Choć ma dopiero 16 lat, Henry Tadeusz Farrell - syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella - może pochwalić się majątkiem, o jakim większość nastolatków może tylko marzyć. Dziedzic góralsko-hollywoodzkiej fortuny dorasta w dostatku, ale też w atmosferze miłości i porozumienia między rodzicami, którzy mimo rozstania wciąż tworzą zgrany duet wychowawczy. Trudno uwierzyć, ile wynosi jego majątek.
"Nie, nie, nie załamuj się, nigdy przecież nie jest aż tak źle" - śpiewała młodziutka dziewczynka z uśmiechem, tańcząc w rytm muzyki i emanując radością życia. Dziś wiemy, że to 11-letnia Alicja Bachleda-Curuś, która w 1994 roku wystąpiła na Festiwalu Piosenki Dziecięcej w Częstochowie. Nagraniem sprzed lat podzielono się w sieci — i trudno nie uśmiechnąć się, oglądając tę małą artystkę, która już wtedy czuła się na scenie jak ryba w wodzie.
To było wyjątkowe spotkanie po latach. Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell, którzy poznali się na planie filmu "Ondine" i przez kilka lat tworzyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych polsko-hollywoodzkich par, zostali przyłapani razem podczas rodzinnej kolacji w Malibu. Powód? 16. urodziny ich syna, Henry'ego Tadeusza.
Colin Farrell jest ojcem dwóch synów. Jeden z nich jest owocem związku aktora z Alicją Bachledą-Curuś. Mimo że gwiazdor Hollywood i Polka rozstali się dawno temu, wciąż utrzymują dobre relacje i dzielą się opieką nad dzieckiem. Colin Farrell nigdy nie ukrywał, że ma szczególnie bliską więź z 15-letnim Henrym Tadeuszem. Aktor zabrał nastolatka na galę rozdania nagród Emmy 2025. Ojciec i syn wspólnie zapozowali na czerwonym dywanie.
Alicja Bachleda-Curuś jest mamą nastoletniego syna, który jest owocem jej związku z Colinem Farrellem. Polska aktorka przez długi czas chroniła wizerunek chłopca, ale w 2023 roku cały świat zachwycił się Henrym, gdy towarzyszył tacie na gali Oscarów. Jak się okazało, 16-latek nie mówi w języku polskim, choć to było marzeniem jego mamy. Odwiedza za to Polskę i jest zachwycony spotkaniami z dziadkami.