Choroba i problemy finansowe. Adam Konkol mierzył się z trudną przeszłością. "Nie widziałem przed sobą żadnej drogi"
- Jaką diagnozę choroby w przeszłości usłyszał Adam Konkol?
- Ile wynosiła renta, którą otrzymywał Adam Konkol?
- Dlaczego Adam Konkol nie mógł podjąć pracy zarobkowej?
- Z jakimi problemami w szkole średniej mierzył się Adam Konkol?
- W jakich słowach Adam Konkol zaapelował do internautów?
Poruszające wyznanie Adama Konkola. Artysta wspomniał o trudach przeszłości
Adam Konkol od lat nie ukrywa, że zmaga się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Założyciel zespołu Łzy cierpi na zespół Eisenmengera, będący powikłaniem wrodzonej wady serca, a w przeszłości wielokrotnie trafiał do szpitala z powodu komplikacji.
W najnowszym wpisie na Facebooku postanowił raz jeszcze opowiedzieć fanom o rzeczywistości, z którą mierzył się od najmłodszych lat. Okazuje się, że regularnie trafiał do gabinetu lekarskiego, a medycy przyznali mu pierwszą grupę inwalidzką. W okresie nastoletnim nie mógł podjąć pracy zarobkowej, a jednym źródłem jego utrzymania byli rodzice.
Mam na imię Adam Konkol. Mam 16 lat. Od urodzenia choruję na ciężką wadę serca. Lekarze przygotowują mnie do przeszczepu płuco serca. Często trafiam do szpitala z krwotokami płucnymi. Mam pierwszą grupę inwalidzką. Co miesiąc dostaję 459 zł renty. Nie mogę pracować. Ani fizycznie, ani nawet przy biurku. Mój organizm po prostu sobie nie radzi. Mieszkam w małym pokoju, który oddała mi babcia. Gdyby nie rodzice, nie miałbym z czego żyć. Pomagają mi, jak tylko mogą, ale wiem, że nie będą mogli robić tego wiecznie- napisał w treści posta.
Gwiazdor ze smutkiem przyznał, że zdrowotne doświadczenia sprawiły, że stracił wiarę w przyszłość. Nie widział szans na szczęśliwe życie, a jego stan psychiczny był na tyle trudny, że - jak sam ocenił - prawdopodobnie zmagał się z depresją.
Chodzę do liceum i coraz częściej zastanawiam się... po co? Nie widzę przed sobą żadnej przyszłości. Nie wierzę, że kiedykolwiek będę miał rodzinę. Nie wierzę, że znajdę dziewczynę, która będzie chciała związać swoje życie z kimś takim jak ja. Nie wierzę, że będę miał pracę. Nie wierzę, że będę kiedyś szczęśliwy. Prawdopodobnie mam depresję. Coraz częściej myślę o tym, że może wszystkim byłoby łatwiej, gdyby mnie nie było [...] Gdyby w 1991 roku był Facebook, prawdopodobnie napisał bym wtedy taki post- dodał.
Adam Konkol zaapelował do internautów. Zachęcił do nieustannej walki
W dalszej cześci wpisu, Adam Konkol podkreślił, że choć w młodości wielokrotnie dopadały go zwątpienie i czarne scenariusze, ostatecznie nie pozwolił, by choroba całkowicie odebrała mu marzenia. Jak zaznaczył, z perspektywy lat doskonale widzi, jak wiele straciłby, gdyby w najtrudniejszych momentach poddał się.
Gdybym się poddał... nie byłoby zespołu Łzy. Nie byłoby setek piosenek. Nie byłoby złotych i platynowych płyt. Nie byłoby tysięcy koncertów. Nie byłoby milionów ludzi, których muzyka Łez poruszyła przez ostatnie trzy dekady. Nie miał bym cudownej żony, mądrych zdrowych dzieci, nie pił bym teraz kawy na tarasie w pięknym słońcu- wyjawił.
Muzyk zakończył swój wpis przesłaniem skierowanym do osób, które obecnie zmagają się z poczuciem bezsilności Zachęcił, by nie podejmować ocen na podstawie tego, co dzieje się tu i teraz, ponieważ przyszłość potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.
Dlatego jeśli dziś czyta to ktoś, kto właśnie myśli, że jego życie nie ma już sensu, chcę powiedzieć tylko jedno: Nigdy nie oceniaj swojej przyszłości przez pryzmat tego, co przeżywasz dzisiaj. Ja też kiedyś nie widziałem przed sobą żadnej drogi. A jednak ona tam była. Po prostu jeszcze jej nie dostrzegałem. I niech nikt mi nie mówi, że miałem łatwo....- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Michał Wiśniewski o sprawie rozwodowej. Pozew ma 700 stron! "Mam nadzieję, że rozsądek wygra"