Helena Vondráčková ma o 12 lat młodszego męża
4 czerwca Helena Vondráčková obchodziła 79. urodziny. Legenda czeskiej estrady od dekad cieszy się niesłabnącą popularnością, a jej przeboje na stałe zapisały się w historii muzyki naszych południowych sąsiadów. W trakcie kariery sprzedała ponad 200 mln płyt, dzięki czemu zyskała miano jednej z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w Czechach.
Artystka od lat wzbudza zainteresowanie nie tylko działalnością sceniczną, lecz także życiem prywatnym. Szczególną uwagę mediów przyciąga jej małżeństwo z przedsiębiorcą Martinem Michalem, z którym jest związana od ponad dwóch dekad. Para pobrała się w 2003 r., a między małżonkami jest 12 lat różnicy wieku.
W przeszłości wokalistka była związana m.in. z tenisistą Ludkiem Švábenským i tekściarzem Zdenkiem Rytířem. W 1983 r. poślubiła niemieckiego muzyka Hellmuta Sickela. Ich małżeństwo zakończyło się po 18 latach. Po rozwodzie w jej życiu pojawił się Martin Michal. W rozmowach z mediami Helena Vondráčková nie ukrywała, że różnica wieku nigdy nie była dla niej problemem.
Mój mąż jest młodszy ode mnie o dwanaście lat. Poprzedni był młodszy o siedem. Nie planowałam tego, ale to nie jest złe. A wręcz bardzo dobre! Taki mąż motywuje do tego, żeby dziewczyna się starała, dbała o siebie. Jest większa mobilizacja. Kobieta cały czas ma potrzeby, więc młodszy mężczyzna jest lepszy. Potrafi je zaspokoić. Poza tym mój mąż jest dla mnie podporą. Czuję się z nim bardzo fajnie- mówiła "Super Expressowi".
Helena Vondráčková straciła kontakt z bratem, który nie zaakceptował jej związku
Związek ten od początku budził emocje w rodzinie piosenkarki. Największe kontrowersje pojawiły się na tle relacji z jej bratem Jiřím Vondráčkiem, który nigdy nie zaakceptował wybranka siostry. W efekcie rodzeństwo zerwało kontakt.
Helena Vondráčková wielokrotnie podkreślała jednak, że sytuacja sprawia jej ból, ponieważ wcześniej tworzyli bardzo zżytą rodzinę. Według niej źródłem konfliktu jest sprzeciw brata wobec jej małżeństwa, choć sama nie ma wątpliwości, że u boku Martina jest szczęśliwa. Jednocześnie podkreśliła, że nie rozumie niechęci brata do ukochanego, z którym od lat tworzy szczęśliwe małżeństwo.
Oni nigdy się nie widzieli, nigdy nie rozmawiali, więc dlaczego go nie lubi? Jestem dorosła i mam prawo wybrać nawet diabła. Przecież ja do wyboru jego partnerki się nie wtrącałam- mówiła.