"Szpital św. Anny", odc. 160-164. Otwarcie bazy LPR, problem Wrońskiego i nowy rozdział w życiu Marty. Podsumowanie tygodnia
- Co wydarzyło się w odcinkach 160-164 "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać?
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 160. odcinku?
Sabina dowiedziała się, że jej synowa wypisała się do innego szpitala. Gośka odkryła zagrożenie dla całego szpitala. Pacjent, podejrzewała o upozorowanie wypadku, podłożył bombę w szpitalnej serwerowni! Abratowska ruszyła do akcji i ostatecznie Gośka samodzielnie rozbroiła ładunek. Później funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowali ją, że napastnik wykonał połączenie telefoniczne aktywujące bombę. Gdyby nie Gośka, mogłoby dojść do tragedii...
Sabina poznała Sarę, która przedstawiła się jako siostra Gośki. Gdy Abratowska wróciła do mieszkania, zamarła na widok kobiety. Wyjaśniła, że nie jest jej siostrą, a dawną znajomą. Ojciec Zyty zjawił się w szpitalu wraz z nową partnerką. Zuzanna oznajmiła lekarce, że zamierza zapracować na jej zaufanie. Orłowicz zaproponowała, by przeszły na "ty". Krzysztof poznał Adama, opiekuna Róży - o którym Daria nic mu nie powiedziała...
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 161. odcinku?
Maciek dowiedział się, że pacjent złożył na niego skargę! Mężczyzna zarzucił lekarzowi przyjęcie korzyści majątkowej, błąd w sztuce i brak odpowiedniej komunikacji. Bilewicz wyjaśnił Jaworskiej, że były policjant nie stosował się do zaleceń, co doprowadziło do powikłań. Zrobienie stomii było zaś decyzją ratującą życie. W domu Maciek usłyszał rozmowę Alicji i Olka. Sanewska zapytała syna, czy chciałby wyjechać do USA! Bilewicz uważał, że Alicja nie powinna niczego ustalać za jego plecami. Olek nie chciał zaś wybierać między rodzicami.
Marta czekała na wyniki egzaminu na ratowniczkę pogotowia lotniczego. Podczas interwencji Galica dowiedziała się, że zdała! Później przekazała dobre wieści Gośce, a ta jej pogratulowała. Podczas rozmowy z Sabiną Abratowska wyznała jednak, że nie pała do Marty sympatią. Nazwała Galicę zbyt intensywną i nie wyobrażała sobie ich współpracy. Sabina odkryła zniknięcie bransoletki, którą dostała od syna. Gośka domyśliła się, że winna była Sara. Po cichu kazała znajomej oddać biżuterię.
Przyjaciółki zrobiły Marcie niespodziankę i hucznie uczciły jej sukces. Choć ratowniczka cieszyła się ze swego osiągnięcia, obawiała się pracy z Gośką.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 162. odcinku?
Kaja zaprosiła Wiktora na 18. urodziny brata. Uprzedziła stażystę, że na przyjęciu zjawi się też Wojtek, z którym Grzesiek jest bardzo związany. Gdy Wroński omawiał z Zarzecką szpitalną dokumentację, audytorka zaczęła go masować! Później stanęła nad krzesłem Łukasza, kładąc rękę na jego ramieniu. Nagle do gabinetu weszła Kaja! Była wyraźnie zaniepokojona dwuznaczną sytuacją, w której zastała dyrektora i Aldoną. Próbowała porozmawiać z Zarzecką, wspomniała, że Wroński miał historię niestosownych zachowań wobec kobiet. Aldona nie chciała z nią dyskutować.
Podczas imprezy urodzinowej Wojtek odkrył, że plotki o romansie Kai i stażysty były prawdą. Cieszył się jednak szczęściem lekarki. Grzesiek urządził Kai awanturę. Miał jej za złe to, że przyprowadziła Wiktora. Sytuację załagodziła Ada, która kazała mu dogadać się z nowym chłopakiem siostry.
Alicja odwiedziła Kaśkę, chciała poradzić się jej w sprawie Olka. Podczas rozmowy doszła do wniosku, iż dla syna powinna wrócić do Polski!
Tomek próbował pomóc chłopakowi, który rzekomo sam się postrzelił. Do zdarzenia doszło w domu Roberta Sadowskiego, a cała sytuacja wydała się policji mocno podejrzana. W dodatku Jaworski zauważył zdjęcie przedstawiające Sadowskiego i... jego ojczyma! Lekarz zapytał ojca o fotografię, a ten zamarł. Stwierdził jedynie, że znał mężczyznę w innym życiu i nie widział go od lat.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 163. odcinku?
Krzysztof przeprowadził pierwszą samodzielną operację po powrocie na blok. Gośka zaczęła szukać mieszkania dla Sary. Znajoma lekarki niespodziewanie zjawiła się na SOR-ze i zażądała pieniędzy. Gdy Gośka odmówiła, wspomniała o pewnej tajemniczej dacie, pytając Abratowską, czy wysłała kartkę z życzeniami. Później Sara rozpętała awanturę na SOR-ze. Kpiła z Gośki, krzycząc, że obie wychowały się w domu dziecka i wspomniała, że lekarka ma u niej dług na całe życie. Sabina wyprosiła ją ze szpitala.
Wojtek zajmował się pacjentką, która straciła czucie w nogach (w tej roli Elżbieta Jarosik). Tomek poprosił Hankę o sprawdzenie Roberta Sadowskiego, u którego znalazł zdjęcie ojca. Okazało się, że mężczyzna rok temu wyszedł z więzienia po 15 latach. Jego zdjęcie z ojczymem Tomka musiało więc powstać niedawno.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 164. odcinku?
Gośka otworzyła się przed Sabiną. Wyznała, że w młodości namówiła Sarę na kradzież samochodu wychowawcy. Jej znajoma była wtedy w trakcie procesu adopcyjnego, gdy jej nowa rodzina dowiedziała się o wszystkim, zrezygnowała. Sara już nigdy nie została adoptowana, a Gośka czuła się winna. Ona wyszła na prostą, a kobiecie się to nie udało. Sabina uważała, że lekarka nie powinna być odpowiedzialna za Sarę przez całe życie.
Marta odwiedziła Gośkę w bazie pogotowia lotniczego. Nie mogła się doczekać chwili, gdy zacznie pracę w jednostce. Abratowska oznajmiła jednak, iż skompletowała już zespół i nie ma w nim miejsca dla Galicy! Marta była wściekła i wygarnęła Gośce. Ich sprzeczkę przerwał hałas. Sara, której wcześniej Gośka zaproponowała pracę w firmie sprzątającej, spadła z drabiny, a do jej oka dostał się środek czystości. Marta natychmiast ruszyła jej na pomoc.
Gośka oficjalnie otworzyła bazę pogotowia lotniczego. Gdy później Marta skarżyła się Wojtkowi na Abratowską, ta zaprosiła ją do bazy. Na miejscu zapoznała Galicę z ekipą i przedstawiła ją jako... nową ratowniczkę w zespole!
Kaśka i Maciek posprzeczali się o Alicję. Bilewicz nie ufał mamie Olka, która chciała wrócić do Polski. Gdy przed wyjazdem na lotnisko Sanewska chciała powiedzieć synowi o swoich planach, chirurg kategorycznie jej zabronił. Polecił Alicji wstrzymać się do chwili, gdy będzie pewna swej decyzji.
Zarzecka namówiła Wrońskiego, by zjawił się na kolacji z przedstawicielami urzędu miasta i urzędu wojewódzkiego. Po spotkaniu chciała omówić z Łukaszem coś jeszcze i zaprosiła go do barku. Chwilę później wspomniała, że oboje są dorośli, mają wolny wieczór, a ona doskonale zrozumiała jego sygnały! Wroński był wyraźnie zakłopotany. Gdy zadzwonił Wojtek, skłamał, że to pilny telefon ze szpitala i ulotnił się z restauracji. Później wyznał kuzynowi, że go uratował.
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.