Anna Lewandowska nie gryzła się w język i opisała największą wadę Pauliny Krupińskiej-Karpiel! Co zarzuciła prezenterce?
- Co Anna Lewandowska powiedziała o Paulinie Krupińskiej?
- Dlaczego Anna Lewandowska pokazała screeny rozmów?
- Czy Paulina Krupińska odpowiada na wiadomości?
- Jak zareagowała Paulina Krupińska na publikację?
Anna Lewandowska zdradziła największą wadę Pauliny Krupińskiej-Karpiel
Podczas wizyty w Warszawie Anna Lewandowska postanowiła spotkać się z bliskimi znajomymi. Wśród nich była Paulina Krupińska-Karpiel, z którą łączy ją wieloletnia przyjaźń sięgająca czasów pracy przy programie "Dzień Dobry TVN".
To właśnie wtedy Anna Lewandowska zdecydowała się na szczere - choć utrzymane w żartobliwym tonie - wyznanie. Na instagramowej relacji zdradziła, że największą "wadą" Pauliny Krupińskiej-Karpiel jest… brak odpowiedzi na wiadomości. Jak przyznała, wielokrotnie pisała do przyjaciółki, nie doczekując się reakcji.
Na potwierdzenie swoich słów opublikowała screen rozmowy, na którym widać było serię wiadomości wysyłanych tylko przez nią. Paulina Krupińska-Karpiel nie pozostawiła jednak tego bez komentarza - przyznała, że ma taki zwyczaj wobec wszystkich, nawet wobec swojego męża.
Anna Lewandowska szczerze o relacji z Pauliną Krupińską-Karpiel
Choć sytuacja mogła wyglądać na poważną, szybko stało się jasne, że cała wymiana ma humorystyczny charakter. Lewandowska opatrzyła publikację krótkim, ale znaczącym podpisem: "I tak ją kocham".
Obie gwiazdy od lat utrzymują bliskie relacje, a ich znajomość wykracza poza zawodowe kontakty. Wspólne wyjazdy, spotkania rodzinne i publiczne wsparcie pokazują, że mimo drobnych różnic charakterów ich przyjaźń pozostaje silna.
Anna Lewandowska podkreśliła także, że mimo napiętych grafików zawsze stara się znaleźć czas na spotkania w Warszawie. To pokazuje, że nawet w świecie show-biznesu, gdzie tempo życia jest ogromne, relacje prywatne wciąż mają duże znaczenie.
Mimo naszej zajętości zawsze jak jestem w Warszawie, chociaż na chwilę staram się spotkać z moimi dziewczynami- przyznała Anna Lewandowska.
Czytaj też: Artur Barciś zdzierał azbest z nowojorskich wieżowców. "Pamiętam, jak płakałem sam w kotłowni"