Marta Chyczewska wyznała, że jej syn choruje na białaczkę
Marta Chyczewska zwróciła się do internautów z niezwykle osobistym apelem. Aktorka poinformowała, że uruchomiła internetową zbiórkę, która ma pomóc jej rodzinie pokryć koszty leczenia trzyletniego syna Leona. Chłopiec od kilku miesięcy walczy z białaczką.
O chorobie dziecka aktorka po raz pierwszy opowiedziała na początku maja. Wówczas ujawniła, że diagnozę usłyszała zaledwie kilka dni wcześniej.
20 kwietnia, kiedy cała Polska zbierała pieniądze na chore dzieci [akcja charytatywna Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters — przyp. red.], u mojego dziecka zdiagnozowano białaczkę limfoblastyczną typu b. Przed nami długa droga, wyślijcie nam trochę siły- napisała na Instagramie.
Teraz Marta Chyczewska zdecydowała się na kolejny krok. W mediach społecznościowych poinformowała, że założyła zbiórkę, która ma pomóc rodzinie przejść przez długi i kosztowny proces leczenia.
Chyba najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale niech się dzieje, co chce. Zrobiłam to. Założyłam zbiórkę, która pomoże nam przetrwać dwa lata leczenia chemią- poinformowała.
Marta Chyczewska poprosiła o pomoc dla chorego syna
Aktorka przyznała, że samo poproszenie o pomoc okazało się dla niej ogromnym wyzwaniem. Jak podkreśliła, zdecydowała się odłożyć na bok własne obawy, ponieważ najważniejsze jest zdrowie i poczucie bezpieczeństwa jej syna.
Jeśli mam być szczera, to czuję się strasznie. Nie wiedziałam, że do tego stopnia trudno jest prosić o pomoc! Ale spokój i komfort mojego dziecka są ważniejsze niż moje dobre samopoczucie na własny temat. I może to jest mit, że trzeba zawsze samodzielnie, zaradnie, z gracją i niezależnością. Może, kiedy się idzie przez piekło, można się oprzeć na chwilę na innych. Wszystkie wpłaty i udostępnienia sprawią, że będzie nam trochę łatwiej. Dziękujemy- czytamy.
Z opisu zbiórki wynika, że Leon przebywa obecnie na oddziale onkologii dziecięcej w Paryżu, gdzie wraz z rodzicami mieszka na co dzień. W momencie rozpoznania choroby komórki nowotworowe stanowiły 86 proc. szpiku kostnego chłopca, a białaczka zajęła również płyn mózgowo-rdzeniowy.
Od czasu diagnozy trzylatek przeszedł już szereg wymagających procedur medycznych, w tym transfuzje krwi oraz wielokrotne punkcje szpiku i punkcje lędźwiowe. Intensywne leczenie, obejmujące chemioterapię i sterydoterapię, sprawiło, że przez pewien czas stracił możliwość samodzielnego chodzenia. Obecnie stopniowo odzyskuje siły.
Rodzina zbiera 200 tys. zł, które mają pomóc pokryć koszty co najmniej dwuletniej terapii. Link do zbiórki znajdziecie TUTAJ.