Mateusz Damięcki o "Lalce". "Sięgamy po epokowe teksty, by oswoić czas, którego się boimy" [TYLKO U NAS]

Mateusz Damięcki
Mateusz Damięcki o "Lalce"
Źródło zdj. gł.: MWMedia
Czy nowa ekranizacja "Lalki" zdoła udźwignąć ciężar legendy? Mateusz Damięcki, który w nadchodzącej superprodukcji wciela się w postać Kazimierza Starskiego, nie ma wątpliwości: to już nie jest tylko "film roku", ale najbardziej oczekiwany tytuł dekady.
Kluczowe fakty:
  • Kogo zagra Mateusz Damięcki w "Lalce"?
  • Dlaczego warto zobaczyć "Lalkę"?

Mateusz Damięcki jako Starski w "Lalce"

Nowa ekranizacja „Lalki” Bolesława Prusa wyrasta na jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych ostatnich lat. Mateusz Damięcki nie kryje entuzjazmu, ale i powagi, z jaką cała ekipa podeszła do tego projektu. W rozmowie z Małgorzatą Czop przyznaje, że praca nad tak ikonicznym tekstem wymagała odrzucenia powierzchowności.

Maria Dębska i Mateusz Damięcki
LALKA
Źródło zdjęcia: materiały promocyjne Gigant Films

Dla każdego aktora wejście w buty postaci, które wcześniej definiowali giganci polskiego kina, jest momentem próby. Starski to rola, którą w pamięci widzów nierozerwalnie zapisali Roman Wilhelmi i Andrzej Łapicki. Damięcki nie ukrywał, że pytania o tę konfrontację budziły w nim niepokój, dopóki nie padł pierwszy klaps.

Tuż po nakręceniu pierwszej sceny (...) wieczorem przyszedłem do domu i (...) odpaliłem sobie jeszcze raz pana Romana Wilhelmiego z panią Braunek w serialu i zdałem sobie sprawę, że nie jesteśmy ani gorsi, ani lepsi, że to zawsze będzie kwestia gustu
powiedział Mateusz Damięcki

Podkreśla przy tym, że nowa ekipa podeszła do zadania z najwyższym szacunkiem: – Na pewno jesteśmy tak samo uczciwi jak oni wtedy, na pewno zrobiliśmy to z serca.

Po co nam kolejna adaptacja Prusa?

Dlaczego twórcy wracają do "Lalki" właśnie teraz? Zdaniem aktora kluczem jest niepewność jutra, która towarzyszy nam wszystkim. W świecie pełnym geopolitycznych zawirowań, proza Prusa staje się kotwicą.

Odczuwamy jakąś potrzebę, żeby postawić kolejną diagnozę, żeby przyjrzeć się jak w szkiełku temu, co już się wydarzyło, żeby może troszkę przytulić do siebie ten czas, którego się teraz tak boimy, żeby go jakoś okiełznać czy oswoić
mówił aktor
Mateusz Damięcki i Kamila Urzędowska
LALKA
Źródło zdjęcia: materiały promocyjne Gigant Films

Jak dodaje, postać Wokulskiego, który wraca z wojny z pieniędzmi i potrzebą miłości, rezonuje dziś równie mocno, co w XIX wieku. – To jest film o pięknych ludziach w przełomowych momentach.

Czy Starski jest czarnym charakterem?

Choć Starski często postrzegany jest jako czarny charakter, Damięcki stara się go zrozumieć przez pryzmat epoki. Widzi w nim element "bohatera zbiorowego" – arystokracji, która została przez Prusa napisana "grubą krechą".

Czy ja jestem złym bohaterem? Nie sądzę, ja po prostu jestem. On taki był, ten świat taki był. (...) To jest facet, którego jedynym zadaniem jest przegrać pieniądze w karty (...) i podrywać wszystkie kobiety, które mają pieniądze, bo być może (...) będzie można odziedziczyć po nich majątek i być smutnym, bogatym wdowcem
opowiadał Damięcki

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów filmu jest kultowa scena w pociągu, w której Starski flirtuje z Izabelą Łęcką po angielsku. Damięcki wspomina ją jako wyjątkowo klimatyczną

Graliśmy ją w prawdziwym pociągu, zresztą przepięknie wzbogaconym przez scenografię, z prawdziwym ogniem, w pięknym kostiumie, nocą.

Czy nowa wersja tej rozmowy przejdzie do historii tak jak poprzednie? O tym przekonamy się już wkrótce w kinach.

Autorka/Autor: Małgorzata Czop