Roksana Węgiel ostro o występie Justyny Steczkowskiej. "Nie jestem fanką bawienia się w wiedźmy"
Eurowizyjny występ Justyny Steczkowskiej nie spodobał się Kayah i Roksanie Węgiel
Justyna Steczkowska ma za sobą dwa występy w Konkursie Piosenki Eurowizji. Po raz pierwszy pojawiła się na scenie w połowie lat 90., reprezentując Polskę utworem "Sama". Wtedy zajęła 18. miejsce. Po latach wróciła do rywalizacji i w 2025 roku wystąpiła z piosenką "Gaja", plasując się na 14. pozycji.
Choć wynik można uznać za poprawny, dużo więcej emocji wzbudziła oprawa artystyczna występu. W przestrzeni medialnej już rok temu zaczęły pojawiać się opinie podważające jego estetykę. Mimo upływu czasu temat nie ucichł i niedawno ponownie stał się tematem gorącej dyskusji, w którą włączyły się inne polskie wokalistki.
Jedną z osób, które zabrały głos w sprawie, była Kayah. W kontekście Eurowizji padły z jej strony słowa, które wielu odebrało jako krytyczne wobec Justyny Steczkowskiej. W rozmowie z Ralphem Kaminskim gwiazda nawiązała do występu Alicji Szemplińskiej na tegorocznym konkursie. Kayah podkreśliła, że młoda artystka zaprezentowała się "bez tanich wygibasów i latania w przestworzach".
Do tematu odniosła się także Roksana Węgiel. Wokalistka nie ukrywała, że sceniczna estetyka prezentowana przez Justynę Steczkowską nie jest jej bliska. Jednocześnie podkreśliła, że docenia jej umiejętności wokalne.
Ja nie jestem fanką takiego bawienia się w wiedźmy. Pytanie, kto ma jakie wartości. Ja jestem katoliczką i po prostu to nie było w moim klimacie też. Alicja w tym roku świetna, a Justyna ma wokal, zdecydowanie- powiedziała Roksana Węgiel w wywiadzie dla "Faktu".
Roksana Węgiel w przyszłości pojedzie na Eurowizję?
W tej samej rozmowie Roksana Węgiel przyznała również, że sama myśli o udziale w Eurowizji w przyszłości. Jak zaznaczyła, na razie nie prowadzi żadnych konkretnych przygotowań, ale pomysł powrotu na tę scenę nie jest jej obcy.
Takich oficjalnych przygotowań to chyba nie rozpoczęłam, aczkolwiek coś się w głowie kroi. Dużo myśli mnie nachodzi, jeśli chodzi o Eurowizję i chciałabym kiedyś spróbować swoich sił, ale musiałabym mieć naprawdę taką mega piosenkę, więc na spokojnie- mówiła Roksana Węgiel.
Justyna Steczkowska odpowiedziała na krytykę ze strony Kayah
Justyna Steczkowska odpowiedziała na komentarz Kayah. Podkreśliła, że nie traktuje sprawy jako konfliktu personalnego i nie doszukuje się drugiego dna w krytyce. Dodała też, że nie miała okazji skonfrontować się z Kayah bezpośrednio, co dodatkowo utrudniło jej zrozumienie całej sytuacji.
Dla mnie to wszystko było, minęło. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Musisz zapytać Kayah, dlaczego tak się dzieje, bo myślę, że klucz jest w jej sercu, nie moim. U mnie nic się złego nie dzieje- powiedziała Justyna Steczkowska w rozmowie z Wirtualną Polską.
Niedługo potem szerzej rozpisała się na ten temat także w jednym ze swoich postów na Instagramie.
Zawsze szanuję prawo innych artystów do własnej opinii i bardzo cenię różnorodność w sztuce. Natomiast określenie wielomiesięcznej pracy wielu ludzi mianem "tanich wygibasów" zwyczajnie nas zasmuciło, Kayah. Za każdym naszym scenicznym ruchem stoją miesiące pracy, treningu, dyscypliny, emocji i serca ludzi, którzy tworzą widowisko z prawdziwej pasji. Sztuka może się podobać lub nie – to naturalne. Ale wierzę, że nawet w różnicy zdań można obdarzać się wzajemnym szacunkiem, empatią i zrozumieniem. P.S. Kayah, zapraszam Cię serdecznie na "smoka" i wspólne śpiewanie kilka metrów nad ziemią – najlepiej w czwartej oktawie. Obiecuję, że będę trzymać bardzo mocno. Bo to wcale nie są takie "tanie wygibasy", jak czasem mogą wyglądać z dołu...- napisała wokalistka.