"Szpital św. Anny", odc. 79. Marta próbowała uciec stalkerowi, dyrektor chciał wiedzieć, czy jest ojcem dziecka Darii [STRESZCZENIE]
"Szpital św. Anny", odc. 79. Tomek nie odpuszcza w poszukiwaniach Marty
Tomek (Piotr Nerlewski) nie miał zamiaru dać za wygraną w sprawie poszukiwań Marty - zwłaszcza po tym, jak Kaja powiedziała mu, że widziała buty napastnika, który uprowadził Galicę. Jaworski wiedział, że identyczne miał Makowiec, były narzeczony ratowniczki.
Lekarz odwiedził policjanta zajmującego się sprawą Marty, domagał się, by śledczy zaczęli działać i szukać Piotrka. Argumenty Tomka miały jednak dla policjanta zerową wartość dowodową. Nawet szczegół związany z obuwiem porywacza nie był pomocny - taki model mogło przecież kupić wiele osób.
- Czas działa na jego korzyść. Przed chwilą był z mamą Marty, a jak podjechałem, to wyparował - tłumaczył Jaworski, dodając, że telefon Piotrka jest wyłączony.
Dla policjanta nie były to jednak żadne dowody. W karetce Tomek odebrał telefon od mamy Marty. Kobieta poprosiła, by ten przestał "opowiadać bzdury o Piotrku". Zaznaczyła, że zna go od dziecka i dałaby sobie za niego rękę uciąć. Tomek stanowczo zaznaczył jednak, iż nie darzy Makowca nawet ułamkiem zaufania.
Gdy nieco później Tomek przyjechał do domu, pod blokiem czekał już na niego ojczym. Okazało się, że znajomy haker znalazł niezbity dowód na to, że to Piotrek był stalkerem Marty! Nagle pojawiła się matka Galicy, oznajmiła im, że policja poszukuje Piotrka. Gdy usłyszała o nowym dowodzie, była w szoku.
"Szpital św. Anny", odc. 79. Makowiec nadal więził Martę. Galica była przerażona
Tymczasem w chatce na odludziu Makowiec jak gdyby nigdy nic przygotował dla Marty śniadanie, zapewniając, że ratowniczka nie musi się go bać. Piotrek powiesił na ścianie domu ich wspólne zdjęcia, a nawet... odkupił od dawnego znajomego fotel, w którym niegdyś lubiła siedzieć Marta! Gdy na chwilę wstał z miejsca, Galica zorientowała się, że z kieszeni wypadły mu klucze. Próbowała je chwycić, jednak Piotrek w porę się zorientował.
Chwilę później Makowiec pokazał Marcie niespodziankę, która poważnie ją przeraziła. Mężczyzna wyciągnął z szafy... suknię, w której Galica niegdyś miała go poślubić! Powiedział jej również, iż to, że przyjęła oświadczyny Tomka, bardzo go zdenerwowało. Galica zaczęła płakać, lecz gdy Makowiec zareagował gniewem, próbowała przekonać go, że to jedynie łzy wzruszenia.
"Szpital św. Anny", odc. 79. Zosia pełna obaw. Co dalej z walką o Kalinkę?
Gdy Zosia przyjechała do pracy, odebrała telefon od Filipa. Mąż przypomniał jej o wizycie w banku - ze względu na małą Kalinkę będą przecież potrzebowali większego mieszkania. Podczas dyżuru Konecka wyznała Rogowskiemu, że obawia się telefonu z ośrodka adopcyjnego. Później powiedziała mu zaś o potencjalnym ojcu Kalinki, który niedawno pojawił się w ich życiu. Mirek pocieszył koleżankę, wyjaśniając, że to ona i Filip są rodzicami dziewczynki, a w ośrodku adopcyjnym z pewnością uznają, iż to właśnie oni są najlepszymi możliwymi opiekunami dla dziecka.
Po dyżurze Zosia zadzwoniła do Filipa, prosząc, by ten wkrótce był gotowy do wyjazdu. Zaznaczyła, że rodzina powinna mieć dom. Była już pewna, że niezależnie od wyników badań DNA, będą walczyć o Kalinkę.
"Szpital św. Anny", odc. 79. Jakie przypadki medyczne zobaczyliśmy w odcinku?
W szpitalu Zosia zajmowała się osłabionym 12-latkiem. Lekarka podejrzewała zatrucie grzybami, które według matki chłopca mógł mu podać jego ojciec, a jej były mąż. Wkrótce okazało się, że mężczyzna sam również jest w złym stanie. Ostatecznie wyszło na jaw, że zarówno chłopiec, jak i jego syn zatruli się jadem kiełbasianym, a przyczyną były przygotowane przez kobietę przetwory.
Daria Bursztyn zajmowała się zaś pacjentką z obfitym krwawieniem. Lekarka podejrzewała, że kobieta niedawno mogła być w ciąży i choć ona się tego wypierała, USG potwierdziło wersję Darii. Okazało się, że w czasie gdy pacjentka miała przerwę w związku z mężem, zaszła w ciążę z innym i poroniła. Później wyszło też na jaw, że kobieta choruje na nowotwór - kosmówczaka.
"Szpital św. Anny". Daria Bursztyn spotkała się z dyrektorem. Miał do niej prośbę
Tego dnia ciąża mocno dawała się Darii we znaki - lekarka nieustannie zmagała się z mdłościami. Jak uświadomiła jej szpitalna położna, Bursztyn kiedyś sama radziła ciężarnym, by wzięły 3 wdechy, zajęły się pracą i "nie cackały", twierdząc, iż ciąża to nie choroba. Teraz wiedziała już, że każda kobieta przechodzi ją inaczej.
Nieco później Daria udała się do bufetu, by kupić polecony przez położną napar na mdłości. Tam spotkała dyrektora Wrońskiego. Krzysztof chciał wiedzieć, czy to on jest ojcem dziecka i poprosił Darię o zrobienie testów DNA, wręczając jej swoją próbkę. Gdy wróciła do domu, mieszkająca z nią matka z radością oznajmiła, iż zakupiła ekspres do kawy. Aromat naparu zdecydowanie nie poprawił samopoczucia ginekolożki...
"Szpital św. Anny", odc. 79. Marta próbowała uciec stalkerowi!
Więziona przez Makowca Marta nadal walczyła o przetrwanie. W pewnym momencie zaproponowała, że ugotuje Piotrkowi obiad - gulasz i jego ulubioną surówkę. Gdy później mężczyzna pojechał na zakupy, Galica postanowiła wykorzystać okazję i podjęła próbę ucieczki. Marcie udało się rozwiązać węzły, którymi Makowiec skrępował jej ręce i nogi. Gdy zaś próby otwarcia, a później wyważenia drzwi nie przyniosły efektów, Galica chwyciła za stołek i wybiła szybę.
Marcie udało się uciec z domku! Niestety ratowniczka nie cieszyła się wolnością zbyt długo... Nagle na leśnej drodze wypatrzyła jadący samochód. Zaczęła krzyczeć, wzywać pomocy. Gdy wóz się zatrzymał, okazało się, że jechał nim... Makowiec! Mężczyzna błyskawicznie chwycił Martę i wciągnął ją do samochodu. Był wściekły...
Jak dalej potoczą się losy Marty? Czy ratowniczce uda się uwolnić od stalkera? A może policja ją odnajdzie? Dowiecie się, oglądając 3. sezon "Szpitala św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN.
Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Źródło zdjęcia głównego: kadr z serialu