Misiek Koterski chciał spełnić marzenie syna, teraz komentuje zarzuty o nepotyzm. "To była dosyć taka kuriozalna sytuacja"
- Dlaczego na Miśka Koterskiego spadła fala krytyki w związku z treningami jego syna?
- Do kogo zadzwonił Misiek Koterski, aby znaleźć szkółkę piłkarską dla syna Fryderyka?
- Jak Misiek Koterski skomentował oskarżenia o wykorzystywanie znajomości i układy?
- Co internauci zarzucali Miśkowi Koterskiemu w komentarzach na temat polskiej piłki?
- W jakiej akademii piłkarskiej trenuje obecnie syn Miśka Koterskiego, Fryderyk?
- Jakie inne sporty oprócz piłki nożnej uprawia syn Miśka Koterskiego i Marceli Leszczak?
Misiek Koterski śmieje się z zarzutów o układy
Całe zamieszanie rozpoczęło się w momencie, gdy Misiek Koterski postanowił skonsultować wybór sekcji piłkarskiej dla syna ze swoimi wieloletnimi znajomymi ze świata sportu - w tym z Radosławem Michalskim, członkiem zarządu PZPN. W sieci błyskawicznie pojawiły się głosy oburzenia zarzucające aktorowi blokowanie miejsc dla innych dzieci i wykorzystywanie pozycji. Pojawiły się nawet gorzkie opinie, że to przez takich ludzi jak Michał Koterski stan polskiej piłki jest na tak niskim poziomie.
Aktor w rozmowie z Viva.pl wyznał jednak, że negatywne komentarze w ogóle nie wyprowadziły go z równowagi, a cała dyskusja wydała mu się wręcz komiczna i kuriozalna.
Ja się śmiałem, bo to była dosyć taka kuriozalna sytuacja. Dlatego że ja, słuchajcie, od lat się przyjaźnię z Tomkiem Iwanem, m.in. i z Radkiem Michalskim, do którego zadzwoniłem, który jest jednym z członków zarządu PZPN od lat i zresztą szefem Związku Pomorskiego. (...) Ja zadzwoniłem do kolegi, dlatego że ja się na piłce nie znam. Myślę, że jakby Tomek Iwan, nie wiem, robił film, to zadzwoniłby do mnie i się zapytał o radę- podsumował.
Jak wygląda codzienność syna Michała Koterskiego?
Misiek Koterski podkreśla, że najważniejszy jest dla niego komfort i psychika młodego Fryderyka. Po pierwszych, niezbyt udanych próbach w Legii Warszawa (gdzie jako pięciolatek był jeszcze zbyt energiczny na zajęcia grupowe), chłopiec trafił do Akademii KTS Weszło. To właśnie tam odnalazł idealne środowisko do rozwoju, gdzie priorytetem jest zabawa, a nie destrukcyjna presja wyników.
Siedmioletni syn aktora i Marceli Leszczak wykazuje ogromną dawkę energii i oprócz piłki nożnej chodzi także na krav magę, tenis, jeździ na deskorolce i korzysta z tunelu aerodynamicznego. Mimo że mały Fryderyk spędza na treningach po kilka godzin dziennie, Koterski zapewnia, że wynika to wyłącznie z woli samego dziecka, którego nikt do niczego nie zmusza.
Słuchajcie, poniedziałek on ma krav magę, we wtorek piłkę, chodził na jeden trening godzinny. Od wczoraj już chodzi na dwie i pół godziny. (...) Wczoraj mi właśnie powiedział: "Nie, tata, ja chcę na dwa treningi, na pierwszy, drugi, dwie i pół godziny i z młodszymi, i ze starszymi. Chcę po prostu trenować"- wyjawił aktor.
Czytaj też: Prochy Jadwigi Barańskiej miały spocząć w Polsce. Poruszające wyznanie Jerzego Antczaka