- Kto zrobił zdjęcie Łatwoganga ze streamu?
- Czy zdjęcie Łatwoganga trafi na World Press Photo?
- Co przedstawia fotografia ze streamu Łatwoganga?
- Dlaczego zdjęcie Łatwoganga stało się viralem?
- Ile pieniędzy zebrano podczas streamu Łatwoganga?
- Kim jest Filip Naumienko?
- Gdzie powstało zdjęcie Łatwoganga?
- Na jakie konkursy zgłoszono zdjęcie Łatwoganga?
- Dlaczego fotografia ze streamu jest tak wyjątkowa?
Zdjęcie Łatwoganga przejdzie do historii
Zdjęcie powstało w niewielkiej kawalerce, która przez dziewięć dni była centrum jednej z największych akcji charytatywnych w polskim internecie. Na fotografii widzimy Łatwoganga siedzącego samotnie przed komputerem. Wokół niego - chaos: sprzęt, światła, konfetti rozsypane na podłodze, prowizorycznie zabezpieczone okno i kartka z napisem "CISZA NOCNA!".
To właśnie kontrast pomiędzy ciszą uchwyconego momentu a ogromem całej akcji sprawia, że zdjęcie przyciąga uwagę. Internauci szybko uznali je za symbol zmęczenia, determinacji i poświęcenia, które towarzyszyły streamerowi podczas dziewięciodniowego maratonu.
Fotografia nabiera jeszcze większego znaczenia w kontekście efektów akcji - podczas transmisji udało się zebrać ponad 251 milionów złotych na rzecz Fundacja Cancer Fighters. To wynik, który przeszedł do historii.
Kto jest autorem zdjęcia? Zostanie zgłoszone do nagrody Word Press Photo?
Autor zdjęcia, Filip Naumienko, przyznaje, że samo dostanie się do mieszkania streamera było sporym wyzwaniem. W czasie największego zainteresowania media miały ograniczony dostęp, a na miejscu panował ogromny tłok. Fotograf wykorzystał moment, gdy influencer udzielał wywiadu na korytarzu, by spróbować swoich sił. Udało się, a efektem jest kadr, który dziś viralowo rozchodzi się po sieci.
Wcześniej innym mediom udało się oczywiście wejść kamerą i w ten sposób w ogóle wyhaczyłem, że jakieś media tam wchodzą. Stwierdziłem, że to jest prawdopodobnie okazja, żeby tam się dostać. Kiedy przyjechałem ok. godz. 14.00, to już był ten moment, kiedy mówiono: Raczej mediów nie wpuszczamy- wspomniał Filip Naumienko w rozmowie z Plejadą.
Filip Naumienko, absolwent Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW, planuje zgłosić fotografię nie tylko do polskich konkursów, takich jak Grand Press Photo, ale również do kolejnej edycji World Press Photo. Rozważa, czy pokazać ją jako pojedyncze zdjęcie, czy część większego reportażu dokumentującego cały stream.
Mam nadzieję, że to zdjęcie jakoś się przedostanie. Oczywiście, planuję zgłosić je zarówno na naszego Grand Pressa, jak i na World Press Photo - tylko na edycję przyszłoroczną, bo tegoroczna została już zakończona i rozwiązana. Natomiast planuję zgłosić zdjęcie bądź zdjęcia, bo jeszcze nie wiem, czy jako reportaż, czy jako pojedyncze - na konkursy- opisał.
Eksperci zauważają, że siła tej fotografii tkwi w jej autentyczności. Nie ma tu pozowania ani sztuczności - jest za to moment, który pokazuje kulisy wielkiego wydarzenia w sposób intymny i uniwersalny. Choć na wyniki konkursów trzeba jeszcze poczekać, w sieci zdjęcie już zdobyło uznanie. Wielu komentujących porównuje je do klasycznych fotografii dokumentalnych, które opowiadają historię bez słów.
Czy kadr z niewielkiego mieszkania w Polsce ma szansę podbić świat? Wszystko wskazuje na to, że tak. Bo czasem to właśnie najprostsze obrazy niosą największą siłę przekazu.