- Katarzyna Nosowska śpiewa o trudnych doświadczeniach
- Katarzyna Nosowska zdradziła, w jaki sposób przekazuje trudne emocje w swoich piosenkach
- Katarzyna Nosowska opowiedziała, jaką miała relację z matką, która zmarła jakiś czas temu
Katarzyna Nosowska śpiewa o trudnych doświadczeniach
Katarzyna Nosowska udzieliła nowego wywiadu, w którym wyjaśniła, dlaczego w tekstach swoich piosenek często opisuje trudne doświadczenia za pomocą ironii lub poczucia humoru.
"Przez wiele lat byłam postrzegana jako ponura osoba, w depresji pewnie. A ja zawsze miałam rozbudowane, abstrakcyjne poczucie humoru. Lubiłam się wygłupiać, rozbawiać ludzi. Może nie zawsze jest to czytelne, ale w tekstach najczęściej stosuję taką konstrukcję, że mówię o bolesnych sprawach w sposób, który nie jest taki żyletkowy, że nic tylko się ciąć. Wyobraźnia podpowiada mi takie obrazy. W piosenkach i w książkach, gdy rozprawiam się z tematem, który nie jest dla mnie przyjemny, dotykam trudnych momentów, potrzebuję zmiany kierunku, żeby nie było tylko smutno i poważnie" - powiedziała w wywiadzie dla magazynu "Twój Styl".
Katarzyna Nosowska ma za sobą rozpadł związku z ojcem jej jedynego dziecka, zmagała się z uzależnieniem męża, a niedawno pożegnała ukochaną matkę. Artystka wspomniała o tym, że spotyka ją to, co innych ludzi — nie jest wolna od nieszczęść, ale mimo to stara się iść dalej i mówić głośno o swoich emocjach. Ma nadzieję, że jej historia może komuś pomóc lub zainspirować do sięgnięcia po pomoc.
"Hey się rozpadł, Paweł, mój mąż, był w głębokim uzależnieniu alkoholowym, miałam do spłacenia kredyt na mieszkanie, żadnych oszczędności. 'Chciałabym powiedzieć, że pani historia jest wyjątkowa. Ale nie jest. Ma pani wiele sióstr. Ja jestem pani siostrą' – powiedziała dr Ewa Woydyłło, do której poszłam po pomoc. I zaleciła mi, żebym zatroszczyła się o siebie. To mnie obudziło i tak zrobiłam. Ale wciąż wierzę, że moja historia, refleksje na temat własnych doświadczeń wypowiedziane na głos mogą pomóc. Ktoś pomyśli – nie jestem w tym sama, sam" - wyznała piosenkarka.
Katarzyna Nosowska o relacji z mamą i żałobie po jej śmierci
Katarzyna Nosowska 22 lutego 2025 roku powiadomiła fanów o śmierci swojej mamy. Pani Krystyna zmarła w wieku 77 lat. Piosenkarka zdradziła, że czuwała przy mamie, gdy ta odchodziła. W wywiadzie dla "Twojego Stylu" ujawniła, że jej pani Krystyna mieszkała z nią przez ostatnie cztery lata. Jaką matka i córka miały relację?
"Miała w naszym domu swoje mieszkanko: kuchnię, sypialnię, salonik na wypadek, gdy ją odwiedzały kumpele. Inaczej to 'razem' by się nie udało. Bo oczywiście próbowała przekraczać granice, drzwi między jej a naszą częścią nie były nigdy zamykane. I czasem ładowała się do nas, komentowała: 'Jak wy możecie tak żyć?!'. Paweł wspaniale to jednak załatwił, powiedział kiedyś: 'Krysia, ja cię bardzo proszę, dla twojego dobra, nie wchodź tak do nas z impetem, bo mogę być goły. I ty byś nie chciała się na to natknąć. Tak że może lepiej w drzwi skrobnąć, dać sygnał, że nadchodzisz'. Obruszyła się, ale zrozumiała, o co chodzi" - opowiedziała Katarzyna Nosowska.
Artystka zdradziła, jak mimo żałoby po śmierci mamy stara się cieszyć życiem. Co jej pomaga przetrwać ten smutny czas?
"Nawet w tym stanie bardzo chcę widzieć jasność, zrównoważyć ciemne. Na przykład wiosna i wgapianie się w przyrodę pomaga. Tonę w zachwycie nad zielenią, jadę samochodem i się uśmiecham. Bo za chwilę wiosna przeminie, więc staram się być uważna, nie przegapić konwalii, bzów, liści. Zieleń równoważy mi w tej chwili żałobę. Cudowna jest natura i świat, jego precyzja w zamieraniu i wracaniu do życia. Wierzę, że co ma być, to będzie. Kładę się na wodzie i płynę" - zwierzyła się.
Na zdjęciu poniżej mama Katarzyny Nosowskiej.
Autorka/Autor: Kalina Szymankiewicz
Źródło zdjęcia głównego: X-NEWS