Księżna Diana i święta, których nie znosiła. Sandringham było jej zimowym koszmarem

Księżna Diana nie znosiła królewskich świąt
Karol III przyjeżdża do Polski. Anna Senkara: To będzie dla niego ogromne przeżycie
Źródło wideo: tvn.pl
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dla wielu Brytyjczyków świąteczne spotkania Windsorów to synonim tradycji i pałacowego blasku. Dla Diany - przeciwnie. Pierwsze Boże Narodzenie w Sandringham otworzyło serię rozczarowań, które towarzyszyły jej przez następne lata. I choć w tym świecie obowiązywały zasady, do których trudno było nie dostosować się z zewnątrz, ona wciąż czuła się tam intruzem.

Dlaczego Księżna Diana nienawidziła świąt w Sandringham? Kulisy pierwszych lat małżeństwa i tradycji, które ją przytłaczały

Gdy Diana po raz pierwszy spędzała Boże Narodzenie jako żona Karola, była dopiero u progu królewskiego życia i już zmagała się z ciążowymi dolegliwościami. Według Andrew Mortona to właśnie wtedy narodziła się jej niechęć do zimowych pobytów u Windsorów. W jego relacji księżna, choć wyczerpana, starała się trzymać królewskiego poziomu, przygotowując eleganckie prezenty. W publikacjach przywoływano słowa, że zajmowała się "kupowaniem przemyślanych i drogich prezentów".

Tymczasem rodzinne zwyczaje okazały się zupełnie inne. W Sandringham liczył się żart, nie luksus. Diana obdarowała księżniczkę Annę kaszmirowym swetrem i została zaskoczona odpowiedzią: otrzymała… uchwyt na papier toaletowy. W rozmowie z Mortonem opowiadała o tamtych chwilach bez upiększeń: "To było bardzo trudne. Wiem, że dużo z siebie dawałam, ale nie pamiętam, żebym była odbiorcą. Czy to nie okropne? Ja robię wszystkie prezenty, a Karol podpisuje kartki. To było przerażające i rozczarowujące. Było sporo napięcia, głupiego zachowania, głupich żartów, które osoby z zewnątrz uznałyby za dziwne" - wyznała, dodając jednoznacznie, że "z pewnością była outsiderką".

Jej frustracja nie wynikała tylko z niepasujących do siebie oczekiwań - chodziło także o klimat tych świąt, w których każdy element wydawał się być zaplanowany do sekundy.

Księżna Diana nie znosiła królewskich świąt
Księżna Diana nie znosiła królewskich świąt
Źródło zdjęcia: Getty Images

"Było tam bardzo zimno". Ostatnie święta w królewskim klinczu

Atmosferę Sandringham najmocniej pamiętali ci, którzy byli u boku księżnej na co dzień. Jej fryzjer, Richard Dalton, powierzając wspomnienia biografce Kitty Kelley, uchwycił sedno problemu:

"Powiedziała mi, że było tam bardzo zimno, a obiad musiał być zjedzony przed godziną trzecią. 'Jest trzecia i czas obejrzeć mnie w telewizji' - mówiła, naśladując Sami-Wiecie-Kogo. Rodzina królewska musiała oglądać orędzie bożonarodzeniowe królowej".

Dla Diany te rytuały stawały się coraz bardziej uciążliwe, zwłaszcza gdy jej relacja z Karolem wyraźnie się psuła. Morton przytaczał jej słowa, że w tym czasie "zastanawiała się, co robić dalej". Rok 1991 był dla niej ostatnim, kiedy próbowała jeszcze dopasować się do królewskich wymogów i odwiedziła Sandringham na święta.

Zaledwie dwanaście miesięcy później, 9 grudnia, świat dowiedział się, że małżeństwo księżnej i Karola formalnie się rozpada. Kolejny raz święta musiała spędzić już bez synów - symboliczny koniec pewnej epoki.

Księżna Diana nie znosiła królewskich świąt
Księżna Diana nie znosiła królewskich świąt
Źródło zdjęcia: Getty Images
Autorka/Autor: GA