Znachor", "Do krwi ostatniej...", "Królowa Bona" czy "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny" na zawsze zapisały się w pamięci widzów.

W najnowszym wywiadzie w ramach podcastu "WojewódzkiKędzierski", legendarna aktorka odpowiedziała na pytanie dotyczące wykorzystywania jej cielesności na wielkim ekranie. Okazuje się, że wielokrotnie odrzucała propozycje, w których nagość nie miała uzasadnienia artystycznego. Dla niej kluczowy był przede wszystkim kontekst i jakość projektu.

Odmówiłam występu w paru filmach, w których kobieta rozbierała się tylko po to, żeby paru facetów więcej go obejrzało. Nie grywałam w filmach z głupkowatym scenariuszem. Ale np. "Dolina Issy" to jeden z najpiękniejszych filmów, w jakich zagrałam. I to, że ja szłam nago tam, czy w "Barbarze Radziwiłłównej...", to co w tym złego?
- wyznała.
Anna Dymna
Anna Dymna
Źródło: MWMEDIA

Anna Dymna na długo zapamiętała słowa cenionego reżysera. Zrozumiała jedno

W dalszej części rozmowy Anna Dymna przywołała mocne słowa reżysera Tadeusza Konwickiego, które dobitnie ukształtowały jej podejście do zawodu.

Jak tak się zachowuje, to niech idzie pracować na pocztę i tam przybijać pieczątki. I tam nikt nie będzie się jej kazał rozbierać
- zacytowała twórcę.

Jednocześnie aktorka jest zdania, że wybrany przez nią zawód wiąże się z przekraczaniem granic i gotowością na różne wyzwania. Według niej, kluczowe jest to, czy dana scena "nie godzi w uczucia".

Jak się jest w szkole teatralnej, to trzeba się zastanowić nad tym, że w końcu stanie się przed możliwością występu w scenie, gdzie trzeba się rozebrać. Jeżeli ona nie godzi w ciebie, w twoje uczucia, jeżeli ona ma sens, to co w tym złego? Jeżeli jesteś młoda i piękna tak, że nie sprawia to ludziom przykrości...?
- podsumowała.
Anna Dymna
Anna Dymna
Źródło: MWQMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Szokujący sekret z przeszłości Anny Dymnej. Bliscy nie mogli dojść do porozumienia