Katarzyna Sokołowska kiedyś wstydziła się prosić o podwyżki
Polskie gwiazdy niechętnie mówią o pieniądzach i przeważnie nie udzielają na ten temat wywiadów. Teraz jednak Katarzyna Sokołowska zrobiła wyjątek i otworzyła się w kwestii otrzymywania wynagrodzenia za wykonaną pracę. Jurorka "Top Model" od lat pracuje w branży modowej i jest dyrektorką najważniejszych w naszym kraju pokazów.
Dziś Katarzyna Sokołowska nie może narzekać w kwestiach finansowych. Okazuje się jednak, że nie kiedyś nie miała łatwo. Gwiazda wyznała, że w przeszłości nie potrafiła walczyć o swoje, a rozmowy na temat wypłat i podwyżek były dla niej bardzo krępujące.
Przez lata sama negocjowałam swoje stawki i coś o tym wiem. Wartość mojej pracy szła w górę, musiałam to komunikować i nie było to wcale komfortowe. Wstydziłam się, przepraszałam, że muszę jeszcze poruszyć temat finansów, zostawiałam go na później. Trudno nam rozmawiać o nich z pracodawcami- mówiła Katarzyna Sokołowska w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
Katarzyna Sokołowska nie zawsze żyła w luksusie. Wspomniała o biednych czasach
W dalszej części rozmowy Katarzyna Sokołowska wróciła wspomnieniami do czasów, gdy miała mało pieniędzy. Gwiazda wyznała, że mimo tego, że nie miała poczucia stabilność, z perspektywy czasu nie żałuje swoich wyborów zawodowych. Wszystko bowiem doprowadziło ją do miejsca, w którym jest teraz.
Trzeba go wreszcie znormalizować. Pieniądze są częścią naszego życia. Za pracę należy nam się odpowiednie wynagrodzenie. Musimy myśleć o swoim bezpieczeństwie finansowym, a aby je osiągnąć, powinniśmy umieć na ten temat otwarcie i bez wstydu rozmawiać. Wiele razy w życiu miałam mało pieniędzy, bywało niestabilnie, ale nie wybrałabym dziś innej, bezpiecznej finansowo drogi. Nie zgadza się to z moim sposobem myślenia. Zawsze byłam przekonana, że jeśli będę robiła coś świetnie, to wreszcie pójdą za tym pieniądze- tłumaczyła Katarzyna Sokołowska.
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA