Justyna Steczkowska wspomina zmarłą mamę. Jej słowa chwytają za serce. "Była po prostu dobra"

Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska z synem Leonem
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Dzień Matki Justyna Steczkowska wróciła wspomnieniami do jednej z najważniejszych osób w swoim życiu. Artystka w poruszającej rozmowie opowiedziała o niezwykłej więzi z mamą, która zmarła w 2020 r. Piosenkarka nie kryła wzruszenia, wspominając wartości, jakie wyniosła z rodzinnego domu.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Co Justyna Steczkowska powiedziała o swojej mamie?
  • Kiedy zmarła mama Justyny Steczkowskiej?
  • Jaką relację Justyna Steczkowska miała z mamą?
  • Czego mama nauczyła Justynę Steczkowską?
  • Ile dzieci ma Justyna Steczkowska?
  • Kim jest mąż Justyny Steczkowskiej?
  • Co Justyna Steczkowska powiedziała o swoich dzieciach?

Czego Justyna Steczkowska nauczyła się od mamy?

Justyna Steczkowska od lat podkreśla, że rodzina jest dla niej najważniejsza. Artystka, która od 26 lat jest związana z Maciejem Myszkowskim, wychowała trójkę dzieci i wielokrotnie zaznaczała, jak dużą rolę w jej życiu odegrali rodzice. W rozmowie z Plejadą udzielonej z okazji Dnia Matki wróciła pamięcią do swojej mamy, o której mówi z ogromnym szacunkiem i czułością.

Piosenkarka nie ukrywa, że jej mama była dla niej wzorem człowieczeństwa. Jak przyznała, to właśnie od niej nauczyła się empatii i pomagania innym - nawet wtedy, gdy samemu ma się niewiele. Artystka podkreśliła, że mimo trudnych czasów i realiów PRL-u, w ich domu zawsze znalazło się miejsce dla innych. Jak opowiadała, mama potrafiła dzielić się nawet ostatnimi zapasami jedzenia.

Moja mama była po prostu dobra. W życiu nigdy nie mówiła, że jest dobra, nie chwaliła się niczym, po prostu była dobra dla ludzi, uczynna, miła, taka, że jak się o coś poprosiło, to ona zawsze to zrobiła, mimo że naprawdę miała prawo być zmęczona wiele razy w życiu. Tego się nauczyłam w dzieciństwie - bycia dobrym człowiekiem. Dzieliła się ze wszystkimi resztkami, które miała w życiu, a zawsze znalazła coś dla kogoś. Przychodzili do nas ludzie jeść, chociaż to był PRL i prawie nie mieliśmy jedzenia, to ona zawsze potrafiła się podzielić wszystkim, co miała i myślę, że tego nas wszystkich nauczyła. Była cudowną kobietą. Nie ma jej niestety już wśród nas, ale to na pewno jest coś, co ja poniosłam dalej
- wyznała.

Justyna Steczkowska nie ukrywa, że odejście mamy w listopadzie 2020 r. było dla niej ogromnym ciosem. Jednocześnie wierzy, że wartości przekazane przez rodzicielkę żyją dalej w jej codzienności i rodzinie.

Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Justyna Steczkowska jest dumna ze swoich dzieci

W rozmowie artystka podkreśliła również, że jest niezwykle dumna ze swoich dzieci - 26-letniego Leona, 21-letniego Stanisława i 13-letniej Heleny. Jej zdaniem odziedziczyły po babci coś bardzo cennego: wrażliwość i gotowość do pomagania innym.

Piosenkarka przytoczyła przy tym zabawną historię o jednym z synów, który - ku jej zaskoczeniu - zostawił w lokalnym sklepiku spory rachunek.

Uważam, że mam bardzo dobre dzieci, uczynne i po prostu dobre z serca. Zawsze ich za to chwaliłam, mówię: "wow, synku, jak cudownie" - co prawda stracił wszystkie moje pieniądze, ale nie szkodzi, bo podzielił się nimi z innymi i to było najważniejsze. Na przykład szłam do naszego wiejskiego sklepiku i prosiłam o dwie kostki masła. Pani powiedziała: "200 zł". Za dwie kostki masła to trochę dużo, ale [pani dodała], że tutaj są długi syna. Zapytałam, co syn brał. "Lody dla dzieci z okolicy i jakieś ciastka". Stwierdziłam: "Okej, spoko"
- zdradziła.

Choć sytuacja mogła zirytować niejednego rodzica, Justyna Steczkowska spojrzała na nią inaczej. Jak przyznała, ważniejsze było dla niej to, że syn chciał podzielić się z innymi.

Rodzinne wartości wyniesione z domu nadal są dla wokalistki fundamentem, a dobroć, której nauczyła ją mama, dziś stara się przekazywać własnym dzieciom.

Justyna Steczkowska, Leon Myszkowski
Justyna Steczkowska, Leon Myszkowski

Czytaj też: Mateusza Damięckiego o zmarłym ojcu. "Przestałem mieć pretensje, zaczęło mi być go żal" [TYLKO U NAS]

Autorka/Autor: MO