Król Jerzy V nie uratował kuzyna przed bolszewikami. Rodzina cara Mikołaja II została rozstrzelana
Król Jerzy V przyjaźnił się z carem Mikołajem II. Obiecał mu polityczny azyl
Król Jerzy V oraz car Mikołaj II byli najbliższymi kuzynami. Matki obu władców, córki króla Danii, były bowiem rodzonymi siostrami. Alexandra została królową Wielkiej Brytanii, wychodząc za mąż za Edwarda VII. Dagmar związała się natomiast z rosyjskim carem Aleksandrem III. Cioteczni bracia byli do siebie bardzo podobni wizualnie, co widać na licznych archiwalnych zdjęciach. Zaprzyjaźnili się ze sobą jeszcze w dzieciństwie, a w dorosłym życiu utrzymywali ze sobą regularny kontakt.
Patrzę na ciebie jak na mojego najstarszego i najlepszego przyjaciela. [...] Zawsze możesz liczyć na moją przyjaźń– pisał w listach król Jerzy V do cara Mikołaja II.
Mimo szlachetnego rodowodu oraz najwyższych pozycji w swoich krajach Jerzy V, oraz Mikołaj II nie mieli jednak łatwego życia. Władali bowiem w czasie I wojny światowej. W Europie panowała wtedy powszechna bieda, głód i bezrobocie. Obaj nie interesowali się jednak za bardzo polityką. Podczas zimy w 1917 roku Petersburg został wręcz odcięty od świata. Mieszkańcy miasta wyszli na ulicę, jednak car kazał rozgonić tłum za pomocą siły. To tylko zaogniło i tak napiętą sytuację w ówczesnej Rosji. Spora część wojskowych odmówiła strzelania do protestujących robotników i stanęła po ich stronie.
Mikołaj II długo ignorował nastroje swojego ludu. Nie przejmował się także pogłębiającym się kryzysem w wojsku i kolejnymi porażkami na froncie. Gdy w końcu zdał sobie sprawę, w jakiej sytuacji jest Rosja, postanowił abdykować. Nikt jednak z jego rodziny nie chciał przejąć korony. Władza trafiła więc do tzw. Rządu Tymczasowego. Car i jego rodzina wyjechali z Petersburga i zostali objęci aresztem domowym. Wkrótce potem zostali odizolowani od politycznych przyjaciół. Szybko się okazało, że cała rodzina Romanowów jest w poważnym niebezpieczeństwie. W sprawę zaangażował się brytyjski rząd. Sekretarz króla Jerzego V publicznie zapewnił, że Mikołaj II, jego żona oraz dzieci otrzymają azyl w Wielkiej Brytanii.
W odpowiedzi na prośbę Rosyjskiego Rządu Król i Rząd Jego Wysokości śpieszą zaoferować Carowi i Carycy azyl w Anglii podczas wojny- oświadczył Arthur Bigge, lord Stamfordham.
Król Jerzy V ostatecznie nie udzielił pomocy carowi Mikołajowi II i jego rodzinie
Mimo tak gorących zapewnień o pomocy i rodzinnych powiązań ostatecznie car Mikołaj II i jego najbliżsi nie otrzymali azylu w Wielkiej Brytanii. Historycy za jeden z powodów takiego ruchu uznają ostre odcięcie się Jerzego V od niemieckich korzeni rodziny. Władca Zjednoczonego Królestwa zareagował w ten sposób na sytuację w Europie oraz naloty niemieckich samolotów na jego ojczyznę. Podczas bombardowania Londynu w 1917 roku zginęło 18 dzieci. Jerzy V chciał pokazać, że jest prawdziwym Brytyjczykiem i zmienił wówczas nazwisko swojej dynastii z niemieckiego Saxe-Coburg-Gotha na Windsor.
Mówiło się również o tym, że to żona króla Jerzego V miała wpłynąć na tę decyzję, bowiem bała się reakcji poddanych.
Wkrótce potem okazało się, że niemieckie pochodzenie carycy Aleksandry, żony Mikołaja II jest dużym problemem. Brytyjczycy nie chcieli udzielać schronienia Niemce. Sekretarz Jerzego V również był temu przeciwny i obawiał się wzrostu nastrojów rewolucyjnych w kraju. Król wycofał więc wniosek o azyl dla kuzyna i jego rodziny.
Car Mikołaj II, jego żona oraz dzieci zostali rozstrzelani przez bolszewików
Rodzinie Romanowów próbował pomóc król Hiszpanii, który kontaktował się w sprawie uratowania cara i jego najbliższych z królem Jerzym V. Jego apele pozostały jednak bez odpowiedzi. Wówczas Alfons XIII zwrócił się w tej kwestii do władców Szwecji i Norwegii. W końcu swoją pomoc zaoferował Wilhelm II, ostatni cesarz Niemiec. Było już jednak za późno.
W międzyczasie bowiem rosyjski Rząd Tymczasowy upadł, a władze w państwie przejęli bolszewicy. Przewodzący im Włodzimierz Lenin rozkazał zabicie całej carskiej rodziny. Mikołaj II, jego żona oraz dzieci trafili do Jekaterynburga, gdzie zostali rozstrzelani, a następnie dobici bagnetami w nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku.
Śmierć Romanowów wstrząsnęła Jerzym V, który w kolejnych latach został okrzyknięty współwinnym tragedii. Władca Wielkiej Brytanii wyciągnął jednak wnioski z popełnionych błędów, których już nigdy więcej nie powtórzył. W 1922 roku Grecy wygnali swojego króla, a jego bratu księciu Andrzejowi zagrozili śmiercią. Wówczas brytyjski monarcha wysłał po nich statek, który przewiózł ich do Francji. Ten gest znacząco wpłynął na historię losów współczesnej rodziny królewskiej. Syn wygnanego z ojczyzny księcia Andrzeja, książę Filip, został bowiem w przyszłości mężem królowej Elżbiety II, czyli wnuczki Jerzego V.