Agata Kulesza uciekła z toksycznego domu. Była ofiarą przemocy psychicznej. "To jest wielki wstyd"

Agata Kulesza
Agata Kulesza: "Jest mi smutno i odczuwam ten koniec"
Agata Kulesza ponownie zabrała głos w sprawie przemocy psychicznej, której sama doświadczyła. W najnowszej rozmowie u Żurnalisty aktorka ujawniła, że latami żyła we wstydzie i dezorientacji, a dopiero wsparcie przyjaciół pozwoliło jej wyrwać się z toksycznego związku. Jak przyznaje, musiała uciec z własnego domu, a walka o odzyskanie godności kosztowała ją terapię, leki i ogrom emocji.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Agata Kulesza była ofiarą przemocy domowej?
  • Jak Agata Kulesza mówi o swoich doświadczeniach?
  • Co Agata Kulesza powiedziała u Żurnalisty?

Agata Kulesza przez lata milczała na temat przemocy

Agata Kulesza to jedna z najważniejszych postaci polskiego kina i teatru. Laureatka Orła i Europejskiej Nagrody Filmowej za rolę w oscarowej "Idzie", aktorka filmowa, serialowa i dubbingowa. Od 2006 roku była żoną operatora filmowego Marcina Figurskiego. Ich małżeństwo przez lata uchodziło za stabilne, dlatego informacja o rozwodzie w 2020 roku wywołała ogromne poruszenie.

Dopiero po czasie Agata Kulesza ujawniła, że przez długi czas była ofiarą przemocy psychicznej. Po raz pierwszy opowiedziała o tym publicznie w 2021 roku, gdy wzięła udział w kampanii "Przemoc to nie tradycja". Wtedy przyznała:

Doprowadziłam do skazania prawomocnym wyrokiem człowieka, który dopuścił się przestępstwa wobec mnie. [...] Powiedzenie na głos "tak, jestem ofiarą przemocy" wymaga ogromnej odwagi. [...] Wiem, że już nie masz siły… Wiesz, czemu wiem? Bo sama byłam ofiarą przemocy psychicznej. Bo usłyszałam od policji: "bardzo pani współczujemy, ale nie możemy nic zrobić"
- wyznała w wywiadzie dla magazynu "Pani"

W "Wysokich Obcasach Extra" natomiast wyznała, że mimo siły, jaką zdobyła, początki były dramatyczne:

"Wiem, że miałam szczęście. Miałam pieniądze, miałam przyjaciół. A wiele kobiet wstaje rano i zastanawia się: kiedy to się skończy?".

Agata Kulesza
Agata Kulesza
Źródło: KAPIF

Szczere wyznanie Agaty Kuleszy u Żurnalisty

W najnowszej rozmowie z Żurnalistą Agata Kulesza wraca do tematu, którego, jak przyznaje, nie da się zamknąć jednym zdaniem. Aktorka powiedziała, że przez wiele miesięcy "uciekała w pracę", bo nie chciała nosić widocznego smutku.

Tak bardzo pracowałam, bo nie chciałam przypiąć sobie tego orderu smutku. Na początku byłam zdezorientowana, a później zaczęłam rozmawiać z moimi przyjaciółmi
- wyznała

Najtrudniejszym uczuciem był jednak wstyd. Gwiazda nie kryje, że nawet po wyprowadzce czuła, jakby traciła część siebie.

To jest wielki wstyd. Nawet kiedy wyprowadziłam się do innego mieszkania, to wstydziłam się, że ktoś zobaczy mnie na klatce i zapyta: gdzie jest mój dom? Miałam poczucie, że straciłam swój dom
- powiedziała.

Agata Kulesza otwarcie przyznała, że nie poradziłaby sobie bez bliskich.

"To był ciągły wstyd. Ale dobrze, że miałam przyjaciół, którzy powiedzieli: ‘Bierzesz walizki i wychodzimy stąd’"- opowiadała w podcaście.

Aktorka ujawniła również, że musiała skorzystać z pomocy specjalistów.

"Chodziłam na terapię i brałam leki. Zrozumiałam, że mogę wyjść z antydepresantów" - powiedziała u Żurnalisty.

Dziś Agata Kulesza nie tylko otwarcie mówi o mechanizmach przemocy, ale także edukuje. W filmie "Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego, który porusza temat przemocy domowej, wciela się w matkę głównej bohaterki. Jak przyznaje, rola była wyjątkowo trudna właśnie dlatego, że dotykała jej własnych doświadczeń.

"Skazana 3": Agata Kulesza
"Skazana 3": Agata Kulesza