Żył szybko, tworzył bez kompromisów, uwielbiał kobiety. Grzegorz Ciechowski nie pytał o Polskę
- Kim był Grzegorz Ciechowski?
- Kiedy i gdzie urodził się Grzegorz Ciechowski?
- Jakie wykształcenie miał Grzegorz Ciechowski?
- W jakim zespole muzycznym występował Grzegorz Ciechowski?
- Jaki pseudonim artystyczny po rozpadzie zespołu przybrał Grzegorz Ciechowski?
- Jakie piosenki śpiewał Grzegorz Ciechowski?
- Z jakimi polskimi artystami współpracował Grzegorz Ciechowski?
- Czy Grzegorz Ciechowski miał żonę?
- Czy Grzegorz Ciechowski miał dzieci?
- Na co chorował Grzegorz Ciechowski?
- Kiedy zmarł Grzegorz Ciechowski?
- Ile lat w chwili śmierci miał Grzegorz Ciechowski?
- Gdzie spoczął Grzegorz Ciechowski?
- Czy dzieci Grzegorza Ciechowskiego utrzymują ze sobą kontakt?
Nauka szła mu opornie, a instrumenty rozkręcał na czynniki pierwsze. Grzegorz Ciechowski spełniał się literacko
Grzegorz Ciechowski urodził się 29 sierpnia 1957 roku w Tczewie. Wychowywał się w zwyczajnej rodzinie (jego ojciec był prezesem Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej), ale już jako dziecko wyróżniał się ogromną wyobraźnią. Interesował się literaturą, muzyką i sztuką. Przez pewien czas uczęszczał do szkoły muzycznej, gdzie uczył się gry na flecie, choć nie zawsze był wzorowym uczniem. Zdarzało mu się uciekać z lekcji, a instrumenty bardziej rozkręcał niż na nich ćwiczył. Interesował się także sportem - trenował lekkoatletykę i ćwiczył kulturystykę.
Jako siedmiolatek chodził do szkoły muzycznej, a jeszcze wcześniej do organisty. Nauka szła opornie i organista walił go po paluszkach, choć my wtedy o tym nie wiedzieliśmy. No i jak nie mógł otworzyć ciężkich drzwi, to nawet nie wchodził na klatkę schodową, tylko się odwracał, i w nogi. A mnie mówił, że nie było nikogo w domu. W dzieciństwie chciał być kominiarzem, marynarzem, dyrektorem zoo. Ale tymczasem usiłował rządzić- cytuje słowa jego mamy Heleny portal grzegorzciechowski.pl.
Po maturze wyjechał do Torunia, gdzie ukończył filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Studia odcisnęły wyraźne piętno na jego twórczości. Jego teksty pełne były literackich odniesień, metafor i gier słownych, co wyróżniało go na tle większości rockowych autorów lat 80.
Gdyby nie było Republiki, zostałbym chyba piszącym wiersze nauczycielem polskiego. Zacząłem się jednak spełniać literacko, publikując teksty piosenek, a kolejne płyty traktowałem jak tomiki poetyckie- mówił w Polskim Radiu.
Od Republiki po Obywatela G.C. Grzegorz Ciechowski nie bał się zaczynać od nowa
Pod koniec lat 70. wokalista współtworzył zespół Res Publica, który wkrótce przekształcił się w Republikę. Zespół, w którego skład wchodzili: Grzegorz Ciechowski, Sławomir Ciesielski, Zbigniew Krzywański oraz Paweł Kuczyński od początku związany był z Klubem Studenckim "Od Nowa" w Toruniu.
Wraz z formacją artysta wydał dwa albumy studyjne: "Nowe sytuacje" (1983) i "Nieustanne tango" (1984). To na krążkach znalazły się takie przeboje jak: "Biała flaga", "Kombinat", "Śmierć w bikini", "Sexy doll" czy "Psy Pawłowa". Dla wielu młodych ludzi Republika była czymś więcej niż zespołem - była symbolem buntu przeciwko szarej rzeczywistości PRL.
Jednym z najbardziej niezwykłych momentów w historii Republiki był występ na festiwalu w Jarocinie w 1985 roku. Po wejściu zespołu na scenę publiczność zaczęła rzucać jajkami, pomidorami i wygwizdywać muzyków. Grupa jednak nie zeszła ze sceny.
Na scenę posypały się kamienie, pomidory, torby z kefirem, wyglądało to niebezpiecznie. Wszyscy którzy na to patrzyli, byli przekonani, że zespół się zaraz zwinie i zejdzie ze sceny. Ale zagrali. I to jakmówi Tomasz Lipiński, lider Brygady Kryzys dla Polskiego Radia.
Po kilkunastu minutach sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Gwizdy ucichły, a publiczność domagała się bisów. Wydarzenie do dziś uchodzi za jeden z najbardziej symbolicznych koncertów w historii polskiego rocka.
Po rozpadzie Republiki w 1986 roku Ciechowski rozpoczął karierę solową jako Obywatel G.C. To wówczas powstały wtedy jedne z jego największych przebojów - "Tak... Tak... To ja", "Nie pytaj o Polskę", "Paryż–Moskwa 17:15" czy "Błagam, nie odmawiaj". Jego solowa twórczość była nieco łagodniejsza, a brzmienie bardziej oparte na instrumentach klawiszowych. Od połowy lat 90. stabilizował swoją karierę muzyczną - wydał składankową płytę solową pt. "Selekcja" i tom wierszy "Wokół niej", a po powrocie do Republiki nagrał płytę pt. "Republika marzeń".
Wokalista nie zamykał się jednak w jednym gatunku. Eksperymentował z elektroniką, muzyką alternatywną, a później także z folklorem, wydając album "ojDADAna" pod pseudonimem Grzegorz z Ciechowa. To na tym krążku znajduje się utwór "Piejo kury, piejo", a dziś wielu krytyków uważa Ciechowskiego za prekursora w przecieraniu ścieżek dla powrotu muzyki ludowej.
Producent największych gwiazd. Grzegorz Ciechowski często decydował się na anonimowość
Niewiele osób pamięta, że Grzegorz Ciechowski był również jednym z najwybitniejszych producentów muzycznych swojego pokolenia. To on pomógł zaistnieć Justynie Steczkowskiej, produkował płyty Kasi Kowalskiej ("Gemini"), Katarzyny Groniec i Krzysztofa Antkowiaka. Pisał pod pseudonimem Ewa Omernik (chcąc zachować anonimowość). Tworzył także ścieżki dźwiękowe do filmów - m.in. "Moja Angelika" (1999) czy "Wiedźmin" (2001).
To był człowiek, który naprawdę otoczył nas taką opieką, ale nie przyciskał nas, nie narzucał. I to w czasie pracy nad płytą ja to zrozumiałam i na pewno czuję ogromną wdzięczność, że on był wtedy z nami. Ja oczywiście byłam młodą, wrzeszczącą dziewczyną, która wręcz chciała nagrać metalową płytę. On mnie trochę złagodził, ale z perspektywy czasu absolutnie było to zawodowe, producenckie posunięcie- wyznała Kasia Kowalska w rozmowie z "Co za Tydzień".
Dwie żony, czworo dzieci. Grzegorz Ciechowski miał burzliwe życie uczuciowe
Mówiąc o nazwisku Grzegorza Ciechowskiego, nie sposób nie wspomnieć o jego barwnym życiu osobistym. W 1978 roku, w wieku zaledwie 21 lat, ożenił się z Jolantą Muchlińską. Ukochana miała być jego powierniczką, przyjaciółką i pierwszą recenzentką twórczości. To dla niej opuścił rodzinny Tczew i przeniósł się do Torunia, gdzie rozpoczął studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Byli razem w czasie, gdy rodziła się Republika i gdy zespół z lokalnej grupy przeistaczał się w jedno z najważniejszych zjawisk polskiej muzyki. Jolanta tworzyła dla Grzegorza bezpieczną przestrzeń - dom, w którym mógł skryć się od rosnącej popularności.
Z czasem jednak życie artysty zaczęło się zmieniać. Sukces, nowe środowisko i intensywność pracy sprawiły, że relacja, która miała być na całe życie, przetrwała zaledwie sześć lat...
W czasie małżeństwa z Jolantą Muchlińską, Grzegorz Ciechowski nawiązał płomienny romans z Małgorzatą Potocką (ówczesną żoną Józefa Robakowskiego). Kobieta była przeciwieństwem partnerki - zawsze gotowa na różne wyzwania i kochająca spontaniczność.
Ja byłam kobietą do wynajęcia. Grzegorz bogatym bisnesmenem. Seks był dla niego twórczością jak muzyka. Potrafiliśmy zatrzymać windę w wieżowcu albo samochodem z rozpędem wjechać w pole i tak zaczynaliśmy się kochać- mówiła w książce "Obywatel i Małgorzata".
Owocem ich miłości stała się córka Weronika (ur. 1987), której zadedykował "Piosenkę dla Weroniki". Dziewczynka stała się dla wokalisty oczkiem w głowie.
Robił dla córki kaszkę, kąpał w wanience, przewijał. Wszystko sam- cytuje słowa niani dziewczynki portal Viva.
W domu Małgorzaty Potockiej i Grzegorza Ciechowskiego pojawiła się 19-letnia Anna Wędrowska. Kobieta była nie tylko zagorzałą fanką Republiki, lecz także nianią dorastającej Weroniki. Pragnąc spokoju i stabilizacji (którego nie mógł znaleźć w ramionach partnerki), wokalista nawiązał romans z Wędrowską.
Małgorzata była w domu gościem, a ja zajmowałam się domem i dzieckiem. Dużo czasu spędzałam z Grzegorzem. To nas do siebie zbliżyło. On pochodził z tradycyjnego domu i aby tworzyć, potrzebował spokoju i stabilizacji- mówiła Anna Wędrowska w 2017 roku w wywiadzie dla "Gazety Toruńskiej".
Małgorzata Potocka wpadła w furię. Ubrania Ciechowskiego oddała bezdomnym, a jego komputer wyrzuciła do rzeki. Mężczyzna wyprowadził się z domu, a w 1994 roku poślubił Annę Wędrowską. Doczekał się z nią trójki dzieci: Heleny (ur. 1995), Bruna (ur. 1996) i Józefiny (ur. 2002).
Jego nagła śmierć wstrząsnęła Polską. Grzegorz Ciechowski zmarł w wieku 44 lat
W grudniu 2001 roku Grzegorz Ciechowski trafił do szpitala z powodu tętniaka serca. Przeszedł skomplikowaną operację, po której doszło do poważnych powikłań. Mimo szybkiej akcji ratunkowej, muzyk zmarł 22 grudnia 2001 roku w wieku zaledwie 44 lat. Nie doczekał narodzin czwartego dziecka - córki Józefiny.
Bawiliśmy się w chowanego i w radiu usłyszałem, że tata nie żyje. Miałem pięć lat, ale pamiętam to do dziś- cytuje słowa syna Grzegorza Ciechowskiego portal medonet.pl.
Informacja o jego śmierci była ogromnym szokiem dla fanów i środowiska muzycznego. Pozostawił niedokończone projekty, w tym materiał na kolejną płytę Republiki. Jego pogrzeb odbył się 4 stycznia 2002 roku. Urnę z prochami złożono na cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Cały czas próbowałam mieć dobrą minę do złej gry. Czułam się trochę jak ta osoba, która wszystkich pociesza wokół. I nie dawałam sobie przeżyć tej żałoby. Więc to odrzucałam parę lat. Wiadomo, że na pogrzebie płakałam, ale tak naprawdę dałam sobie to przeżyć, myślę że jak miałam tak osiemnaście lat?- wyznała Weronika Ciechowska dla tvn.pl.
Jak przyznała Weronika w cyklu "Jacy rodzice, takie dzieci?" 2 na tvn.pl, nie utrzymuje obecnie kontaktu z macochą i przyrodnim rodzeństwem. Bezpośrednim powodem okazała się publikacja książki Małgorzaty Potockiej "Obywatel i Małgorzata", poświęconej jej relacji z liderem Republiki.
Ta książka wywołała wiele emocji u mojej macochy Anny i ona postanowiła po prostu zerwać ze mną wszystkie kontakty i moje rodzeństwo również- ujawniła.
"Twórcy. Legendy. Ludzie" to autorski cykl Aleksandry Piwowarczyk na tvn.pl, który przybliża sylwetki największych ikon XX wieku - artystów, muzyków, aktorów i reżyserów, którzy na zawsze zmienili oblicze kultury. Jak wyglądała ich droga do wielkiej kariery? Z jakimi problemami mierzyli się w codziennym życiu?
CZYTAJ TEŻ: Dziewczyna ze wsi Lipno zrobiła karierę w Hollywood. Pola Negri ulegała urokom wpływowych mężczyzn