Małgorzata Kożuchowska świętuje urodziny syna i bije na alarm. "W tym strachu to my musimy być barierą"
- Kiedy Małgorzata Kożuchowska wyszła za mąż?
- Kto jest mężem Małgorzaty Kożuchowskiej?
- Ile dzieci ma Małgorzata Kożuchowska?
- Co opublikowała z okazji urodzin syna?
Małgorzata Kożuchowska świętuje urodziny syna
Małgorzata Kożuchowska od dwóch dekad układa sobie życie u boku dziennikarza Bartłomieja Wróblewskiego. Para wzięła ślub w 2008 roku, a w 2014 roku powitała na świecie syna Janka. Kożuchowska rzadko pozwala sobie na osobiste wyznania w sieci. Tym razem skłoniły ją do tego niepokojące wydarzenia z ostatnich dni.
11 października syn aktorki skończył 12 lat. Na Instagramie złożyła mu obszerne życzenia z tej okazji i przy okazji odniosła się do ataków, które miały miejsce w szkołach.
"Mój syn Janek kończy dziś 12 lat! Dopiero co woziłam go w betach na plan , a dziś patrzę na mądrego, dorastającego młodego faceta. Ten dzień przynosi mi jednak nie tylko radość, ale i niepokój. Ostatnie dni w szkołach pokazały nam, dorosłym, jak bardzo kruchy stał się świat naszych dzieci. Wiadomości o atakach, ewakuacjach, policyjnych patrolach w szkole…" - napisała.
We wpisie podkreśliła, że dom rodzinny zawsze będzie dla niego bezpieczną ostoją. Ostrzegła także przed toksycznymi treściami z telefonu i zachęcała do budowania relacji z prawdziwymi rówieśnikami zamiast ulegania algorytmom.
"Synku, wchodzisz w wiek, w którym świat będzie Cię kusił różnymi, często toksycznymi treściami z ekranu telefonu. Życzę Ci przede wszystkim bezpiecznego nastoletniego życia. Żebyś zawsze miał wokół siebie prawdziwych kumpli, a nie internetowe algorytmy. Pamiętaj, że nasz dom to Twoja bezpieczna przystań - bez względu na to, jak wielki chaos panuje na szkolnych korytarzach. Sto lat, mistrzu!" - dodała.
Gorzki apel do rodziców
Aktorka nie ograniczyła się jedynie do składania życzeń. Zaapelowała także do innych rodziców o czujność i kontrolowanie treści, z jakimi stykają się dzieci. Podkreśliła także, że podstawą relacji jest rozmowa.
Kożuchowska martwi się o kondycję psychiczną najmłodszych i sprzeciwia się bezradności dorosłych w obliczu zagrożeń czyhających w szkołach i sieci.
"W tym strachu to my musimy być dla nich barierą ochronną. To my musimy wiedzieć, co jest dla nich dobre, a co nie, bo jesteśmy dorośli. Ono może tego nie wiedzieć. Jeszcze. Musimy się nauczyć mówić: 'nie!'. Dziecko nie chce widzieć w tobie kolegi, chce widzieć mamę i tatę. Rodzice stawiają granice dzieciom i to jest dobre. Coś wolno, a czegoś nie wolno" - podsumowała gorzko.