- Kiedy Edyta i Cezary Pazura stanęli na ślubnym kobiercu?
- Co zawdzięcza żonie Cezary Pazura?
- Jaką pasję przekazała Cezaremu Pazurze żona?
Cezary Pazura nie kryje podziwu nad żoną. Tą cechą imponuje mu Edyta
Dokładnie 1 maja 2009 roku świat internautów obiegła wiadomość o ślubie Cezarego Pazury i młodszej o 26 lat Edyty Zając. Choć początkowo wiele osób podchodziło sceptycznie do ich związku, oni udowodnili, że miłość pokona każdą przeszkodę. Na przełomie lat doczekali się trójki dzieci - Amelii (ur. 2009), Antoniego Józefa (ur. 2012) oraz Rity (ur. 2018).
W jednym z najnowszych wywiadów dla Vivy, aktor ujawnił, że żona zaszczepiła w nim pasję do dalekosiężnych podróży. W przeszłości nie miał w zwyczaju eksplorować nowych miejsc.
Muszę przyznać, że to Edytka nauczyła mnie podróżować po świecie. Zanim ją poznałem, latałem do Nowego Jorku na występy. Byłem tam z osiem razy i w ogóle nie znałem tego miasta!- wyznał.
Gwiazdor wyjawił, że już od początku żona inicjowała wspólne spędzanie czasu za granicą, dbając o perfekcyjną organizację czasu. Kupowała bilety i rozplanowywała harmonogram ich zwiedzania.
Organizatorzy odbierali mnie z lotniska, wieźli do hotelu, stamtąd do garderoby. Wychodziłem na scenę, wracałem do pokoju, spałem, a następnego dnia to samo. Kilka razy wyszedłem za róg coś zjeść. Chowałem się, bo byłem jak dzikus. Pokochałem Nowy Jork dopiero sześć lat temu. Mała miała rok, a Edytka zarządziła: 'Lecimy z tobą. Kiedy będziesz miał występy, my pozwiedzamy Nowy Jork, a resztę dni spędzimy we trójkę'. Ona jest tak świetnie zorganizowana, że już w Warszawie miała kupione bilety do wszystkich muzeów- dodał.
Organizacja jest jej drugim imieniem. Edyta Pazura dba o porządek w codziennym życiu
W dalszej części rozmowy, głos w sprawie zabrała sama Edyta Pazura. Ujawniła, iż mając na głowie szereg obowiązków, organizacja pomaga jej zarządzać czasem. Jest podstawą funkcjonowania - pozwalającą zachować spokój.
Wszystko mam rozpisane w Excelu, plan przygotowany w PowerPoincie. Taka już jestem. Prowadzę własną firmę, muszę mieć wszystko poukładane. Lubię, gdy każdy wyjazd jest zaplanowany. W tym roku spędziliśmy miesiąc w Australii- mówiła.
Cezary Pazura wspomniał także o sytuacji, w której żona zachowała zimną krew. W czasie jednej ze stresujących sytuacji na lotnisku w Australii, przejęła inicjatywę, nie dopuszczając do większej paniki wśród członków rodziny.
Lotnisko, ósma rano, trójka dzieci i bratanica Edytki. Nie możemy się odprawić. Okazuje się, że nie mamy wizy. Tłumaczymy obsłudze, że Polakom wiza do Nowej Zelandii nie jest potrzebna. Owszem, gdy lecisz z Polski, ale nie z Australii. Do odlotu półtorej godziny. Panika. Mówię: 'Spokojnie. Polecimy - super. Nie polecimy - trudno'. Usiadłem z boku, bo wiedziałem, że ja tego nie ogarnę, i zająłem się dziećmi. Wierzyłem, że Edytka sobie poradzi- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Jak zaprojektować łazienkę? Funkcjonalne rozwiązania do każdej przestrzeni