Alicja Bachleda-Curuś próbuje nauczyć syna języka polskiego. 16-latek chce w przyszłości zostać aktorem
Syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella chce zostać aktorem
Colin Farrell i Alicja Bachleda-Curuś kiedyś tworzyli jedną z najbardziej gorących par w show-biznesie. Poznali się na planie filmu "Ondine", gdzie zagrali zakochanych, a ich relacja szybko przeniosła się poza ekran. Z tego związku urodził się ich syn, Henry Tadeusz. Choć dziś celebryci nie są już razem, wciąż utrzymują dobre relacje i wspólnie wychowują dziecko.
Ich syn jest już nastolatkiem i jest blisko związany z obojgiem rodziców. Nastolatek od pewnego czasu pojawia się u boku Colina Farrella na ważnych wydarzeniach. Kilka lat temu towarzyszył mu podczas gali Oscarów, a w 2025 roku pojawił się razem z nim na ceremonii Grammy Awards 2025.
16-latek coraz bardziej jest zainteresowany światem show-biznesu i kultury. Alicja Bachleda-Curuś kiedyś zdradziła nawet, że jej syn chciałby pójść śladami rodziców i zostać aktorem. Henry Tadeusz na co dzień mieszka z mamą w Los Angeles w Stanach Zjednoczonych.
16-letni Henry Tadeusz nie mówi biegle po polsku
Alicja Bachleda-Curuś bardzo chciała, by jej syn od dziecka biegle mówił w języku polskim. Do tej pory stara się z nim ćwiczyć, jednak Henry Tadeusz wychowuje się z anglojęzycznymi rówieśnikami i woli na co dzień rozmawiać po angielsku. To wszystko sprawiło, że aktorka musiała pójść na kompromis.
"Henry ma też polski paszport, jest Polakiem i będzie mówił po polsku. Ja mu tłumaczę, że kiedyś będzie bardzo szczęśliwy i wdzięczny za to, że zna ten język, którego nikt nie rozumie (śmiech). Polski jest tak trudny, że jeżeli nie nauczy się go teraz, to potem może być za późno" - mówiła w rozmowie dla fakt.pl.
Henry Tadeusz często odwiedza Polskę i mieszkających w niej dziadków. Zawsze przed wizytą ćwiczy mowę w języku polskim. Kocha także polską kuchnię. Alicja Bachleda-Curuś przekazuje synowi także polskie wartości, takie jak np. pokora i szacunek do innych.
"Henry kocha Polskę. Staram się go przywozić, jak najczęściej mogę. Kocha i polskie jedzenie, i polską mowę, kocha babcię i dziadzia. Jest bardzo rozpieszczony przez dziadków" - zapewniła Alicja Bachleda-Curuś w rozmowie z Pudelkiem.