Jack Nicholson nie wiedział, że jego siostra tak naprawdę jest jego matką
Jack Nicholson przez wiele lat żył w przekonaniu, że zna swoją rodzinę i jej historię. Wszystko zmieniło się w 1974 roku, gdy podczas rozmowy z magazynem "Time" padło pytanie, które kompletnie go zaskoczyło:
Czy to prawda, że pana siostra June jest pana matką?
Aktor, mający wówczas 37 lat, natychmiast temu zaprzeczył. Wkrótce jednak jego druga siostra Lorraine wyznała, że dziennikarz mówił prawdę. W tamtym czasie większość najbliższych Jacka Nicholsona już nie żyła – jego matka Ethel May Nicholson oraz June (biologiczna matka, którą uważał za siostrę) odeszły, podobnie jak ojciec John, który przez lata zmagał się z alkoholizmem. W efekcie aktor nigdy nie miał okazji w pełni zweryfikować rodzinnych tajemnic ani dowiedzieć się, kto był jego biologicznym ojcem.
Jack Nicholson mocno przeżył odkrycie rodzinnej tajemnicy
Do tej historii wracał później wielokrotnie. Nie mówił jednak całej prawy i udawał, że poznanie tajemnicy nie zrobiło na nim wrażenia.
To było dramatyczne wydarzenie, ale nie stało się dla mnie traumą. Byłem już ukształtowanym człowiekiem- mówił.
Jego przyjaciel Peter Fonda twierdził jednak, że Jack Nicholson bardzo przeżył odkrycie prawdy i przez kilka dni nie opuszczał domu. Biograf aktora, Patrick McGilligan, wskazywał, że ojcem gwiazdora mógł być Eddie King, menedżer jego matki. Inne relacje wspominają o Donie Furcillo, który miał przyznawać się do ojcostwa, choć unikał bliższego kontaktu – według doniesień Ethel May groziła mu konsekwencjami prawnymi. Mimo tych spekulacji Jack Nicholson nigdy nie zdecydował się na wykonanie badań genetycznych.
Przez dzieciństwo wychowywali go dziadkowie, których uważał za swoich rodziców i którzy prowadzili salon fryzjersko-kosmetyczny. June, starsza od niego o 17 lat, przez niemal cztery dekady funkcjonowała w jego życiu jako siostra. Po latach aktor przyznał, że w konserwatywnym, katolickim środowisku fakt, że nastolatka została matką, był większym tabu niż inne skandale obyczajowe.