"Szpital św. Anny", odc. 80. Kaśka i Zyta pogodziły się, Kaja wyszła ze szpitala, a Tomek ruszył na spotkanie z Makowcem! [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 80. Zyta i Kaja
"Szpital św. Anny", odc. 80. Zyta i Kaśka pogodziły się
Co wydarzyło się w 80. odcinku "Szpitala św. Anny"? Kaja wyszła ze szpitala, jednak niespodziewanie wróciła do placówki. Kaśka i Zyta w końcu zakopały topór wojenny. Tomek odbył nieprzyjemną rozmowę z rodzicami Marty, którzy nadal mu nie ufali. W przypływie gniewu skontaktował się z Makowcem, który później zgodził się na spotkanie...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 80. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 3. sezon serialu?

"Szpital św. Anny", odc. 80. Rodzice Marty nie ufają Tomkowi. Jaworski nie wytrzymał

Tomek (Piotr Nerlewski) spędził noc w mieszkaniu Marty, z nadzieją, że jego ukochana wróci. Nagle w mieszkaniu zjawili się rodzice Marty. Matka Galicy nadal nie dowierzała, że Piotrek, którego znali całe życie, uprowadził ich córkę. Wspomniała o tym, jak matka mężczyzny opowiedziała im o niedawnym napadzie wściekłości syna, podczas którego ten porąbał siekierą rodzinną drewutnię. Wydarzyło się to tego samego dnia, gdy dowiedział się o zaręczynach Marty...

Rozmowa z rodzicami Galicy nie należała do najprzyjemniejszych. Ojciec ratowniczki otwarcie stwierdził, że przy Piotrku jego córka była inna, a teraz nawet nie powiedziała im o zaręczynach. Tomek nie wytrzymał, wyjaśnił, że Marta bała się ich reakcji. Nagle rodzice Marty wspomnieli o oszustwach jego ojczyma - skoro mieli być rodziną, nie chcieli udawać, że nic się nie stało.

Tomek zaznaczył, że nigdy nie skrzywdziłby Marty, rodzice ratowniczki nie widzieli jednak powodu, żeby mu zaufać. Nie pomogła nawet jego deklaracja, że kocha ich córkę.

- Teraz kochasz, a potem? Wasze słowa są nic nie warte - rzucił ojciec Marty.

- Wiecie co? Gdybyście pozwolili decydować Marcie o samej sobie, to może tego wszystkiego by nie było - odparł Tomek.

"Szpital św. Anny", odc. 80. Tomek narazi się policji? Wszystko przez jedną wiadomość
"Szpital św. Anny", odc. 80. Tomek narazi się policji? Wszystko przez jedną wiadomość
Źródło: kadr z serialu

- To znaczy co? To naza wina, że Piotrek ją porwał? - kontynuował dyskusję ojciec Galicy.

- Nie, ja tego nie powiedziałem. Ale też nie odpowiadam za to, co zrobił mój ojczym - odpowiedział Jaworski, po czym wyszedł.

"Szpital św. Anny". Jakie przypadki medyczne zobaczyliśmy w 80. odcinku?

Kaśka (Joanna Liszowska) próbowała pomóc przywiezionej na SOR, osłabionej 9-latkę po utracie przytomności, u której pojawiły się tiki. Towarzyszyła jej opiekunka z rodziny zastępczej. Wkrótce na SOR trafiła więźniarka z raną kłutą. Okazało się, że była to matka dziewczynki! Kobieta, próbując uporać się z długami pozostawionymi przez męża, okradła szefową i trafiła za kratki. Córka była zaś przekonana, że wyjechała do Anglii. Ostatecznie wyszło na jaw, że 9-latka jakiś czas temu przeszła anginę, a po chorobie jej układ odpornościowy nie działał prawidłowo. Matką dziecka zajmowała się Zyta. Podczas operacji usunięcia noża, znaleziono u niej guza.

"Szpital św. Anny". Kaja wyszła ze szpitala, jednak szybko wróciła. Co się stało?

Zychowicz (Rafał Dziwisz) po analizie wyników Kai (Ada Szczepaniak) orzekł, że lekarka może opuścić szpital. Gdy ta zapytała o możliwość powrotu do pracy, zalecił jej jednak odpoczynek. Wkrótce na oddziale zjawił się Wojtek. Chciał wręczyć Kai trochę owoców, jednak ubiegł go... Kajetan, który wcześniej odwiedził lekarkę. Ta informacja wyraźnie nie spodobała się Fidorowi.

Fidor zaproponował, że odwiezie Kaję do domu, jednak ta odmówiła - była już umówiona z Zytą. Piotrowska podziękowała Wojtkowi za uratowanie jej życia i opiekę nad Grześkiem. Wiedziała też, że muszą porozmawiać o tym, co jest między nimi. Zaznaczyła jednak, że na razie myśli tylko o zaginionej przyjaciółce.

"Szpital św. Anny", odc. 80. Wojtek Fidor
"Szpital św. Anny", odc. 80. Wojtek Fidor
Źródło: kadr z serialu

Nagle Wojtek dostał wezwanie. Wkrótce okazało się, że chodzi o ojca Marty, który bardzo źle się poczuł. Galica został przewieziony do szpitala, a jego stan był poważny. Rogowski (Rafał Kosecki) początkowo podejrzewał zator płucny. Gdy zauważył u pacjenta krwawy kaszel, kazał powiadomić blok. Okazało się, że mężczyzna ma krwiaka opłucnej lewostronnej i konieczna będzie operacja.

Gdy Zyta odebrała Kaję ze szpitala, zwróciła uwagę na kosz owoców od Kajetana. Orłowicz była przekonana, że nie był to nic nie znaczący gest, jej przyjaciółka nadal myślała jednak tylko o Marcie. Chwilę później Wojtek powiadomił ją o stanie ojca Galicy. Kaja błyskawicznie ruszyła na kardiologię. Chciała pomóc, jednak Zychowicz uznał, że to za wcześnie, by wróciła do pracy. Piotrowska próbowała pocieszyć zrozpaczoną matkę Marty. Była przekonana, że operacja się uda, a Marta odnajdzie się cała i zdrowa. Galica podziękowała Kai za próbę uratowania życia jej córce. Podkreśliła, jak wielkie szczęście ma Marta, mając takie przyjaciółki.

"Szpital św. Anny", odc. 80. Zyta i Kaja
"Szpital św. Anny", odc. 80. Zyta i Kaja
Źródło: x-news

"Szpital św. Anny", odc. 80. Zyta i Kaśka pogodziły się

Gdy nieco później Zyta i Kaśka razem obserwowały rozmowę swoich pacjentek, matki i córki, postanowiły w końcu zakopać topór wojenny. Orłowicz przeprosiła przyjaciółkę, za to, co powiedziała w obecności Maćka. Kaśka zaś przyznała, że zareagowała na wszystko przesadnie. Zyta jednak uznała, iż jej się należało. Przyjaciółki przytuliły się na pojednanie, a chwilę później dołączyła do nich Kaja. Piotrowska przekazała lekarkom, że Tomek z niewiadomych przyczyn nie odbiera telefonu. Poinformowała również, iż operacja ojca Marty zakończyła się pomyślnie.

"Szpital św. Anny", odc. 80. Tomek nie wytrzymał i skontaktował się z Makowcem!

Po rozmowie z rodzicami Marty Tomek był wściekły. Zadzwonił do Makowca - powiedział, że wie, iż to on stoi za porwaniem Marty. Zagroził, że go dopadnie, a jeśli skrzywdzi Galicę, on odpłaci mu tym samym. Niespodziewanie Piotrek wysłał mu wiadomość, twierdząc, że on i Marta kochają się i są szczęśliwi. Jaworski błyskawicznie ruszył na policję.

Funkcjonariusz nie był zadowolony z faktu, że Tomek postanowił działać na własną rękę. Wiadomość od Makowca niestety nie umożliwiła też namierzenia jego telefonu. Śledczy uważał jednak, że Piotrek jest zbyt pewny siebie i kontaktując się z Tomkiem, popełnił błąd. Mógł więc popełnić kolejny. Policjant chciał, aby Jaworski kontynuował rozmowę z Makowcem - tym razem pod nadzorem policji. Udało się nawiązać kontakt z porywaczem Marty, mężczyzna nie miał jednak zamiaru dopuścić ratowniczki do rozmowy.

Gdy nagle rozmowa się urwała, Tomek nie wytrzymał. Rzucił się w kierunku komputera i nagrał wiadomość głosową, próbując namówić Piotrka na spotkanie twarzą w twarz. Policjant był wściekły, jednak Makowiec po raz kolejny odpowiedział. Zaproponował Tomkowi spotkanie, bez policji.

"Szpital św. Anny", odc. 80. Tomek ruszył na spotkanie z porywaczem Marty!

Wkrótce Tomek przyjechał do lasu, w miejsce, gdzie pokierował go Makowiec. Lekarz był w stałym kontakcie z policją. Choć polecano mu, by pozostał w samochodzie na czas sprawdzenia terenu, Jaworski po raz kolejny nie posłuchał śledczych. Gdy Makowiec w kolejnej wiadomości kazał mu iść do lasu, Tomek pospiesznie opuścił samochód.

Będąc na zewnątrz, zaczął wołać Piotrka, nazywał go tchórzem, zachęcał, by załatwili wszystko jak mężczyźni. Makowiec jednak się nie pokazał. Nagle Tomek otrzymał kolejną wiadomość - emotikonę przedstawiającą środkowy palec. Piotrek nadal z nim pogrywał.

Czy Tomkowi uda się odnaleźć Martę? A może Makowiec popełni kolejny błąd? Dowiecie się, oglądając 3. sezon "Szpitala św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN.

Przeczytaj więcej