W 17. odcinku "Szpitala św. Anny" Kaśka leczyła noworodka z postępującą żółtaczką. Lekarka pokłóciła się też z mężem - była bowiem pewna, że ten spotkał się z kochanką przed ich domem! Zyta wraz z ojcem odwiedziła dom rodzinny. Wyprawę przerwało jednak pilne wezwanie do szpitala. Na SOR trafił bowiem mężczyzna z podejrzeniem wyjątkowo zjadliwego nowotworu.
- "Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 17. odcinku? Streszczenie odcinka
- "Szpital św. Anny". Co wydarzyło się u Kaśki?
- "Szpital św. Anny". Co działo się u Zosi?
- "Szpital św. Anny". Co spotkało Zytę?
- "Szpital św. Anny". O czym jest serial? Kiedy emisja?
"Szpital św. Anny", odcinek 17. Kaśka postawiła Bartkowi warunki
Dr Kaśka Hajduk (Joanna Liszowska) znalazła się w trudnej sytuacji. Mąż lekarki niedawno oznajmił jej, że od roku ma romans. Mimo wszystko o poranku Bartek zachowywał się, jak gdyby nigdy nic - przygotował śniadanie i chciał odwieźć dzieci do szkoły. Miarka przebrała się, jednak gdy w obecności Kaśki zaczął odpisywać na otrzymaną chwilę wcześniej wiadomość. Wówczas lekarka wzięła męża na stronę i postawiła mu warunek - nie może korespondować z kochanką w obecności jej lub ich dzieci.
Już po powrocie z wyczerpującego dyżuru na Kaśkę czekało kolejne niemiłe zaskoczenie. Lekarka zobaczyła męża przed domem w towarzystwie pewnej kobiety. Gdy po wejściu do domu Bartek chciał pomóc jej w rozpakowywaniu zakupów, Kaśka wybuchła. Była bowiem przekonana, że właśnie zobaczyła kochankę Bartka! Mąż zapewniał lekarkę, że widziana przez nią kobieta to jedynie znajoma lekarka weterynarii, która przywiozła mu potrzebne leki, jednak ta nie wierzyła jego tłumaczeniom. Oburzona Kaśka i sarkastycznie zaproponowała, by kochanka męża zamieszkała razem z nimi, a dzieci dowiedziały się, że wszyscy będą tworzyć wielką, szczęśliwą rodzinę - razem z Bartkiem i jego kochanką. Świadkiem wybuchu Kaśki była Majka, która wściekła wykrzyczała, że wyprowadza się do sporo starszego chłopaka. Zagroziła też nasłaniem na rodziców nich policji...
"Szpital św. Anny", odcinek 17. Dalsze losy Sandry. Kaśka i Zosia walczyły o pacjentkę i jej córkę.
W szpitalu Kaśka zajmowała się małą Kalinką, córką pochodzącej z Ukrainy i chorującej na stwardnienie rozsiane Sandry. Niestety stan dziecka był poważny. U dziewczynki rozwinęła się żółtaczka i istniało zagrożenie, że uszkodzi ona jej mózg. Kaśka przekazała matce Kalinki przykre wieści, a ta była wyraźnie przerażona. Załamana kobieta wyszła przed szpital, a tam spotkała ją dr Zosia Konecka (Julia Kamińska), która przyjęła ją na SOR jeszcze przed porodem. Lekarka zabrała pacjentkę do środka i próbowała ją uspokoić.
Niestety późniejsze wyniki badań nie wykazały poprawy stanu Kalinki. Dr Hajduk podjęła więc decyzję o transfuzji i przewiezieniu dziecka na OIOM. Wkrótce lekarka mogła przekazać matce Kalinki nieco lepsze wieści - najgorsze było już za nimi. Kaśka pozwoliła Sandrze spędzić nieco czasu z córką, która wciąż musiała przebywać w inkubatorze. Niedługo później na oddziale pojawiła się Zosia, wyraźnie przejęta losem pacjentki i jej dziecka. Konecka zaproponował Sandrze, że pomoże jej wziąć córkę na ręce - kobieta bała się bowiem, że może upuścić dziecko.
"Szpital św. Anny", odcinek 17. Zyta odwiedziła dom rodzinny
Prof. Zytę Orłowicz (Jolanta Fraszyńska) o poranku odwiedził przyrodni brat, Sławek. Mężczyzna miał zabrać ich ojca do ich rodzinnego domu, na którego znalazł się kupiec. Zyta nie uważała jednak podobnej wycieczki za zbyt dobry pomysł, zdecydowała więc, że to ona pojedzie z ojcem. Po dotarciu do domu, w którym dorastała, prof. Orłowicz wyraźnie ogarnęła fala nostalgii. Zyta odwiedziła m.in. swoją starą sypialnię, a w niej znalazła kryjówkę, gdzie przed laty ukryła kolekcję szklanych kulek. W pewnym momencie do pokoju Zyty wszedł nieznany jej mężczyzna. Lekarka była przekonana, że rozmawia z fachowcem, którego przybycie zapowiadał wcześniej jej ojciec. Okazało się jednak, że pan Paweł to potencjalny kupiec zainteresowany ich domem.
Po oględzinach domu mężczyzna stwierdził, że budynek jest w kiepskim stanie. Wprost przyznał też, że najpewniej będzie trzeba go zburzyć. Usłyszawszy te wieści, Zyta opuściła budynek, zaś po wyjściu na zewnątrz wraz z ojcem zaczęła wspominać stare, dobre czasy. Nagle Orłowicz została jednak wezwana do szpitala.
"Szpital św. Anny", odcinek 17. Na SOR trafił mieszkaniec domu pomocy społecznej. Co mu dolegało?
Na szpitalny SOR trafił 55-letni mężczyzna w stanie silnego pobudzenia, który nagle wyskoczył na ulicę i wpadł pod samochód. Pan Andrzej był podopiecznym domu pomocy społecznej. Zosia zleciła badania krwi oraz badanie na obecność alkoholu i narkotyków oraz prześwietlenie nogi i klatki piersiowej mężczyzny. Wkrótce do szpitala przybył pracownik opieki społecznej oraz przyjaciel pana Andrzeja, Wiesiek. Zosia dowiedziała się od opiekuna pacjenta, że ten przez ponad 20 lat był uzależniony od alkoholu i niegdyś żył na ulicy. Mężczyzna od roku żył w trzeźwości, jednak nałóg spowodował u niego marskość wątroby, uszkodzenie trzustki i problemy z sercem.
Badania wykazały u pacjenta złamanie kości piszczelowej oraz stłuczenie żeber. Niestety w pewnym momencie jego stan nagle się pogorszył i mężczyzna stracił wzrok. Zosia zleciła tomografię, która wykazała obecność pokaźnej wielkości guza w mózgu pacjenta. Lekarz, z którym konsultowała się Konecka, podejrzewał glejaka.
"Szpital św. Anny" , odcinek 17. Zyta leczyła pacjenta z podejrzeniem zjadliwego nowotworu
Wkrótce pacjentem zajęła się dr Zyta Orłowicz. Stan mężczyzny stale się pogarszał, wystąpiły zaburzenia mowy, widzenia i silny ból głowy. Na domiar złego w pewnym momencie pan Andrzej dostał ataku padaczki. Onkolożka była zdania, że guz w głowie mężczyzny najpewniej nie jest glejakiem, zleciła jednak rezonans, gdyż potrzebowała dokładniejszego obrazu mózgu.
Rezonans potwierdził podejrzenia Zyty - u pacjenta nie wykryto glejaka, lecz mniej zjadliwego oponiaka. Guz był jednak gigantycznych rozmiarów, Orłowicz zleciła więc natychmiastową operację. O los pana Andrzeja drżał jego przyjaciel Wiesiek. Rozmawiając z mężczyzną, Zyta dowiedziała się, że pacjent ma żonę i córki, z którymi nie kontaktował się od 20 lat. Choć lekarka usłyszała, że bliscy nie będą raczej chcieli odwiedzić mężczyzny, postanowiła zadzwonić do jego żony i poinformować ją o całej sytuacji. Kobieta wyjaśniła jednak lekarce, że ona i jej córki nie chcą znać pacjenta. Ostatecznie operacja pana Andrzeja zakończyła się sukcesem, a Zyta i pan Wiesiek cieszyli się, że pacjent otrzymał od losu drugą szansę. Już po powrocie do domu Orłowicz oznajmiła ojcu, że nie chce, by ten sprzedał ich rodzinny dom. Mężczyzna przystał na jej prośbę.
"Szpital św. Anny". O czym jest serial?
W serialu "Szpital św. Anny" śledzimy losy kobiet pracujących w krakowskim szpitalu. Zyta, Kaśka, Kaja, Marta i Zosia każdego dnia ratują ludzkie życie, a po godzinach mierzą się z osobistymi problemami. Bohaterki serialu są nie tylko współpracowniczkami, ale też przyjaciółkami, które zawsze mogą na siebie liczyć. Serial "Szpital św. Anny" emitowany jest od poniedziałku do środy o 17.55 w TVN. Odcinki można też oglądać na platformie Player.
Autor: Olga Konarzycka
Źródło zdjęcia głównego: x-news