Helena Englert nie wierzy w miłość? "Romantyczne zakochanie to najmniej interesujący rodzaj miłości"
- Czyją córką jest Helena Englert?
- Dlaczego Helena Englert nie wierzy w miłość?
- Dlaczego Helena Englert nie chciała być aktorką?
- Ile lat ma Helena Englert?
Helena Englert nie chciała być aktorką
Helena Englert wychowała się w artystycznym domu, ale, jak sama przyznaje, wcale nie marzyła o aktorstwie. Pierwszy kontakt z planem filmowym, w wieku 10 lat, wspomina jako traumatyczny. Wystąpiła wtedy epizodycznie w filmie "Układ zamknięty" u boku swojej mamy, Beaty Ścibakówny. Po tym doświadczeniu uznała, że kamera nie jest dla niej. Zamiast tego próbowała wszystkiego: baletu, szkoły muzycznej, tenisa, jazdy konnej. Dopiero w wieku 15 lat zapisała się do agencji aktorskiej i wygrała casting do "Barw szczęścia".
"Zostałam aktorką na zasadzie eliminacji" - przyznała z rozbrajającą szczerością. Choć na początku chciała uciec z planu, dziś jest rozpoznawalną twarzą młodego pokolenia aktorek.
Ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem moje miejsce nie jest gdzieś indziej. Czuję lekkie wypalenie zawodowe... (...) Chyba kocham tę pracę bez wzajemności. Mam delikatne poczucie niedocenienia. Chciałabym dać tak wiele, a nie jest mi dane (...). Czuję, że trochę "pokłóciłam się" z aktorstwem.- wyznała Helena Englert
Podkreśliła też, że wbrew powszechnym opiniom nie korzysta z finansowego wsparcia rodziców i utrzymuje się wyłącznie z własnej pracy.
Wbrew powszechnemu przekonaniu nie korzystam z finansowego wsparcia rodziców, utrzymuję się z własnej pracy. Mam czynsz i rachunki do opłacenia, więc pracuję niezależnie od tego, czy rola mnie inspiruje, czy nie.- podkreśliła aktorka.
25-latka nie unika trudnych tematów, również tych związanych z funkcjonowaniem w środowisku aktorskim. Nawiązując do afer mobbingowych w szkołach teatralnych, zauważa, że granica między wymagającym a toksycznym środowiskiem jest cienka. "To okrutne, ale przetrwają najsilniejsi. W aktorstwie trzeba mieć grubą skórę i twarde dupsko" - powiedziała dosadnie.
Helena Englert nie wierzy w miłość romantyczną?
Córka jednej z najbardziej znanych par polskiego teatru zaskakuje dojrzałym podejściem do uczuć.
Wierzę, że jest wiele rodzajów [miłości - przyp. red]. Mam przyjaciela, z którym jesteśmy jak rodzeństwo. Kocham go i nie wyobrażam sobie, że nie ma go w moim życiu. Gdyby zniknął, moje serce wyszłoby z klatki piersiowej na spacer i już nie wróciło.- przyznała.
Do miłości romantycznej podchodzi jednak z dystansem.
Czy wierzę w miłość romantyczną na całe życie? Chyba nie... Może jestem za młoda na takie pytania. Wydaje mi się, że romantyczne zakochanie to najmniej interesujący rodzaj miłości. Nawet jeśli przeradza się w wieloletni związek. Oczywiście sztuką jest przetrwać w małżeństwie 30 lat, ale samej sobie tego nie życzę. Myślę, że po takim czasie to już nie jest miłość, tylko przywiązanie. W wieku 40, 50 czy 60 lat wolałabym zakochać się jeszcze raz.- wyznała Helena Englert.
Helena Englert w rozmowie z "Twoim Stylem" przekonuje, że nie jest kolejną "córką znanych rodziców", lecz osobą, która sama walczy o miejsce w zawodzie. Mówi wprost o słabościach, wypaleniu i wątpliwościach, które w świecie młodych aktorów są często tematem tabu. "Trzeba mieć zbroję i iść do przodu" podsumowuje.
Czytaj też: Helena Englert boryka się z wypaleniem zawodowym? "Kocham tę pracę bez wzajemności"