Kurt Cobain został zamordowany? Były szef policji w Seattle kwestionuje dotychczasowe ustalenia
- Kim był Kurt Cobain?
- W jakim zespole występował Kurt Cobain?
- Kiedy zmarł Kurt Cobain?
- Ile lat w chwili śmierci miał Kurt Cobain?
- Jakie były ustalenia dotyczące śmierci Kurta Cobaina?
- Dlaczego amerykańska policja podważa dotychczasowe ustalenia o śmierci Kurta Cobaina?
Kurt Cobain zmarł w wieku 27 lat. Śmierć lidera Nirvany wstrząsnęła fanami
Kurt Cobain był wokalistą, gitarzystą i współtwórcą Nirvany - zespołu, który stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli grunge'u. Jego twórczość oraz charakterystyczny głos zapewniły mu miejsce w historii rocka, a wiadomość o jego śmierci poruszyła słuchaczy na całym świecie.
Artysta zmarł 5 kwietnia 1994 roku w Seattle, mając zaledwie 27 lat. Jego ciało odnaleziono trzy dni później na terenie należącej do niego posiadłości. Odkrycia dokonał elektryk, który przyjechał wykonać prace związane z zabezpieczeniem domu.
Śledczy uznali, że muzyk odebrał sobie życie, a przyczyną śmierci była rana postrzałowa. Na miejscu znaleziono również list pożegnalny. Mimo oficjalnych ustaleń przez kolejne dekady pojawiały się alternatywne hipotezy i żądania ponownego zbadania sprawy. Rzecznik policji w Seattle informował, że do funkcjonariuszy trafia "przynajmniej jeden wniosek tygodniowo o wznowienie śledztwa".
Kurt Cobain został zamordowany? Były szef policji wskazuje na rozbieżności
Nowe zainteresowanie sprawą wywołały doniesienia "New York Post" dotyczące Shona Barnesa, byłego szefa policji w Seattle. Według relacji uczestników spotkania z grupą "Who Killed Kurt?" w listopadzie 2025 roku miał on dostrzec sprzeczności między przedstawioną mu analizą dowodów a pierwotnymi ustaleniami.
Wątpliwości dotyczyły między innymi ułożenia lewej dłoni Cobaina na znalezionej przy nim strzelbie oraz braku widocznych śladów krwi na tej dłoni. Według prywatnych badaczy mogłoby to sugerować, że ktoś ułożył rękę muzyka na broni już po jego śmierci, pozorując samobójstwo. Jest to jednak ich hipoteza, a nie potwierdzone ustalenie śledczych.
Grupa domaga się ponownej oceny materiału, lecz jej przedstawicielka Michelle Wilkins zaznaczyła: "Nasze stanowisko nie jest takie, że podczas tego spotkania jednoznacznie udowodniliśmy zabójstwo".
Doniesienia dotyczące reakcji funkcjonariuszy analizuje Biuro Odpowiedzialności Policji w Seattle. Kontrola ta nie oznacza jednak wznowienia śledztwa w sprawie zabójstwa ani zmiany oficjalnych ustaleń dotyczących śmierci artysty. Na ten moment udział osób trzecich pozostaje więc niepotwierdzony.
CZYTAJ TEŻ: Nie żyje Richard Riehle. Amerykański aktor miał w dorobku ponad 400 ról
Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale