Edyta Pazura okupiła sukces wieloma poświęceniami. Cezary Pazura zdradził, z czym mierzyła się jego żona
Jak rozwijała się firma Edyty Pazury?
Gdy w 2021 roku Edyta Pazura zakładała firmę Sky&Soul, nic nie zapowiadało, że budowanie marki stanie się aż tak ekstremalnym wyzwaniem. Początkowo pracowała w piwnicy własnego domu, łącząc obowiązki zawodowe, macierzyństwo i prowadzenie firmy w pojedynkę. Dzień zaczynała o świcie, a kończyła po północy - obsługując klientów, pakując paczki, tworząc marketing, organizując sesje i realizując każdy etap działalności samodzielnie. Było to ekstremalnie wykańczające psychicznie i fizycznie. Edyta Pazura mierzyła się z ogromnym zmęczeniem.
Choć zmęczenie narastało, pojawiły się pierwsze światełka nadziei. Spotkała ludzi, którzy wsparli nowy projekt - biżuterię, która miała rozszerzyć działalność marki. Gdy zaczęła odbudowywać wiarę w sukces, nadszedł niespodziewany cios: burzliwy rozpad relacji ze wspólniczką i koniec długoletniej współpracy. Był to czynnik wywołujący poważne załamanie nerwowe i depresję, którą Edyta Pazura leczyła przez wiele miesięcy. Jedyną osobą, która, jak podkreśla na opisie jednego ze zdjęć, stale ją wspierała, był mąż, Cezary Pazura.
Edyta Pazura nie poddała się mimo że sprzedaż spadła do zera
Mimo depresji i chęci zamknięcia firmy Edyta Pazura postanowiła nie rezygnować - między innymi ze względu na osoby, które właśnie wtedy zaczęły tworzyć z nią biżuteryjny projekt. To był moment, w którym coś w niej pękło, ale jednocześnie pojawiła się nowa determinacja. Nawet złamanie nogi tuż przed najważniejszą sesją zdjęciową nie zatrzymało jej przed pracą.
Po pewnym czasie Edyta Pazura poczuła, że brakuje jej czegoś więcej. Zgłosiła swoim wspólnikom pomysł stworzenia perfum - projektu, który okazał się kluczowy dla przyszłości firmy. Na rynek trafiły dwa zapachy, jednak początkowe prognozy sprzedaży były fatalne. Firma chyliła się ku upadkowi, sprzedaż spadła do zera, a dodatkowo Edyta Pazura musiała natychmiast opuścić nowy butik z powodu ukrytych wad lokalu.
I wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego - sprzedaż perfum zaczęła gwałtownie rosnąć. W ciągu kilku miesięcy zapasy z magazynu się wyczerpały, a marka zaczęła zdobywać rynek. Edyta Pazura zrobiła wszystkie możliwe kursy i szkolenia z perfumiarstwa, rozwijając kompetencje i budując kolejne projekty.
Dziś Sky&Co działa na coraz większą skalę, a podczas premier nowych produktów… padają serwery.
W podsumowaniu padły słowa, które stały się przesłaniem całej historii:
"Sukces nie jest prezentem. Sukces jest zapłatą za codzienną pracę i wysiłek. Nie spada z nieba".
Cezary Pazura nie ukrywa, że jest dumny z drogi, którą przeszła jego żona.
Za chwilę 2026 rok. Czas podsumować to co się stało, żeby ruszyć dalej w życie. A to co jest na tych zdjęciach to piękny dowód pracy, determinacji i fascynacji. Motorów napędowych każdego z nas. I jeszcze z jakim happy endem. Idź dalej Kochanie , kreuj i pamiętaj, że masz mnie po swojej stronie. Chwalę się Tobą.- napisał na swoim instagramowym profilu.
Czytaj też: Lekko, modnie i z głową. Jak spakować się w 8 kg na city break?