Agnieszka Grochowska szczerze o wychowaniu synów. "Być może robię im krzywdę"

Agnieszka Grochowska
"Romantyzm oznacza życie pełne spontaniczności". Rozmawiamy z Agnieszką Grochowską
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Agnieszka Grochowska od lat zachwyca widzów na ekranie, ale prywatność konsekwentnie trzyma z dala od medialnego zgiełku. Tym większe poruszenie wywołał jej najnowszy wywiad dla magazynu "Twój Styl", w którym aktorka zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie dotyczące macierzyństwa. Gwiazda opowiedziała o relacji z synami, trosce o ich emocje i o wątpliwościach, które - jak przyznała - coraz częściej pojawiają się w jej myślach.

Agnieszka Grochowska o wychowywaniu dzieci. "Chucham i dmucham na ich emocje"

Agnieszka Grochowska zadebiutowała na ekranie w 2002 roku i szybko stała się jedną z najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia. Choć jej nazwisko regularnie pojawia się w kontekście ważnych ról filmowych i teatralnych, 46-latka rzadko mówi publicznie o życiu osobistym. W mediach społecznościowych próżno szukać rodzinnych zdjęć, a rozmowy o domu i macierzyństwie należą do wyjątków.

W 2004 roku aktorka wyszła za mąż za reżysera Dariusza Gajewskiego, starszego od niej o 15 lat. Para doczekała się dwóch synów - Władysława, urodzonego w 2012 roku, oraz Henryka, który przyszedł na świat cztery lata później. W ostatnich miesiącach kolorową prasę rozgrzewały także zdjęcia paparazzi przedstawiające Grochowską w towarzystwie tajemniczego mężczyzny.

W rozmowie z "Twoim Stylem" aktorka wróciła jednak przede wszystkim do własnych doświadczeń z dzieciństwa i różnic pokoleniowych w podejściu do wychowania.

Pokolenie moich rodziców nie rozmawiało z dziećmi o wielu sprawach, nie zawsze brało pod uwagę nasze zdanie, bo ‘dzieci i ryby głosu nie mają’. Takie były czasy, tak się wtedy wychowywało. Dlatego sama, zapewne chcąc załatać jakąś własną ‘dziurę’, okazuję synom bezwzględny szacunek. Nieustannie z nimi rozmawiam, chucham i dmucham na ich emocje

"Być może trzymam ich w szklarnianych warunkach". Aktorka o macierzyńskich wątpliwościach

W dalszej części wywiadu Agnieszka Grochowska przyznała, że ważnym impulsem do refleksji stała się dla niej praca nad filmem „Brat”. To właśnie wtedy zaczęła zadawać sobie pytania o granice ochrony i o to, czy nadmierna troska nie przynosi skutków odwrotnych do zamierzonych.

Wniosek, który wyciągnęłam z pracy nad ‘Bratem’ jest taki, że być może za bardzo próbuję chronić swoje dzieci, być może trzymam je w szklarnianych warunkach i robię im tym jakąś krzywdę. (...) Może w moich próbach bycia dobrą mamą roztaczam nad synami zbyt dużą opiekę, za bardzo ich w różnych rzeczach wyręczam. A przecież chciałabym wychować ich na sprawczych, silnych ludzi potrafiących poradzić sobie ze światem, który nie zawsze jest miły

Słowa aktorki wybrzmiały wyjątkowo mocno, pokazując, że nawet osoby powszechnie podziwiane zmagają się z niepewnością i pytaniami, na które - podobnie jak "zwykli śmiertelnicy" - muszą znaleźć odpowiedź.

Autorka/Autor: GA