Agata Kulesza o Pani Meliton z "Lalki". "Nie cierpię, nie płaczę, nie umieram" [TYLKO U NAS]

Agata Kulesz
Agata Kulesza o Pani Meliton z "Lalki"
Źródło zdj. gł.: MW Media
W świecie „Lalki” Bolesława Prusa Pani Meliton jest postacią, która widzi więcej niż inni. To ona, operując w cieniu wielkich salonów, staje się „reżyserką losów” i przewodniczką Wokulskiego po niedostępnym dla niego świecie arystokracji. Agata Kulesza, która w nowej ekranizacji nadaje tej bohaterce barw i lekko komediowego sznytu, w rozmowie z tvn.pl przekonuje, że pod maską handlarki sekretów kryje się portret kobiety niezwykle nowoczesnej, która wbrew przeciwnościom losu wybrała niezależność.

Kim jest pani Meliton w "Lalce"?

Agata Kulesza w najnowszej ekranizacji "Lalki" wciela się w panią Meliton. Dla aktorki projekt ten był fascynującą podróżą w głąb kobiecej psychiki tamtej epoki. Choć w filmie nie zawsze mamy wgląd w jej pełną biografię, aktorka budowała rolę na fundamencie literackim.

Lalka
Lalka

Z książki wiemy, że to jest kobieta, która miała złamane serce [...] wpadła w depresję [...] Tymczasem ona wybrała życie, wstała i powiedziała: nie, będę kobietą niezależną i będę kobietą samodzielną – opowiadała Kulesza.

Jej Meliton to postać, która "bardzo szybko łączy kropki" i potrafi zamienić ból w życiowy pragmatyzm. Kiedy dostrzega uczucie Wokulskiego do Izabeli, natychmiast wyczuwa w tym szansę. – Wiedziała, że tutaj będą pieniądze. A to, że się z Wokulskim polubili i mieli wspólne poczucie humoru [...] grali w otwarte karty i Wokulski nie musiał przy pani Meliton udawać kogokolwiek.

To właśnie ten brak pozy sprawił, że ich relacja stała się jednym z ciekawszych punktów filmu.

Co Agata Kulesza myśli o kostiumach w "Lalce"?

Przenosiny do XIX wieku oznaczały dla obsady nie tylko zmianę języka, ale przede wszystkim drastyczną zmianę postawy ciała. Agata Kulesza z uśmiechem zauważa, jak bardzo współczesność rozleniwiła naszą fizyczność.

Agata Kulesza
LALKA
Źródło zdjęcia: materiały promocyjne Gigant Films

W dzisiejszych czasach jesteśmy bardzo niechlujni. Szczególnie po pandemii, kiedy nasze spodnie są na gumkach i nawet nie wiemy, czy tyjemy, czy nie tyjemy – mówiła aktorka.

Kostiumy w nowej „Lalce” stały się dla aktorów ramą, która narzucała dystynkcję. – Ten kostium [...] wymuszał pewną postawę ciała. [...] Wszyscy wydaliśmy się sobie niezwykle eleganccy, wyprostowani, z podniesioną głową. Choć Kulesza zaznacza, że świat ten był pełen pułapek i sztywnych zasad, powrót do estetyki wysokiej klasy był dla niej miłą odmianą.

Co Agacie Kuleszy podoba się w jej roli w "Lalce"?

Mimo że rola Agaty Kuleszy jest, jak sama mówi, "nieduża, ale barwna", aktorka miała okazję obserwować rodzącą się na planie magię między głównymi bohaterami. Choć żałuje, że z Markiem Kondratem nie miała wspólnych scen (zgodnie z książkową niechęcią Rzeckiego do jej postaci), to efekt ich współpracy z Marcinem Dorocińskim głęboko ją poruszył.

Marek Kondrat z Marcinem Dorocińskim stworzyli przepiękny duet, który mnie niezwykle wzruszał. Jakiejś takiej przyjaźni męskiej, jakiegoś takiego świata czułości jednego człowieka do drugiego – powiedziała aktorka.

Agata Kulesz
Agata Kulesz
Źródło zdjęcia: MW Media

Kulesza cieszy się też z odmiany w swoim repertuarze:

Nie cierpię, nie płaczę, nie umieram, nie choruję, tylko jestem ważnym elementem tego całego świata
Autorka/Autor: Małgorzata Czop