- Jak stylistka Iwona Sasin oceniła suknię ślubną Julii Scorupco-Czerkawski?
- Co na temat kreacji ślubnej córki Izabelli Scorupco powiedziała ekspertka modowa?
- Jak wyglądała suknia ślubna Julii Scorupco-Czerkawski na ślubie w plenerze?
- Jaki błąd według stylistki pojawił się w ślubnej stylizacji Julii Scorupco?
Jak wyglądała suknia Julii Scorupco-Czerkawski?
Zdaniem stylistki Iwony Sasin kreacja Julii Scorupco-Czerkawski doskonale wpisała się w plenerową scenerię pośród okazałych drzew. Wybór delikatnej koronki, tiulu, długiego welonu oraz kroju w literę A był niezwykle trafiony i nadał pannie młodej poetyckiego charakteru. Jak podkreśla ekspertka, ta suknia nie walczy o miano "sukni stulecia" jak legendarne kreacje Grace Kelly czy Kate Middleton, lecz buduje wokół kobiety miękki, baśniowy świat.
Ta kreacja nie próbuje być "suknią stulecia" i nie chce konkurować z panną młodą. Ma stworzyć wokół niej romantyczny świat. A ponieważ ceremonia odbywała się pod koronami wielkich drzew, wybór delikatnej koronki, tiulu, długiego welonu i miękkiej linii A jest niemal intuicyjny- podkreśliła w rozmowie z Plotkiem.
Kluczową rolę w zachowaniu odpowiedniej proporcji odegrała sama konstrukcja stroju. Gorset zaznaczył i uporządkował sylwetkę, gwarantując, że stylizacja nie rozpłynęła się w "romantycznej mgle". Ażurowa koronka tworzyła lekką warstwę pracującą z ciałem, przepuszczającą światło przy dekolcie oraz ramionach. Rozpuszczone, proste włosy oraz subtelny kwiatowy motyw dopełniły obrazu kobiecości bliskiej naturze.
Nie wygląda ona jak ciężka, sztywna dekoracja naszyta na suknię, tylko jak warstwa, która pracuje razem z ciałem. I to jest bardzo istotne. Koronka, szczególnie ta drobna i ażurowa, działa inaczej niż gładka satyna czy ciężki brokat. Przepuszcza światło, tworzy półprzezroczystości, daje skórze możliwość "przebicia się" przez materiał. Dzięki temu sylwetka nie jest zamknięta w jednolitej białej bryle. Widać to szczególnie dobrze przy dekolcie i ramionach- podkreśliła.
Iwona Sasin o nadmiarze akcentów i ponadczasowości
Mimo wielu zachwytów Iwona Sasin zauważyła, że w stylizacji Julii Scorupco-Czerkawski można by dostrzec pewien przesyt akcentów. Nagromadzenie koronki, gorsetu, miękkich tiulowych szarf, długiego welonu, trenu oraz kwiatowej symboliki stworzyło historię aż zbyt kompletną. W ocenie ekspertki szczególną uwagę zwracają tiulowe szarfy na ramionach - gdyby z nich zrezygnowano, suknia mogłaby zyskać na jeszcze większym wyrafinowaniu.
Ta suknia momentami ma o jeden romantyczny element za dużo. Koronka, gorset, tiulowe szarfy, długi welon, tren, rozpuszczone włosy i jeszcze kwiatowy charakter całej stylizacji tworzą bardzo kompletną historię. Może nawet zbyt kompletną. (...) Najbardziej zastanawiają mnie właśnie te miękkie szarfy przy ramionach. Są bardzo efektowne, ale gdyby ich nie było, suknia mogłaby stać się bardziej wyrafinowana. Koronka i konstrukcja gorsetu już wystarczająco dużo mówią. To nie jest błąd, a raczej pytanie o proporcję- wytłumaczyła Iwona Sasin.
Mimo tego pytania o proporcje stylistka uważa, że wybór córki polskiej gwiazdy obroni się przez długie lata. W przeciwieństwie do wielu kreacji tworzonych wyłącznie pod chwilowe trendy Instagrama, wybór Julii opiera się na klasycznym romantyzmie. Według ekspertki nawet za dwie dekady ta pamiątkowa stylizacja ślubna wciąż będzie prezentować się aktualnie i zachwycająco.