Mariola Bojarska-Ferenc trafiła do szpitala i przeżyła chwile grozy. "Ratownicy nie mogli sobie poradzić"

Mariola Bojarska-Ferenc
Martyna Wojciechowska o zdrowiu psychicznym. "Mówiliśmy o rzeczach, które dla wielu były niewygodne"
Źródło: tvn.pl
Mariola Bojarska-Ferenc w najnowszym wywiadzie wyznała, że niedawno w poważnym stanie trafiła do szpitala. Gwiazda na co dzień nie ma problemów ze zdrowiem, a mimo to ratownicy medyczni nie mogli unormować jej ciśnienia. Co się dokładnie stało?

Mariola Bojarska-Ferenc niedawno trafiła do szpitala

Mariola Bojarska-Ferenc od lat propaguje zdrowy tryb życia. Gwiazda jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce nagrywała materiały z ćwiczeniami fitness, a z biegiem lat stała się prawdziwą ekspertką w tej kwestii. Z biegiem lat Mariola Bojarska-Ferenc nie porzuciła zdrowych nawyków i dziś motywuje wiele kobiet do tego, by zadbały o siebie od wewnątrz.

Mariola Bojarska-Ferenc dzięki temu nie narzeka na trapiące ją problemy z samopoczuciem. A jednak mimo wszystko gwiazda jakiś czas temu trafiła do szpitala. W najnowszym wywiadzie była gimnastyczka wyznała, że przeżyła prawdziwe chwile grozy, gdy zabrała ją z domu karetka. Mariola Bojarska-Ferenc po prostu... zbyt mocno ucieszyła się na wieść, że zostanie babcią.

Mnie raz w życiu odwiozła karetka i to był dzień, kiedy dowiedziałam się, że moja synowa jest w ciąży. Z tej radości moje serce zaczęło tak skakać. Położyłam się spać, myślałam, że to jest po prostu taka fajna emocja, a okazuje się, że w takich emocjach też można zejść z tego świata. O 2 czy 3 w nocy dostałam takiego ciśnienia, nikt sobie z tym ciśnieniem nie mógł poradzić, ratownicy medyczni nie mogli sobie poradzić, więc zabrali mnie do szpitala
- powiedziała w rozmowie z Pudelkiem.

Mariola Bojarska-Ferenc niedługo zostanie babcią

W dalszej części rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc przyznała, że jej stanem zmartwiła się cała rodzina, w tym także ciężarna synowa. Kobieta powiedziała nawet gwieździe, że z uwagi na bezpieczeństwo teściowej nie powie jej o narodzinach dziecka. Mariola Bojarska-Ferenc chce jednak wspierać synową na porodówce. Celebrytka nie może się bowiem doczekać, aż jej wnuczka przyjdzie na świat.

Moja synowa się śmieje, że jak ona będzie rodzić, to od razu miejsce na kardiologii mi się szykuje. Albo powiedziała, że powie mi po fakcie, jak już urodzi, żebym ja tak nie przeżywała. Ale ja mówię "nie, błagam cię, ja będę pod tym pokojem, nie będę wchodzić". Ja tak czekam na naszą Klarcię, bo to będzie Klara, że nie mogę się doczekać
- mówiła Mariola Bojarska-Ferenc.
Mariola Bojarska-Ferenc
Mariola Bojarska-Ferenc
Źródło: MWMEDIA