- Co Victoria Beckham powiedziała na temat Brooklyna Beckhama?
Viktoria Beckham i Brooklyn Beckham pozostają w konflikcie
Relacje między Victorią Beckham a jej najstarszym synem Brooklynem Beckhamem od miesięcy budzą ogromne emocje. Wszystko nasiliło się po serii publicznych oskarżeń, jakie Brooklyn Beckham skierował pod adresem swoich rodziców.
W mediach społecznościowych zarzucał im m.in. próby ingerowania w jego małżeństwo z Nicola Peltz Beckham oraz działania motywowane wizerunkiem i korzyściami medialnymi. W swoich wpisach twierdził również, że rodzice mieli próbować kontrolować jego decyzje i życie zawodowe.
Sytuacja dodatkowo zaostrzyła się po tym, jak Brooklyn Beckham publicznie przyznał, że nie chce na ten moment pojednania z rodziną. Konflikt, który przez długi czas pozostawał w sferze spekulacji, przerodził się w otwartą medialną batalię.
Co Victoria Beckham powiedziała na temat Brooklyna Beckhama?
W rozmowie dla "The Wall Street Journal" Victoria Beckham została zapytana wprost o syna. Odpowiedź była jednak wyważona i bardzo oszczędna.
Myślę, że zawsze kochaliśmy nasze dzieci. Zawsze staraliśmy się być najlepszymi rodzicami, jakimi możemy być. (...) Wszystko, co próbowaliśmy zrobić, to chronić nasze dzieci i kochać nasze dzieci- powiedziła Victoria Beckham.
Dodała także, że przez ponad 30 lat życia w blasku fleszy jej priorytetem było chronienie dzieci i dbanie o ich dobro.
Co znamienne, projektantka konsekwentnie unikała odniesień do konkretnych zarzutów oraz nie wymieniła syna z imienia.
"To wszystko, co chcę na ten temat powiedzieć" - ucięła temat.
Mimo napiętej sytuacji w życiu prywatnym, Victoria Beckham zaznaczyła również, że konflikt nie wpłynął na jej działalność biznesową. Podkreśliła, że klienci wybierają jej markę przede wszystkim ze względu na jakość produktów, a nie medialne zamieszanie.
"Myślę, że ostatecznie ludzie kupują mój produkt, ponieważ jest on naprawdę dobry" - powiedziała.
Wypowiedź gwiazdy wpisuje się w dotychczasową strategię rodziny Beckhamów - publicznego zachowania powściągliwości mimo eskalujących emocji. Czy taki ton pomoże załagodzić konflikt? Na razie wszystko wskazuje na to, że droga do pojednania wciąż pozostaje długa.