Klaudia Koścista i Piotr Cyrwus w "interAKCJA. Starcie pokoleń" o przemocy na planie i granicy w aktorstwie. "Przeżyłem najbardziej przemocowych reżyserów" [WYWIAD]

fotos
Klaudia Koścista i Piotr Cyrwus w "interAKCJA. Starcie pokoleń"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W najnowszym odcinku programu "interAKCJA. Starcie pokoleń" Małgorzata Czop spotkała się z Piotrem Cyrwusem i Klaudią Kościstą. Aktorzy reprezentujący dwie różne generacje szczerze opowiedzieli o mrocznych stronach swojego zawodu — od historycznych problemów z przemocowymi reżyserami, przez realia braku stabilizacji finansowej, aż po rolę koordynatorów intymności i granice w graniu scen rozbieranych.
Kluczowe fakty:
  • Kim jest Klaudia Koścista?
  • Kim jest Piotr Cyrwus?
  • Co było najtrudniejsze po skończeniu szkoły aktorskiej?
  • Czy spotkali na swojej drodze przemocowych twórców?
  • Jakie nowe funkcje na planie filmowym im się podobają?

Klaudia Koścista i Piotr Cyrwus byli gośćmi Małgorzaty Czop w rozmowie z cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorzy opowiedzieli o ich podejściu do nagości w filmie/serialu i teatrze, a także o kosztach mówienia "nie", kiedy nie chce się czegoś zagrać.

Klaudia Koścista, Małgorzata Czop i Piotr Cyrwus
Klaudia Koścista, Małgorzata Czop i Piotr Cyrwus

Klaudia Koścista to polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. bsolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (ukończona w 2022 roku). Znana jest m.in. z takich tytułów jak: "Otwórz oczy", "Powrót" i "Szpital św. Anny".

Piotr Cyrwus to znany polski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny oraz prezenter. W 1985 roku ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (PWST) w Krakowie. Współpracował z wieloma teatrami w Polsce, m.in. w Radomiu, Białymstoku i Warszawie. Zagrał m.in. w "Liście Schindlera" (1993), "Panu Tadeuszu" (1999) jako Maciej Konewka oraz w filmie "Sala samobójców. Hejter" (2020). Ostatnio widzowie TVN mogą go oglądać w "Szpitalu św. Anny".

Aktorstwo to pasja czy praca? "Nie wiedziałem, ile aktor zarabia"

Czy aktorstwo to tylko bezgraniczne oddanie sztuce, czy twardy rzemieślniczy zawód, z którego trzeba opłacić rachunki? W cyklu tvn.pl "interAKCJA. Starcie pokoleń" naprzeciwko siebie siedli przedstawiciele dwóch rożnych generacji – Piotr Cyrwus oraz Klaudia Koścista. Rozmowa szybko zeszła na finanse oraz brutalne zderzenie szkolnych wyobrażeń z rzeczywistością marketu i urzędów.

Piotr Cyrwus w roli Jacka Streckera w serialu "Szpital św. Anny"
Piotr Cyrwus w roli Jacka Streckera w serialu "Szpital św. Anny"
Źródło zdjęcia: materiały prasowe

Piotr Cyrwus wspominał, jak w szkole teatralnej wpajano studentom etos bezinteresownej miłości do sztuki. Przełomem w jego myśleniu była rozmowa z uznanym autorytetem.

Bo mnie też w szkole teatralnej uczono, że to jest pasja, pasja, pasja. Do tego stopnia, że wychodząc ze szkoły teatralnej, nie wiedziałem, ile aktor zarabia. Bo mnie to nie interesowało. (...) I później kiedyś mój przyjaciel, mentor, wielki aktor Jerzy Trela, kiedy powiedziałem w jakimś wywiadzie, że to jest moja pasja, on mi mówi, Piotrek nie mów tak, bo też bierzesz za to pieniądze, to jest twój zawód.
powiedział Cyrwus

Cyrwus odniósł się także bezpośrednio do oceniania artystów przez polityków:

"Przecież masz pasję, więc możesz iść dorobić do Biedronki, a tu realizować swoją pasję”. Nie – to jest zawód, który jest po prostu potrzebny. Nie chodzi o to, że artysta ma swoje widzimisię, ale o kulturę. Po to jesteśmy państwem, po to tę kulturę tworzymy. Za chwilę będziemy mieli banki i przemysł, ale jeśli nie będziemy mieli kultury, aktorów, artystów, muzyków i plastyków, to stracimy swoją tożsamość. Powiem nawet brutalnie: dlaczego mamy utrzymywać kiboli na stadionach, a nie utrzymywać teatrów?
dodał

Dla młodszej aktorki, Klaudii Kościstej, opuszczenie murów uczelni powiązane było z brakiem podstawowych świadczeń. Zażartowała, że dla niej największym szokiem był brak ubezpieczenia.

Przemoc na planie i w teatrze. "Myślałem, że tak ma być"

Aktorzy porozmawiali również o granicach, budowaniu roli oraz o tym, jak dawniej wyglądały relacje z reżyserami. Piotr Cyrwus zdobył się na wyjątkowo szczere i gorzkie wyznanie na temat dawnych realiów pracy w teatrze i na planach filmowych.

Przeżyłem chyba wszystkich najbardziej przemocowych reżyserów w polskim teatrze i na planie. Ale wtedy myślałem, że tak ma być. Te straszne słowa. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. To było straszne.
wyznał Cyrwus

Aktor dodał także: Oczywiście, że było różnie. Ja myślałem, że tak ma być. Była i przemoc, i zmuszanie do czegoś. Czy w teatrze, czy w filmie. Znowu zahaczamy, że nie pasja, tylko praca. Możesz ją stracić, odmówisz tej roli.

Koordynatorzy intymności i granice w scenach rozbieranych

Dziś podejście do grania scen erotycznych i dbania o dobrostan psychiczny aktorów przechodzi rewolucję. Na planach pojawiają się koordynatorzy intymności. Klaudia Koścista nie ukrywa, że powitanie tego zawodu w polskiej branży filmowej uważa za ogromny krok naprzód.

Klaudia Koścista
Klaudia Koścista
Źródło zdjęcia: mwmedia
Jestem dumna z tego, że w ogóle taki zawód pojawił się w Polsce, że on zawędrował do nas z zachodu i że ten koordynator intymności jest trochę takim mediatorem pomiędzy reżyserem, aktorem. Nie oszukujmy się, na planie czy na castingu bardzo często spotykamy obce osoby i jesteśmy wtłaczani w taką często bardzo intymną sytuację, intymną relację.
powiedziała Koścista

Zapytana o stawianie granic, Koścista przywołała sytuację ze swojej pracy, kiedy zrezygnowała z rozbieranej sceny po rozmowie z reżyserem.

Miałam taką sytuację, że przyszłam na plan z myślą, że będę topless i po dyskusji z reżyserem, z operatorem, udało mi się przekonać reżysera. Czyli wspólnie stwierdziliśmy, że jest to środek, który nie wniesie nic do danej sceny i uważam, że to była dobra decyzja.
dodała

Higiena psychiczna i zazdrość w zawodzie

Aktorzy odnieśli się także do tematu terapii oraz radzenia sobie z sukcesami innych kolegów po fachu. Koścista zauważyła, że współcześni aktorzy traktują emocje jak delikatny instrument:

Klaudia Koścista
Klaudia Koścista
Źródło zdjęcia: MWMEDIA
Aktorstwo, to co powiedział Piotr, zawieram w takiej metaforze, że jesteśmy trochę takim naczyniem i musimy dbać o to naczynie, żeby ono było właśnie puste, żeby dało się napełniać tymi jakościami cudzymi, tymi życiami, tymi emocjami. Musimy dbać o to, żeby po prostu ono było sprawne, niepotłuczone i ta terapia, moim zdaniem, higiena pracy aktora w zawodzie jest nieodzownym elementem.
Klaudia Koścista
Piotr Cyrwus
Jubileusz Piotra Cyrwusa
Źródło zdjęcia: Adam Burakowski/East News

Piotr Cyrwus z dystansem przyznał, że w jego czasach radzono sobie w zupełnie inny sposób:

(Za moich czasów) były inne środki, z których nie jestem dumny. Były po prostu spotkania długie, towarzyskie. Długie spotkania, picie i różne takie sprawy, które nam pozwalały tę pustkę wypełniać.
Piotr Cyrwus

A jak wygląda kwestia zazdrości, gdy telefon z propozycjami nie dzwoni? Cyrwus przyznał szczerze:

Mówiąc o zazdrości zawodowej – mam paru kolegów w swoim wieku i o podobnym profilu, bo przecież nie będę zazdrościł dwudziestolatkowi czy trzydziestolatkowi, to byłoby głupie. Mam jednak kilku takich, którym zazdroszczę i wcale się tego nie wstydzę. Myślę sobie wtedy: dlaczego on znowu dostał tę rolę, a nie ja? Przecież zagrałbym to równie dobrze, a może nawet lepiej.
powiedział Cyrwus
Piotr Cyrwus
Jubileusz Piotra Cyrwusa
Źródło zdjęcia: Adam Burakowski/East News

Całą rozmowę zobaczysz na górze strony.

Autorka/Autor: Małgorzata Czop