Katarzyna Nosowska wsparła Michała Koterskiego, gdy tego potrzebował. "Przyjechała tu na chwilę po śmierci swojej mamy"

FotoJet - 2026-10-12T122748
Rogalska Show: Misiek Koterski o wyjściu z uzależnienia
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Michał Koterski wrócił wspomnieniami do spotkania z Katarzyną Nosowską, które szczególnie zapadło mu w pamięć. Wokalistka odwiedziła prowadzony przez aktora ośrodek Odwróceni w czasie osobistej żałoby po śmierci mamy.

Michał Koterski wyznał, że ludzie przez długi czas go unikali. Wszystko przez uzależnienie

Michał Koterski otwarcie mówi o swojej drodze do trzeźwości i doświadczeniach związanych z uzależnieniem. Nie próbuje przy tym wybielać przeszłości. Wręcz przeciwnie, przyznaje, że jego zachowanie miało konsekwencje, które odbiły się zarówno na życiu prywatnym, jak i zawodowym. Przez lata musiał mierzyć się z utratą zaufania i niechęcią otoczenia.

W rozmowie z portalem viva.pl aktor wrócił do okresu, w którym jego nazwisko nie budziło pozytywnych skojarzeń. Jak wspominał, uzależnienie sprawiło, że ludzie zaczęli postrzegać go jako osobę, od której lepiej trzymać się z daleka.

Ja naprawdę, uwierzcie mi, jeszcze 15 lat temu byłem do tego stopnia niegodny zaufania, że na słuch o moim nazwisku zamykano wszelkie drzwi w show-biznesie. Ja się nie dziwię, nie żalę się. Ja na to zapracowałem, ta choroba mnie tak zdegradowała, że po prostu ludzie się bali. [...] Bali się mnie na ulicy, przechodzili na drugą stronę ulicy, bo tak mnie ta choroba zniszczyła. Po prostu bali się zniszczonego człowieka, odwracali wzrok
– wyznał w rozmowie z Rafałem Kowalskim.

Dziś aktor spotyka się z zupełnie innymi reakcjami. Jego osobista historia stała się dla części odbiorców źródłem nadziei i impulsem do szukania pomocy. Michał Koterski opowiedział o ludziach, którzy podchodzą do niego na ulicy, by powiedzieć, jak wiele dało im jego świadectwo.

Jest to niesamowite, że ktoś przechodzi i tylko położy rękę na ramieniu i [mówi]: "Panie Michale, tylko jedno zdanie. Dziękuję, uratował mi Pan życie. Pana książka uratowała mi życie"
 – relacjonował.

Michał Koterski o wyjątkowej wizycie Katarzyny Nosowskiej w jego ośrodku

Ważnym elementem obecnego życia Michała Koterskiego jest działalność ośrodka Odwróceni. Aktor zaprasza tam osoby, które mogą wesprzeć inicjatywę swoją obecnością, rozmową lub własnym doświadczeniem. Wśród odwiedzających znaleźli się między innymi Tomasz Kot, Bogdan Rymanowski, Artur Szpilka, Małgorzata Tomaszewska, Marzena Rogalska, Filip Gurłacz, Jakub Błaszczykowski i Katarzyna Nosowska.

Za wizytą Katarzyny Nosowskiej kryła się historia, która nadała temu spotkaniu dodatkowy wymiar. Wokalistka przyjechała do ośrodka niedługo po śmierci swojej mamy. Dla Michała Koterskiego świadomość, że mimo własnego cierpienia znalazła czas i siłę, by odwiedzić jego podopiecznych, była szczególnie poruszająca.

Wzruszające na pewno było to, że ona przyjechała po bardzo trudnym momencie swojego życia, po tym, jak umarła jej mama. I tym bardziej to doceniłem, że ona znalazła czas i siłę
– wyznał aktor.

Michał Koterski najmocniej zapamiętał jednak nie samą obecność artystki, lecz jej słowa wypowiedziane podczas spotkania. Katarzyna Nosowska opowiedziała mu o swoich odczuciach związanych z pobytem w ośrodku. Jej wyznanie dotyczyło czegoś, czego nie da się zmierzyć popularnością ani zawodowym sukcesem. Dla aktora te słowa stały się szczególnym potwierdzeniem, że jego inicjatywa ma sens.

To, co było dla mnie najpiękniejsze, że ona mówi: "Wiesz co, Michał? Powiem ci szczerze, pierwszy raz po śmierci mamy poczułam się tak dobrze w jakimś miejscu". [...] I to jest też taką rekomendacją dla tego miejsca, że każdy, kto tam przyjeżdża, [...] nie tylko ludzie znani, mówią, że czują się tam w domu i że czują się tam bezpiecznie. Tu chyba nie ma większej nagrody
 – – podsumował Michał Koterski.
Autorka/Autor: AP