Jerzy Skolimowski był o krok od zagrania w hollywoodzkim hicie. Rozmowa z Sylvestrem Stallone przekreśliła jego plany

Jerzy Skolimowski, Sylvester Stallone
Bartłomiej Kotschedoff u Kuby Wojewódzkiego: który z polskich reżyserów nigdy do niego nie zadzwonił?
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA/Getty Images
88-letni Jerzy Skolimowski nie ukrywa, że przed laty miał szansę zagrać w filmie Sylvestra Stallone "Rocky 2". Choć był blisko aranżu na wielkim ekranie, jedna rozmowa przekreśliła jego pracę w Hollywood. "Konsekwencje były natychmiastowe" - wyznał.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Do jakiego filmu został zaproszony Jerzy Skolimowski?
  • Kto zaprosił Jerzego Skolimowskiego do współpracy?
  • Dlaczego Jerzy Skolimowski nie wziął udział w filmie Sylvestra Stallone?

Jerzy Skolimowski został zauważony przez Sylvestra Stallone. Dostał możliwość współpracy

Choć dziś Jerzy Skolimowski kojarzony jest przede wszystkim z ambitnym kinem, jego droga zawodowa mogła potoczyć się zupełnie inaczej. W młodości trenował boks, co w pewnym momencie otworzyło mu drzwi do Hollywood. W rozmowie z Magdaleną Rigamonti i Tomaszem Sekielskim ujawnił, że po sukcesie filmu "Rocky" sam reżyser Sylvester Stallone zaprosił go na spotkanie i zaproponował rolę w kontynuacji - "Rocky 2".

[...] Pytaliście o elity filmowe. Moim zdaniem to kabaret, a nie prawdziwa egzystencja. Ci ludzie są zmuszeni do odgrywania swojej roli. Miałem z nimi różne spięcia. Na przykład Sylvester Stallone, kiedy był u szczytu, po zrobieniu pierwszego filmu "Rocky" zaprosił mnie na obiad, bo wymyślił sobie, że będę grał jego trenera boksu [...] Akurat byłem rzeczywiście odpowiednim kandydatem
- wyznał.
Jerzy Skolimowski, Sylvester Stallone
Jerzy Skolimowski, Sylvester Stallone
Źródło zdjęcia: MWMEDIA/Getty Images

Jedna rozmowa przekreśliła jego szansę współpracy z Sylvestrem Stallone. Jerzy Skolimowski postawił na szczerość

W dalszej części rozmowy, Jerzy Skolimowski wyznał, że choć wszystko zapowiadało się obiecująco, współpraca z legendarnym reżyserem zakończyła się fiaskiem. W momencie, gdy ich rozmowa zeszła na scenariusz, Sylvester Stallone nie zaakceptował krytyki własnego dzieła.

Wypiliśmy trochę wina i jakoś rozluźniła się atmosfera. Dosyć spontanicznie zacząłem delikatnie krytykować pewne rzeczy w scenariuszu, który wcześniej mi przekazano. I nagle okazało się, że ten facet nie jest w stanie przyjąć nawet cienia krytyki. To był jego własny tekst. No i ja, tak z głupia frant, jako szczery artysta, mówię: "ale przecież byłoby lepiej, gdyby bohater"
- wyjawił.

W wyniku wymiany zdań na "spotkaniu obiadowym", polski twórca stracił rolę w filmie "Rocky 2". Jego szczerość przesądziła o dalszej współpracy.

Konsekwencje były natychmiastowe. Oczywiście, że straciłem 
- podsumował.
Jerzy Skolimowski
Jerzy Skolimowski
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Tragiczne losy córki Krzysztofa Kieślowskiego. Kobieta pożegnała dwóch najbliższych mężczyzn

Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk