John Porter wraca pamięcią do związku z Anitą Lipnicką. Czy żałuje rozstania? "Mieliśmy wspólne tematy non stop"
- Jak długo byli ze sobą Anita Lipnicka i John Porter?
- Czy Anita Lipnicka i John Porter mają dzieci?
- Jakie relacje łączą dziś Anitę Lipnicką i Johna Portera?
- Jak związek z Anitą Lipnicką wspomina John Porter?
- Co w relacji z Anitą Lipnicką doceniał John Porter?
Połączyła ich pasja do muzyki. Anita Lipnicka i John Porter byli nierozłączni
Historia związku Anity Lipnickiej i Johna Portera rozpoczęła się w 2002 roku, gdy artyści nawiązali współpracę muzyczną. W tym samym roku para wydała album pt. "Nieprzyzwoite piosenki" , który uzyskał status platynowej płyty. Owocne współprace i niekończący się czas w studiu nagraniowym sprawiły, że między muzykami pojawiła się chemia.
On wierzy we mnie i jest to uczucie uskrzydlające. Gdyby nie on, nie wiem, jak potoczyłaby się moja kariera- mówiła Anita Lipnicka na łamach "Pani".
Choć dzieliła ich duża różnica wieku - 25 lat - Anita Lipnicka i John Porter dali sobie szansę. 23 lutego 2006 roku przyszła na świat ich córka Pola.
Po 12 latach nieformalnej relacji para zakończyła swój związek. Obecnie wspólnie wychowują córkę i współtworzą kolejne muzyczne projekty.
Umierałam i myślę, że John też, kiedy nasza relacja gasła. Ta relacja była bardzo mocna, zaowocowała trzema płytami i jednym dzieckiem, które do dziś wychowujemy wspólnie- wyznała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
John Porter wspomniał o relacji z Anitą Lipnicką. Jego słowa mogą wzruszyć
Choć od zakończenia relacji Anity Lipnickiej i Johna Portera minęło ponad 11 lat, temat ich związku regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej. W najnowszym wywiadzie dla magazynu Viva! muzyk ujawnił, że z perspektywy czasu niesamowicie docenia czas spędzony z byłą partnerką. Jego wcześniejsze związki były dla niego trudne z powodu niezrozumienia specyfiki artystycznej codzienności. W przypadku życia z Anitą Lipnicką wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Ich relacja opierała się na nieustannej wymianie myśli i muzycznych emocji, co sprawiało, że doskonale odnajdywali się zarówno na scenie, jak i w codziennym życiu.
Czasami czuję się samotny, a czasami mi dobrze, gdy nie ma nikogo obok mnie. W moich różnych związkach, poza poważniejszymi, najgorsze było, gdy wracałem do domu i musiałem odpowiadać na miliony pytań: "Jak było?", "Co robisz?". To jest problem artystów, którzy żyją z kimś, kto artystą nie jest. Wtedy trudno jest o zrozumienie, bo ci "nie artyści" nie rozumieją procesu. A z drugiej strony, kiedy artysta jest z artystą, jak ja byłem z Anitą [Lipnicką - przyp. red.], mieliśmy wspólne tematy non stop. Wciąż wałkowaliśmy to samo. Fajnie jest znaleźć kogoś, z kim uda się zachować zdrowy rozsądek, znaleźć kompromis. Nazywam to higieną związku- ujawnił.
CZYTAJ TEŻ: Anita Lipnicka szczerze u Wojewódzkiego "Uciekłam przed zespołem, przed sławą, przed wytwórnią"